Romuald Szeremietiew: Istnieje realne zagrożenie ze strony Moskwy
25.09.2017 20:46

Komentarzy: 0
Udostępnij:
"Niestety, realne zagrożenie [ze strony Moskwy] istnieje. Co więcej, ma ono już pewną – nazwijmy to „wartość stałą”. Należy przyjąć, że Kreml trzyma w gotowości bojowej swoje wojska i skorzysta z każdej możliwości, aby ich użyć. Jak to może wyglądać, wiemy, bogatsi o doświadczenia zaangażowania Rosji na Kaukazie i na wschodzie Ukrainy" - powiedział były wiceminister obrony w wywiadzie dla "Naszego Dziennika".
Zdaniem Romualda Szeremietiewa manewry Dragon-2017 z udziałem wojsk sojuszniczych NATO nie mają walorów "odstraszających" Rosjan, którzy są odporni na tego typu działania. Profesor wskazuje ponadto, że ćwiczenia NATO mają charakter defensywny i są jedynie odpowiedzią na działania Kremla.
- konkluduje Szeremietiew. Jego zdaniem zagrożenie agresją ze strony Rosji jest realne i stałe.
- powiedział. Skomentował także fakt, iż po 2020 roku mają się w Polsce pojawić baterie rakiet Patriot.
- stwierdził Szeremietiew.
źródło: naszdziennik.pl
Nie przypuszczam, aby manewry sił Sojuszu Północnoatlantyckiego skłoniły Rosję do wycofania się z Ukrainy i rezygnacji z działań mocno konfrontacyjnych
- konkluduje Szeremietiew. Jego zdaniem zagrożenie agresją ze strony Rosji jest realne i stałe.
Należy przyjąć, że Kreml trzyma w gotowości bojowej swoje wojska i skorzysta z każdej możliwości, aby ich użyć. Jak to może wyglądać, wiemy, bogatsi o doświadczenia zaangażowania Rosji na Kaukazie i na wschodzie Ukrainy
- powiedział. Skomentował także fakt, iż po 2020 roku mają się w Polsce pojawić baterie rakiet Patriot.
Dziś w obronie przestrzeni powietrznej mamy sytuację dramatyczną. Decyzja obecnego rządu o zakupie zestawów obrony powietrznej to z całą pewnością ważny krok na drodze do tego, by Polska stała się bodajże szóstym państwem NATO, który na wyposażeniu ma system Patriot
- stwierdził Szeremietiew.
źródło: naszdziennik.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.09.2017 20:46
Prof. Romuald Szeremietiew: LWP, którego nie było
19.04.2020 19:50

Komentarzy: 0
Zabieram czasem głos w dyskusjach na tematy wojskowe. Wspomniałem kiedyś, że jako zdeklarowany przeciwnik komunistów nie mogłem w PRL zostać oficerem. Jeden z dyskutantów warknął, że „obrażam” służących wtedy żołnierzy zawodowych. „Z tego wniosek, że wszyscy, którzy zostali podówczas oficerami to komuchy, no bo nie mogli być antykomunistami, bo nie dostaliby gwiazdek.” I na koniec mój oponent wypalił: „Co to jest LWP? Bo o ile wiem, to czegoś takiego raczej nie było.”
Czytaj więcej
Prof. Szeremietiew o głosach polityków opozycji wzywających do buntu wobec państwa polskiego: To strach?
15.04.2020 13:07
Prof. Romuald Szeremietiew: "Wierni swoim poglądom..."
26.01.2020 19:00

Komentarzy: 0
„Nikt nie da nam niepodległości w prezencie. Musimy realizować ten cel licząc przede wszystkim na własne siły. Musimy je organizować do skutecznego działania. Aby to osiągnąć potrzebny jest wysiłek i ofiarność wszystkich tych, dla których idea Polski Niepodległej jest nadrzędna […]. Naszymi sojusznikami są Ci wszyscy, którzy sprawę niepodległości uważają za cel nadrzędny.”\nAkt Założycielski Polskiej Partii Niepodległościowej („Polska Niepodległa” 1985, nr 1, s. 13.)
Czytaj więcej
Prof. Romuald Szeremietiew: GG versus PRL?
19.01.2020 19:00

Komentarzy: 0
Wschodnia granica Polski, według opinii Zachodu, wyrażonej zarówno w 1920 roku (Linia Curzona) jak i w czasie II wojny światowej (konferencje w Teheranie i Jałcie) w zasadzie ma przebiegać na rzece Bug. Zasadniczym jednak - jak można sądzić – były nie tyle zgody USA i Wielkiej Brytanii na wytyczenie wschodniej granicy Polski przez Sowiety, ale ustalenie przez Hitlera i Salina linii rozgraniczenia interesów Niemiec i Rosji w Europie Środkowej, zapisane w pakcie Ribbentrop-Mołotow w sierpniu 1939 r. i skorygowane zgodnie z ustaleniami sowiecko-niemieckiego układu „o przyjaźni i granicy” z 28 września 1939 roku.
Czytaj więcej
Prof. Romuald Szeremietiew: Moskiewska farsa?
12.01.2020 19:00

Komentarzy: 0
Ataki propagandowe czasem są przygrywką do napaści zbrojnej. Propaganda ma wcześniej przekonać opinię i polityków innych krajów, że ofiara agresji na to zasługuje. Obserwując poczynania propagandystów Kremla, w czym uczestniczy także prezydent Federacji Rosyjskiej przypomnijmy, co przed 1939 rokiem robili niemieccy fachowcy od propagandy. Otóż podjęli oni ogromne starania, aby przekonać światową opinię publiczną o słuszności praw Rzeszy do polskiego Pomorza, Śląska i Wielkopolski. Wtedy, tak jak teraz w Rosji, organizatorami wrogich Polsce akcji propagandowych były osoby i urzędy państwowe, ministerstwa, wojsko (Reichswehra), a całością przedsięwzięć kierowały wyspecjalizowane komórki ministerstwa spraw zagranicznych (Auswärtiges Amt). W tym ważną rolę odgrywały placówki dyplomatyczne Niemiec wspomagające działalność propagandową prowadzoną na terenie innych państw.
Czytaj więcej
