"Reżim Łukaszenki nie może wygrać". Solidarność z białoruskimi działaczami związkowymi

Spotkanie prowadzili Mateusz Szymański oraz Yury Ravavoi z Biura Zagranicznego Komisji Krajowej "Solidarności".
Jest to dla nas bardzo ważne spotkanie. Jest to także w pewnym sensie kontynuacja ścieżki, którą przeszła Solidarność. Czujemy szczególną więź z obywatelami Białorusi, którzy walczą dzisiaj o podstawowe prawa demokratyczne i po prostu o wolność. Jest mi bardzo miło gościć Państwa w naszym biurze. Nasza dyskusja ogniskuje się wokół kilku spraw - przede wszystkim chcemy dowiedzieć się, co dzieje się w tej chwili na Białorusi, jaki jest los ludzi, którzy znajdują się w więzieniach, z jakimi problemami mierzycie się w waszej działalności związkowej
- powiedział na wstępie Mateusz Szymański.
Yuri Ravavoi moderując spotkanie pod kątem gości z Białorusi przetłumaczył im sformułowany przez Mateusza Szymańskiego wstęp i przypomniał krótko swoją historię.
Pod koniec sierpnia 2022 roku musiałem wyjechać z Białorusi, z Grodna i trafiłem do rodziny "Solidarności"
- powiedział.
W 2022 roku wyjechaliśmy z Białorusi, byliśmy zmuszeni do ucieczki. Wiele osób z białoruskiego ruchu związkowego zostało zatrzymanych przez władze. Ja również zostałem zatrzymamy i przez miesiąc przebywałem w więzieniu, ale nie było podstaw, aby sfabrykować sprawę przeciwko mnie. Udało mi się z więzienia wyjść, ale otrzymałem adnotację, że jeśli następnym razem do niego trafię, to już na długo. Jestem wdzięczny naszym przyjaciołom z Niemiec i naszej międzynarodowej sekretarz za wsparcie od niemieckich związków zawodowych, jakie uzyskaliśmy w Bremie. Stworzyliśmy stowarzyszenie o nazwie "Solidarność", na wzór polskiej organizacji związkowej
- powiedział pełniący obowiązki szefa Białoruskich Demokratycznych Związków Zawodowych.
Teraz to stowarzyszenie w Bremie przedłuża pracę kongresu Demokratycznych Związków Zawodowych powołanego po to, aby pomagać więźniom na Białorusi i żeby odnowić związki zawodowe w tym kraju. Po tym, jak zatrzymano przewodniczącego i wiceprzewodniczącego naszej organizacji, udało nam się zebrać radę z tych ludzi, którzy nie zostali uwięzieni i w ten sposób zostałem p/o szefa Białoruskich Związków Zawodowych. Powstał pomysł, aby stworzyć międzynarodowe biuro naszej związkowe i tak też się stało
- wyjaśnił.
Jak podkreślił, w swojej wypowiedzi, na Białorusi trwa atak na związki zawodowe. Ci działacze, którzy nie znaleźli się w więzieniach, są nękani innymi metodami.
Pracujemy trochę jak partyzanci, w podziemiu. Dobrym efektem naszych działań było przyjęcie rezolucji o Białorusi zgodnie z 33 artykułem ustawy o międzynarodowej organizacji pracy. W ramach swojej działalności staramy się zapewnić ludziom w czasie rozpraw sądowych wsparcie świadków dokumentujących przebieg rozpraw. To bardzo ważna działalność, tortur i represji przeciwko społeczeństwu białoruskiemu nie możemy zapomnieć. Celem Łukaszenki jest sprawienie, aby o tym, co dzieje się na Białorusi, nie dowiedziała się społeczność międzynarodowa
- dodał.
