Szukaj
Konto

Radio Swoboda: Tortury w Azji Centralnej są powszechne i bezkarne

08.02.2026 11:44
Więzienie - zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
W państwach Azji Centralnej wciąż powszechnie stosuje się tortury w aresztach, więzieniach czy na komisariatach; ofiary rzadko doczekują się sprawiedliwości, a władze zamiatają incydenty pod dywan — opisuje w swojej analizie portal Radia Swoboda.
Co musisz wiedzieć
  • We wszystkich pięciu postsowieckich krajach Azji Centralnej doniesienia o torturach i złym traktowaniu zatrzymanych i podejrzanych pojawiają się regularnie.
  • Lejla Nazgul Sejitbek, szefowa organizacji Freedom for Eurasia z siedzibą w Wiedniu, podkreśla, że problem ma charakter strukturalny i dotyczy całego regionu.
  • Według Sejitbek jednym z kluczowych problemów jest brak niezależności organów ścigania i sądów.

 

We wszystkich pięciu postsowieckich krajach Azji Centralnej — Tadżykistanie, Kirgistanie, Kazachstanie, Uzbekistanie i Turkmenistanie — doniesienia o torturach i złym traktowaniu zatrzymanych i podejrzanych pojawiają się regularnie, lecz winni nadużyć najczęściej pozostają bezkarni. W wielu przypadkach ofiary i ich rodziny są zastraszane i "proszone" o zaniechanie składania skarg - czytamy w analizie.

Choć każde z wymienionych państw formalnie zakazuje w swym prawodawstwie tortur i okrutnego traktowania - a kraje te są również sygnatariuszami międzynarodowych konwencji i innych aktów prawnych dotyczących tego zagadnienia - rzeczywistość wygląda inaczej. Badania i raporty organizacji zajmujących się prawami człowieka wskazują na to, że wiele przypadków nigdy nie zostaje oficjalnie zarejestrowanych albo śledztwa są umarzane z powodu "braku dowodów".

Znęcanie się powszechną praktyką

Prawnik Gulczechra Chołmatowa z Tadżyckiej Koalicji Prawnej opowiada o setkach zgłoszeń od zatrzymanych lub ich rodzin, które opisują zdarzenia takie jak pobicia, rażenie prądem, czy psychiczne znęcanie się nad zatrzymanymi.

"Tortury i okrutne traktowanie stosowane są w celu uzyskania przyznania się do winy, karania lub poniżania ludzkiej godności"

- powiedziała Chołmatowa.

Z kolei Lejla Nazgul Sejitbek, szefowa organizacji Freedom for Eurasia z siedzibą w Wiedniu, podkreśla, że problem ma charakter strukturalny i dotyczy całego regionu.

"Sytuacja w Kirgistanie, Kazachstanie, Uzbekistanie, Tadżykistanie i Turkmenistanie wygląda bardzo podobnie: tortury wciąż są wykorzystywane jako narzędzie szybkiego 'rozwiązywania' spraw i uzyskiwania zeznań, a także do zastraszania społeczeństwa i tłumienia krytyki wobec władz"

- powiedziała.

Brak niezależności organów ścigania

Według Sejitbek jednym z kluczowych problemów jest brak niezależności organów ścigania i sądów — skargi na nadużycia są bowiem, de facto, rozpatrywane przez tych samych ludzi i te same instytucje, których dotyczą. Do tego dochodzi presja wywierana na skarżących, świadków i obrońców praw człowieka. Możliwości działania organizacji pozarządowych, mediów i monitoringu w więzieniach są systematycznie ograniczane.

W analizie Radia Swoboda czytamy też, że w Kirgistanie organizacja Freedom for Eurasia odnotowała wiele świadectw zatrzymanych, którzy byli torturowani w piwnicach aresztu Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (spadkobiercy KGB) przez funkcjonariuszy tej instytucji. Rozmówcy Freedom for Eurasia utrzymują, że byli bici, rażeni prądem, podduszani, podtapiani, a następnie zmuszano ich do nagrywania na wideo wymuszonego w ten sposób przyznania się do winy i wyrażania "skruchy".

Ofiary nie mogą liczyć na sprawiedliwość

Również w Kazachstanie tego rodzaju zdarzenia nie są niczym niezwykłym. Ofiary nie mogą też liczyć na sprawiedliwość - Radio Swoboda opisuje przypadek skazania trzech policjantów na karę pięciu lat więzienia po udowodnieniu im znęcania się nad zatrzymanym; sąd wyższej instancji nie dopatrzył się jednak znamion czynu zabronionego w okrutnym pobiciu aresztanta, a oskarżonych oczyszczono z zarzutów.

Podobnie jest w Uzbekistanie. Organizacje zajmujące się obroną praw człowieka alarmują, że wybiórcze ściganie osób winnych nadużyć pozostaje tam normą, a wiele oskarżeń nie spotyka się z odpowiedzią ze strony władz.

Bezkarność i systemowe zaniedbania oznaczają, że przemoc wobec zatrzymanych pozostaje w krajach Azji Centralnej realnym problemem. Nagłaśnianie poszczególnych przypadków czy angażowanie instytucji międzynarodowych może przyczynić się do zmniejszenia skali nadużyć, ale bez fundamentalnych reform i niezależnego systemu wymiaru sprawiedliwości sytuacja praw człowieka w regionie będzie wciąż pozostawiać wiele do życzenia - podsumowuje Radio Swoboda.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.02.2026 11:44
Źródło: PAP