Szukaj
Konto

Pożar w Nisku. Są nowe informacje

pożar w Nisku
Źródło: PAP | Autor: Darek Delmanowicz | Licencja: Licencja PAP | pożar w Nisku
Do rana potrwa dogaszanie pożaru, który wybuchł w piątek w Nisku na Podkarpaciu. Spłonął magazyn oraz sklep z częściami do ciągników rolniczych. Podczas akcji gaśniczej zginęło dwóch strażaków z komendy PSP w Nisku, w tym przewodniczący KZ NSZZ "S" przy KP PSP w Nisku.

Nowe informacje ws. pożaru w Nisku

Jak powiedział PAP w piątek późnym wieczorem rzecznik podkarpackich strażaków st. bryg. Marcin Betleja, większość strażaków, która brała udział w gaszeniu pożaru, wróciła już do jednostek. 

Na miejscu wciąż jednak pracują strażacy, trwa m.in. przelewanie wodą pogorzeliska. Na pewno strażacy będą dozorować pogorzelisko przez całą noc 

– dodał. 

St. bryg. Betleja podał, że w sumie udział w akcji wzięło ponad 150 strażaków. 

Nie żyje dwóch strażaków

Pożar magazynu oraz sklepu z częściami do ciągników rolniczych wybuchł w piątek ok. godz. 8. 

W trakcie gaszenia ognia dwóch strażaków Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nisku zostało odciętych przez ogień. Szybko zostali ewakuowani ze strefy, ale niestety, nie udało się uratować ich życia 

– poinformował st. bryg. Betleja.

Jak relacjonował podczas briefingu prasowego komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie nadbryg. Tomasz Baran, cały czas była łączność ze strażakami, którzy informowali o sytuacji.

- Jednak w pewnym momencie nadali sygnał „Ratunek”. Zostali odcięci od możliwości ewakuacji, dając informację, że pożar rozprzestrzenia się błyskawicznie i potrzebują pomocy – mówił nadbryg. Baran.

Strażacy, idąc na ratunek, weszli do środka, jednak warunki były na tyle ekstremalne, że udało się odnaleźć tylko pierwszego z wzywających pomocy strażaków i został natychmiast ewakuowany na zewnątrz. Strażak nie dawał już oznak życia i podjęto akcję reanimacyjną.

- Jednocześnie kolejni strażacy udali się do środka, szukając drugiego kolegi. Natomiast sytuacja pożarowa była na tyle trudna, że płomienie dwa razy wypychały ich na zewnątrz. Dopiero trzecia próba podejścia pozwoliła na wyciągnięcie strażaka na zewnątrz. I z przykrością muszę stwierdzić, że obydwaj strażacy oddali życie na miejscu zdarzenia – podkreślił komendant.

Dodał, że zgłoszenie o pożarze wpłynęło 8.24 i po siedmiu minutach zastępy straży były na miejscu.

W hołdzie strażakom, którzy zginęli, w piątek o godzinie 18 w jednostkach PSP i OSP w całym kraju zostały włączone sygnały świetlno-dźwiękowe w pojazdach pożarniczych.

Na razie nie wiadomo, jakie materiały zajęły się ogniem i dlaczego pożar rozwinął się w tak szybkim tempie. 

Na miejscu pożaru była obecna również wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul. Podczas briefingu zaznaczyła, że strażacy ci mieli duże doświadczenie i całe życie przed sobą. - Dlatego jest nam bardzo, bardzo przykro z tego powodu – powiedziała.

Zapewniła, że wszystkie osoby potrzebujące wsparcia psychologicznego taką pomoc już otrzymały. Psychologowie zostaną także skierowani do rodzin strażaków uczestniczących w akcji gaśniczej.

- Strażacy zrobili wszystko, co można było zrobić, żeby uratować życie swoich kolegów. Niestety, nie udało się – dodała.

Symboliczne opuszczenie flag

Wojewoda zarządziła opuszczenie flag państwowych do połowy masztu na budynkach Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie oraz jego delegatur w dniach 16-19 października 2026 r. Zwróciła się także z apelem do organów administracji publicznej, jednostek organizacyjnych oraz mieszkańców województwa podkarpackiego o godne uczczenie pamięci zmarłych strażaków.

Kondolencje rodzinie ofiar złożyli prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, a także m.in. komendant Państwowej Straży Pożarnej oraz Służba Ochrony Państwa.

„Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznej śmierci dwóch strażaków, którzy zginęli podczas akcji gaśniczej w Nisku. Do końca wierni swojej służbie, stawili czoła żywiołowi, narażając własne życie. Ich poświęcenie pozostanie świadectwem najwyższej odwagi i oddania drugiemu człowiekowi. Dziękuję Im za ofiarną służbę Polsce i Polakom, za odwagę i gotowość do niesienia pomocy nawet za cenę własnego życia. Rodzinom i Bliskim tragicznie zmarłych oraz całej społeczności strażaków składam wyrazy najgłębszego współczucia” - napisał na platformie X prezydent. 

Premier napisał: „Rodzinom i Bliskim zmarłych strażaków, którzy zginęli podczas akcji gaśniczej w Nisku, składam najszczersze wyrazy współczucia. W tych trudnych chwilach myślami jestem z Wami”.

Szef MSWiA podkreślił, że „śp. Bartłomiej i Śp. Wojciech ponieśli najwyższą cenę, wypełniając swoje zadania do samego końca”. „Składam najszczersze kondolencje Rodzinom, Bliskim oraz Współpracownikom Cześć Ich pamięci!” - przekazał na X Kierwiński.

W piątek wieczorem w rozmowie z dziennikarzem WP.pl wiceminister SWiA oraz b. komendant główny PSP Wiesław Leśniakiewicz powiedział, że w Nisku prawdopodobnie doszło do tzw. rozgorzenia, czyli bardzo szybkiego przejścia pożaru do fazy rozwiniętej. Zapewnił jednocześnie, że rodziny poległych będą w należyty sposób zabezpieczone. Także finansowo. Do rodzin obu strażaków skierowano zespoły psychologów oraz kapelana.

W związku z tragedią burmistrz gminy i miasta Nisko ogłosił żałobę, która obowiązuje do poniedziałku. 

Na znak żałoby flagi na masztach należących do samorządu oraz jej jednostek podległych opuszczone będą do połowy masztu.

W dniach żałoby odwołuje się wszystkie wydarzenia o charakterze rozrywkowym, których organizatorem jest gmina i miasto Nisko, jednostki podległe, organizacyjne lub pomocnicze

– podał samorząd na swojej stronie internetowej. 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.10.2026 20:47
Źródło: PAP