Szukaj
Konto

„Rz”: Agenci FSB pobierali stypendium z polskiego MSZ

05.11.2025 17:07
ABW
Źródło: fot. ABW
Komentarzy: 0
Rosyjskie małżeństwo, które miało należeć do antyputinowskiej opozycji, przez lata otrzymywało stypendium finansowane przez polski rząd. Śledztwo ujawniło, że Igor R. był agentem FSB i szpiegował nawet rosyjskich opozycjonistów w Polsce.
Co musisz wiedzieć
  • Igor R. współpracował z FSB co najmniej od 2020 roku.
  • Małżeństwo pobierało stypendium z polskiego MSZ.
  • Na zaszyfrowanym pendrivie znaleziono dane urzędników.

 

Rosjanie ze stypendium MSZ oskarżeni o szpiegostwo

Igor R. został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w połowie 2024 roku. Kilka miesięcy później, w listopadzie, aresztowano także jego żonę Irinę R.

Oboje uchodzili za działaczy opozycji antyputinowskiej - Igor R. był wicekoordynatorem sztabu Aleksieja Nawalnego w Sarańsku i związany z organizacją "Otwarta Rosja".

Śledczy ustalili jednak, że mężczyzna od 2020 roku współpracował z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Według "Rzeczpospolitej" akt oskarżenia przeciwko niemu jest "druzgocący".

Wynika z niego, że R. podpisał zgodę na współpracę, przyjął pseudonim i zgodził się donosić. "Opiekun" z FSB wyposażył go w telefon komórkowy i kartę SIM do kontaktów, a za współpracę otrzymywał zapłatę w rublach

- relacjonuje dziennik.

72 tys. zł z polskiego budżetu

Igor i Irina R. znaleźli się w gronie zaledwie siedmiu rosyjskich stypendystów. Formalnie do Polski sprowadziła ich Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej. Pismo w tej sprawie podpisał ówczesny wiceminister edukacji i nauki Włodzimierz Bernacki, dziś senator PiS.

Według naszych nieoficjalnych informacji Czarnek był przeciwny pomysłowi, by fundować stypendia Rosjanom

- informuje "Rzeczpospolita".

Szpiegował opozycję i przekazywał dane

Po przyjeździe do Polski Igor R. miał zbierać informacje o rosyjskiej opozycji, studentach i wykładowcach. W śledztwie jego żona Irina przyznała, że mąż został zwerbowany przez FSB w zamian za "pomoc w sprawach urzędowych".

Nie pracował w tamtym czasie, a miał pieniądze

- zeznała. Na zaszyfrowanym pendrivie, który miała przewieźć do Rosji, znajdowały się nazwiska osób z polskiego MSZ odpowiedzialnych za przyznanie im rządowego stypendium.

Jak to możliwe, że dostali stypendium?

Do momentu zatrzymania w 2024 roku małżeństwo korzystało ze stypendium finansowanego przez polski MSZ. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", program powstał rok przed agresją Rosji na Ukrainę i miał wspierać rosyjskich opozycjonistów.

Konkurs nie został ogłoszony publicznie, aby - jak tłumaczyła jedna z urzędniczek MSZ - "nie podstawiono" kandydatów zwerbowanych przez rosyjskie służby.

Informacje o programie rozprowadzano przez "sprawdzone środowiska opozycyjne wobec władz Federacji Rosyjskiej" oraz m.in. przez Helsińską Fundację Praw Człowieka. Kandydatów wskazały te środowiska, a następnie przekazano ich dane do MSZ.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.11.2025 17:07
Źródło: rzeczpospolita