Pożar na popularnej chorwackiej wyspie. Setki osób uciekały przed ogniem

Wielki pożar na Braču. Niemal 700 osób ewakuowanych
Dramatyczne sceny rozegrały się na jednej z najbardziej znanych chorwackich wysp. Pożar, który od kilku dni trawi Brač, w nocy gwałtownie zbliżył się do miejscowości Milna oraz położonych nad morzem zatok.
Według najnowszych informacji chorwackich mediów niemal 700 osób zostało ewakuowanych z terenów zagrożonych przez ogień. Wśród nich byli również zagraniczni turyści. Sytuacja była szczególnie trudna w zatokach na zachodnim wybrzeżu Braču. Część ludzi musiała zostać zabrana drogą morską.
Ludzi wywożono z zatok łodziami
Akcję na morzu koordynowały chorwackie służby ratownicze i kapitanat portu w Splicie. Według wstępnych danych około 200 osób, w tym dzieci, seniorzy i osoby niepełnosprawne, znalazło się w szczególnie niebezpiecznej sytuacji.
185 osób zabrano jednostkami należącymi do kapitanatu portu i jego lokalnych oddziałów. Kolejnych 500 osób zostało ewakuowanych przy wykorzystaniu statków turystycznych. W działaniach uczestniczyły także jednostki policji morskiej czy chorwackiej straży przybrzeżnej.
Milna została obroniona przed ogniem
W nocy szczególne obawy budziła sytuacja w Milnie. Ogień gwałtownie zbliżał się do miejscowości, a strażacy prowadzili działania bezpośrednio w pobliżu budynków.
Nad ranem chorwackie służby poinformowały jednak, że Milna została obroniona. Część obiektów została uszkodzona lub nadpalona, ale nie doszło do zniszczenia miejscowości.
Pożar na Braču nadal pozostaje aktywny. Do akcji ponownie skierowano samoloty gaśnicze Canadair, a strażacy pozostają na miejscu i zabezpieczają teren.
Chorwackie media informują również o dwóch osobach, które ucierpiały podczas wydarzeń związanych z pożarem i ewakuacją. 76-letnia kobieta wpadła do wody podczas ewakuacji z łodzi i niemal utonęła. Została przewieziona do szpitala w Splicie, gdzie trafiła na oddział intensywnej terapii. Według informacji przekazanych przez szpital jej życie jest zagrożone.
Pożar na wyspie Brač wybuchł w czwartek
Ogień pojawił się w czwartek wieczorem w rejonie Ložišća. Początkowo płonęła trawa, niskie zarośla i makia na trudno dostępnym terenie. Silny wiatr spowodował jednak szybkie rozprzestrzenianie się pożaru. W kolejnych dniach do walki z żywiołem kierowano następnych strażaków i samoloty gaśnicze.
Sytuacja ponownie stała się krytyczna w sobotę wieczorem, gdy ogień ruszył w stronę Milny oraz położonych nad morzem zatok. Najtrudniejsze godziny przypadły na noc z soboty na niedzielę. Strażacy nadal pracują na Braču, a sytuacja na pogorzelisku jest monitorowana.
Komentarze
Pożar w sanockim skansenie. Spłonął XVII-wieczny kościół
Ogromny pożar na Pomorzu. Ważny apel do mieszkańców

Pożar szaleje w Chorwacji. Tysiąc osób ewakuowanych, dziesiątki rannych

Tragedia na Istrii. Polski nurek zmarł po nurkowaniu w pobliżu Medulinu