Bardzo się cieszę, że mamy kontakt i wsparcie od związkowców z różnych krajów, także od "Solidarności". Jestem bardzo wdzięczna Solidarności za waszą akcję z pocztówkami informującymi o zatrzymanych związkowcach i za wywieranie w ten sposób nacisku na reżim. Autorem tego pomysłu była Barbara Surdykowska z biura eksperckiego Solidarności. Dziękuję za to, że członkowie Solidarności wysyłali te pocztówki do ambasad. Wasz pomysł skopiowali Niemcy i przeprowadzili taką samą kampanię w swoim języku i wśród swoich związkowców
- podkreśliła sekretarz związku.
Mateusz Szymański z Biura Zagranicznego Komisji Krajowej "Solidarności" zaznaczył, jak ważne dla prześladowanych i więzionych na Białorusi jest danie im poczucia, że nie są w swojej walce osamotnieni.
Nasza kampania była może prosta, ale bardzo ważna, szczególnie dlatego, że każdy sygnał solidarności z osobami zatrzymanymi dociera do nich. Takie wsparcie jest dla nich bezcenne, dzięki poczuciu, że nie są sami, nie załamują się. Kampania ta była ważna także dla naszych szeregowych członków Związku. W ten sposób budujemy świadomość problemu, ale także wywieramy realny nacisk na białoruską ambasadę w Polsce, pokazujemy, że nie jesteśmy na wasze sprawy obojętni, ale że są one dla nas ważne
- zaznaczył.
Nie wiem, ile dokładnie wysłaliśmy kartek. Pierwszy wydruk liczył tysiąc egzemplarzy, ale musieliśmy je jeszcze kilka razy dodrukowywać. To dowód na to, że Polacy nie są obojętni na to, co dzieje się na Białorusi. Czas tej kampanii nie był sprzyjający, bo równolegle toczy się przecież wojna na Ukrainie i wszyscy zapewne jesteśmy myślami właśnie tam. Ale kiedy Piotr Duda mówi o Ukrainie, często podkreśla przy tej okazji, że nie wolno zapominać także o Białorusi i o prześladowaniach reżimu wobec obywateli tego kraju. Te sprawy są zresztą ze sobą powiązane. Zakończyliśmy pewien etap, ale trzeba już myśleć o tym, co dalej, żeby absolutnie ani na moment Łukaszenka nie miał poczucia, że reżim białoruski wygrał
- dodał.
Dr Robert Szewczyk, specjalista ds. międzynarodowych Komisji Krajowej "Solidarności" podzielił się refleksjami ze swojej wizyty na Białorusi, którą odbył wspólnie z szefem Związku Piotrem Dudą.
Po tym, kiedy ludzie na Białorusi wyszli na ulice, szef Solidarności Piotr Duda zdecydował, że trzeba się tam wybrać. Towarzyszyłem mu w tej wizycie. Byliśmy pełni wątpliwości, czy uda nam się w ogóle przekroczyć granicę. Udało się to jednak bez problemu. Nie mogę nie wspomnieć o pomocy polskiej ambasady w Mińsku, która udostępniła nam swoich pracowników jako przewodników, zapewniła transport i miejsce do bezpiecznych spotkań. W tamtym czasie uderzyło mnie szczególnie to, że Białorusini demonstrowali pod swoją flagą - nie unijną ani żadną inną, ale pod własnymi barwami narodowymi. Nie formułowali wielkich haseł politycznych, ich podstawowym postulatem była chęć dobrego, godnego życia w swoim kraju, w wolnej Białorusi
- zaznaczył dr Szewczyk.
Podczas spotkania jego uczestnicy wymienili się spostrzeżeniami dotyczącymi niedawnego nieudanego puczu w Rosji, powiązań pomiędzy wojną na Ukrainie a prześladowaniami przeciwników reżimu Łukaszenki na Białorusi, a także perspektyw rozwoju ruchu związkowego działającego w podziemiu i poza granicami kraju.
AŻ
Nocna akcja przy granicy. Komunikat wojska
Balony nad Podlasiem. Straż Graniczna wydała komunikat
Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy




