Szukaj
Konto

Powrót Grupy Wagnera. Syn Prigożyna buduje imperium

grupa wagnera rosyjska flaga
Źródło: chat GPT | Autor: AI | Licencja: chat GPT | Najemnicy zdj. ilustr.
Nawet ponad 400 mln dolarów rocznie może trafiać do rodziny Prigożynów dzięki działalności prowadzonej w Afryce. Jak ujawnia „The Wall Street Journal”, syn nieżyjącego założyciela Grupy Wagnera przejął kontrolę nad częścią rosyjskich najemników w Republice Środkowoafrykańskiej. Paweł Prigożyn ma czerpać ogromne zyski z wydobycia złota, handlu bronią i narkotykami, a jego ludzie ochraniają miejscowego prezydenta.
Co musisz wiedzieć:
  • Paweł Prigożyn zachował kontrolę nad częścią najemników Grupy Wagnera.

  • Wagnerowcy mają zarabiać na złocie, handlu bronią i narkotykami.

  • Według ekspertów rodzina Prigożynów uzyskuje ponad 400 mln dolarów rocznie.

Syn Prigożyna przejął część Grupy Wagnera

Paweł Prigożyn, syn założyciela Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna, przejął kontrolę nad częścią rosyjskich najemników działających w Republice Środkowoafrykańskiej. Jak wynika z ustaleń „The Wall Street Journal”, pozostali wagnerowcy zostali podporządkowani rosyjskiemu Ministerstwu Obrony i włączeni do utworzonego przez Moskwę Korpusu Afrykańskiego.

Najemnicy pozostający pod kontrolą Prigożyna juniora nadal działają w Republice Środkowoafrykańskiej za zgodą prezydenta Faustina-Archange Touadery. Według amerykańskiego dziennika przywódca tego państwa miał osobiście zwrócić się do Kremla z prośbą o pozostawienie dotychczasowych oddziałów zamiast zastępowania ich regularnymi żołnierzami rosyjskiej armii. Wagnerowcy zostali włączeni do różnych struktur państwowych, w tym jednostek policji, wojska oraz służb wywiadowczych.

 

Grupa Wagnera w Afryce. Złoto, broń i narkotyki

Według informacji uzyskanych przez „The Wall Street Journal” w stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej, Bangi, przebywa obecnie około 500 najemników Grupy Wagnera. Ich głównym zadaniem jest bezpośrednia ochrona prezydenta Touadery przed rebeliantami.

W zamian za świadczone usługi wagnerowcy mają możliwość prowadzenia działalności gospodarczej, również nielegalnej. Jak podaje amerykański dziennik, chodzi między innymi o handel bronią i narkotykami oraz czerpanie dochodów z eksploatacji miejscowych złóż złota. Paweł Prigożyn ma kontrolować największe złoże tego surowca w Republice Środkowoafrykańskiej. Według ustaleń dziennikarzy przynosi ono blisko 250 mln dolarów rocznego zysku. Część transakcji ma być realizowana za pośrednictwem kontaktów na Białorusi.

Działalność Grupy Wagnera nie ogranicza się jednak do wydobycia surowców. Najemnicy mają również kontrolować handel bronią dostarczaną grupom rebelianckim w Sudanie i Libii. Wagnerowcy prowadzą ponadto interesy związane z produkcją alkoholu. Na lokalny rynek trafiają wytwarzane przez nich piwo oraz wódka.

 

Rodzina Prigożynów zarabia ponad 400 mln dolarów rocznie

Skala działalności gospodarczej kontrolowanej przez rodzinę Prigożynów jest ogromna. Według ekspertów organizacji Global Initiative Against Transnational Organized Crime, zajmującej się badaniem transnarodowej przestępczości zorganizowanej, roczne dochody rodziny przekraczają 400 mln dolarów.

Znaczną część tych pieniędzy ma zapewniać działalność w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie Grupa Wagnera utrzymała silną pozycję pomimo podporządkowania części rosyjskich najemników tamtejszemu resortowi obrony.

 

Rosja umacnia wpływy w Republice Środkowoafrykańskiej

Obecność Grupy Wagnera jest również elementem szerszej strategii Moskwy, która dąży do zwiększenia swoich wpływów w państwach afrykańskich. Jak wskazują analitycy, Kreml zgodził się na pozostawienie prywatnych najemników w Republice Środkowoafrykańskiej między innymi w zamian za możliwość realizacji kolejnych inwestycji oraz rozbudowy rosyjskich baz wojskowych.

Moskwa miała również uzyskać zgodę na prowadzenie otwartej rekrutacji do jednostek rosyjskiej armii uczestniczących w wojnie przeciwko Ukrainie. W ten sposób działalność najemników służy nie tylko interesom gospodarczym rodziny Prigożynów, ale również utrzymywaniu rosyjskiej obecności wojskowej i politycznej w regionie.

 

Paweł Prigożyn regularnie odwiedza Bangi

Choć Paweł Prigożyn na co dzień mieszka w Petersburgu, regularnie podróżuje do Republiki Środkowoafrykańskiej. Jak ustalili dziennikarze „The Wall Street Journal”, podczas wizyt w Bangi zatrzymuje się w hotelu Ledger Plaza. Obiekt ten pełni funkcję faktycznej siedziby Grupy Wagnera w kraju. Jest pilnie strzeżony przez uzbrojonych najemników wyposażonych w karabiny maszynowe, a osoby wchodzące do budynku muszą przechodzić kontrolę bezpieczeństwa.

Według ustaleń amerykańskiego dziennika pokazuje to, że pomimo zmian organizacyjnych w rosyjskich strukturach najemniczych rodzina Prigożynów nadal zachowuje znaczące wpływy w Republice Środkowoafrykańskiej.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.10.2026 09:54
Źródło: polsatnews