Rutkiewicz: Wibatech jedzie po zwycięstwo

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Marek Rutkiewicz, kolarz grupy Wibatech Merx 7R, od ponad dekady jest dyżurnym kandydatem do zwycięstwa w Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków. Ale nie wygrał ani razu. Może zwycięży teraz? – W każdym roku pojawiała się jakaś przeszkoda, zwykle krótki czas na przygotowanie formy na Tour de Pologne. Tak było, choćby w ubiegłym roku – mówi Marek Rutkiewicz. – Byłem bardzo zmęczony po pierwszej części sezonu zakończonym mistrzostwami Polski. W pewnym momencie zdecydowałem się wycofać z Wyścigu Solidarności.
Ale nie zawsze tak było. - W 2010 roku byłem gotowy na wygraną, ale w jeszcze lepszej formie był Jacek Morajko, z którym jeździłem w grupie Mróz. Pomogłem koledze w odniesieniu zwycięstwa w całym wyścigu.
Jak będzie w tym roku? - Po mistrzostwach Polski zrobiłem sobie kilka dni wolnego, więc powinienem wejść w wyścig i w kolejnych etapach się rozkręcać - dodaje Rutkiewicz.
Kolarz Wibatechu jest przekonany, że wyścig wygra zawodnik, który dobrze radzi sobie w górach, ale nie jest "gapą" na długich i płaskich etapach. WSiO zaczynamy w Beskidzie Niskim, gdzie może nie ma wysokich gór, ale są trudne podjazdy, które mają ponad 10 procent nachylenia. Wielu zawodników nie radzi sobie w takim terenie , co przed zjazdem na niziny ustawi wstępnie klasyfikację generalną. - Na drugim etapie jest sztywny podjazd pod zamek Kamieniec, który lubię. Jednak nie wystarczy jeździć dobrze w górach, ale także na długich i płaskich etapach - dodaje.
Zdaniem Rutkiewicza wystarczy mocny, boczny wiatr, na płaskim etapie i wszystko może się odwrócić w klasyfikacji generalnej, bo peleton podzieli się na mniejsze grupy - dodaje Rutkiewicz.
Źródło: materiały prasowe
kos
Kto wygra wyścig? - Mam nadzieję, że ktoś z mojej drużyny :-) Mocna na pewno będzie grupa Voster, bo są z Podkarpacia i są mocno zdeterminowani. Groźny będzie Kamil Zieliński z Hurom Team, ale my mamy dobrą drużynę i jedziemy po zwycięstwo.
Jak będzie w tym roku? - Po mistrzostwach Polski zrobiłem sobie kilka dni wolnego, więc powinienem wejść w wyścig i w kolejnych etapach się rozkręcać - dodaje Rutkiewicz.
Kolarz Wibatechu jest przekonany, że wyścig wygra zawodnik, który dobrze radzi sobie w górach, ale nie jest "gapą" na długich i płaskich etapach. WSiO zaczynamy w Beskidzie Niskim, gdzie może nie ma wysokich gór, ale są trudne podjazdy, które mają ponad 10 procent nachylenia. Wielu zawodników nie radzi sobie w takim terenie , co przed zjazdem na niziny ustawi wstępnie klasyfikację generalną. - Na drugim etapie jest sztywny podjazd pod zamek Kamieniec, który lubię. Jednak nie wystarczy jeździć dobrze w górach, ale także na długich i płaskich etapach - dodaje.
Zdaniem Rutkiewicza wystarczy mocny, boczny wiatr, na płaskim etapie i wszystko może się odwrócić w klasyfikacji generalnej, bo peleton podzieli się na mniejsze grupy - dodaje Rutkiewicz.
Źródło: materiały prasowe
kos
Kto wygra wyścig? - Mam nadzieję, że ktoś z mojej drużyny :-) Mocna na pewno będzie grupa Voster, bo są z Podkarpacia i są mocno zdeterminowani. Groźny będzie Kamil Zieliński z Hurom Team, ale my mamy dobrą drużynę i jedziemy po zwycięstwo.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.07.2018 15:24
Komentarze
Sędzia UCI Paweł Skorek: "Prowadzimy wyścig od startu do mety"
02.07.2022 15:40
Komentarzy: 0
- Trudnych sytuacji jest ogrom, nawet mimo dobrej organizacji wyścigu. Zdarza się inaczej poprowadzona trasa, w przeszłości bywało też, że zawodnicy wjeżdżali na linię mety z obu kierunków - opowiada sędziujący Wyścig Solidarności i Olimpijczyków Paweł Skorek.
Czytaj więcej
Wyścig Solidarności i Olimpijczyków. Dziś decydujące starcie
02.07.2022 11:28
Niepewność do ostatnich metrów. Tim Bierkens wygrał IV etap Solidarki
01.07.2022 21:03
Ruszył IV etap Solidarki
01.07.2022 15:06
III etap Solidarki. Góra, dół i góra dół
30.06.2022 23:37