Szukaj
Konto

Przestępcy ścigani przez Interpol wybierają Polskę. Niepokojące dane

policja, straż graniczna zatrzymują przestępców
Źródło: policja.pl | Autor: policja.pl | Licencja: policja.pl | Policja
Ścigani za zabójstwa, przemyt czy udział w zorganizowanych grupach przestępczych coraz częściej trafiają do Polski. Jak opisuje "Rzeczpospolita", osoby objęte najwyższym poziomem poszukiwań Interpolu potrafią latami funkcjonować w naszym kraju pod fałszywą tożsamością.
Co musisz wiedzieć:
  • W Polsce zatrzymano już dziesiątki osób z czerwoną notą
  • Przestępcy ukrywają się pod fałszywymi danymi i prowadzą biznesy
  • Służby wskazują na łatwość „wtopienia się w tłum”

 

Polska na mapie przestępców ściganych przez Interpol

Jak wynika z ustaleń "Rzeczpospolitej", osoby ścigane tzw. czerwoną notą Interpolu coraz częściej wybierają Polskę jako miejsce ukrycia.

Dokument ten zobowiązuje służby w 195 krajach do poszukiwania szczególnie niebezpiecznych przestępców - sprawców zabójstw, handlarzy bronią i narkotykami czy członków zorganizowanych grup.

Z danych policji wynika, że skala zjawiska rośnie. W 2024 roku zatrzymano w Polsce 184 osoby objęte czerwoną notą, w tym 44 cudzoziemców. W ubiegłym roku było to już ponad 200 osób, z czego ponad 50 stanowili obcokrajowcy. W pierwszych miesiącach tego roku ujęto kolejnych kilkunastu.

W związku z sytuacją międzynarodową, w tym wojną w Ukrainie oraz otwartymi granicami, zagraniczni przestępcy próbują się ukrywać w Polsce. Nasi „łowcy cieni” skutecznie ich namierzają i zatrzymują

 - mówi "Rzeczpospolitej" podinspektor Robert Opas z KGP.

 

Fałszywe tożsamości i życie „w cieniu”

Przestępcy często funkcjonują w Polsce przez lata, nie wzbudzając podejrzeń. Jak opisuje "Rzeczpospolita", 45-letni Ukrainiec skazany za brutalne zabójstwo w Belgii pracował w Lublinie jako robotnik budowlany. Posługiwał się sfałszowanym paszportem i wtopił się w środowisko pracowników.

Podobnie działał 50-letni obywatel Turcji, skazany za przemyt heroiny. Przez około pięć lat mieszkał w Polsce pod fałszywą tożsamością, prowadząc lokal gastronomiczny w Rzgowie. Przy zatrzymaniu miał kilka kompletów dokumentów.

Nawet podczas kontroli drogowych nie wychodził w żadnych systemach. Firmę założył także na fikcyjne dane - wskazuje rozmówca "Rzeczpospolitej" z CBŚP.

 

Groźni przestępcy wpadają przypadkiem

Jak wynika z relacji "Rzeczpospolitej", niektórzy poszukiwani wpadają zupełnie przypadkowo - podczas rutynowych kontroli drogowych czy działań patrolowych.

Tak było w przypadku obywatela Uzbekistanu zatrzymanego w Gdańsku, czy Mołdawianina namierzonego przez policjantów z grupy Speed. Zdarza się również, że zatrzymań dokonuje Straż Graniczna.

Poszukiwani często wpadają przy kontrolach drogowych, na lotniskach czy dworcach - podkreśla Robert Opas.

 

Dlaczego Polska?

Eksperci wskazują kilka powodów. Jak podaje "Rzeczpospolita", kluczowe znaczenie mają otwarte granice w strefie Schengen, duża liczba cudzoziemców oraz możliwość funkcjonowania pod przykrywką legalnej działalności.

Ze względu na dużą liczbę cudzoziemców, poszukiwanym łatwiej „zniknąć w tłumie” - ocenia Tomasz Safjański, były oficer policji.

Ekspert zwraca także uwagę na problemy z integracją baz danych i wymianą informacji między służbami.

 

Większa skuteczność czy realny problem?

Zdaniem Tomasza Safjańskiego wzrost liczby zatrzymań nie musi oznaczać, że Polska stała się bezpieczną przystanią dla przestępców. Może to być efekt skuteczniejszej pracy policji oraz zmian w funkcjonowaniu międzynarodowych grup przestępczych po wybuchu wojny w 2022 roku.

Jak podkreśla, wielu poszukiwanych przemieszcza się w obrębie strefy Schengen, gdzie kontrole są ograniczone, a działania służb przenoszą się z granic do wnętrza państw.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.05.2026 12:56
Źródło: rzeczpospolita