"Po raz pierwszy w życiu boję się". Stanowski ostrzega w sprawie wyborów

- Krzysztof Stanowski w najnowszym felietonie wyraził poważne obawy o przyszłość demokratycznych wyborów w Polsce.
- Zdaniem dziennikarza perspektywa utraty władzy może skłonić polityków koalicji rządzącej do niebezpiecznych działań.
- Ostre słowa padły po wydarzeniach wokół Trybunału Konstytucyjnego.
W piątek szef Kanału Zero Krzysztof Stanowski opublikował nowy felieton na platformie YouTube, w którym wyraził strach o przyszłość demokracji w Polsce. Dziennikarz odniósł się do wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego i ostrzegł przed możliwymi konsekwencjami obecnego konfliktu politycznego.
– Jest bardzo możliwe, że demokracja w Polsce się skończyła. Nie dlatego, że doszło do przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał jest to symbol, ważny symbol, jest to przekroczenie kolejnej granicy, ale nie to mam na myśli. Jest jeszcze gorzej – rozpoczął Stanowski.
Stanowski boi się o demokratyczne wybory w Polsce
Zdaniem twórcy Kanału Zero politycy koalicji rządzącej mogą obawiać się utraty władzy ze względu na potencjalną odpowiedzialność karną. Stanowski uważa, że perspektywa więzienia może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji politycznej.
– Demokracja być może się skończyła, ponieważ jedna ze stron poszła tak bardzo po bandzie, że pokojowe oddanie władzy byłoby dla niej po prostu zgłoszeniem się do zakładu karnego i to z prośbą o bardzo długą odsiadkę – stwierdził.
Dziennikarz zastanawiał się, czy w takich okolicznościach obecnie rządzący zdecydują się zaakceptować ewentualną przegraną wyborczą.
– Nie wiem, jakich sztuczek mogą użyć, by do takich wyborów nie doszło lub by były odpowiednio po ich myśli poprowadzone, ale wiem, że człowiek zdesperowany jest po prostu człowiekiem niebezpiecznym i jednocześnie pomysłowym – mówił.
Chwilę później Stanowski wygłosił najmocniejsze ostrzeżenie.
Po raz pierwszy, odkąd nabyłem prawa obywatelskie, mam wrażenie, że do prawdziwych wyborów może nie dojść. Po raz pierwszy w życiu boję się, czy aby na pewno demokracja, do jakiej się przyzwyczaiłem, dalej będzie obowiązywać
– przyznał.
Stanowski przypomniał również, że w przeszłości pojawiały się ostrzeżenia, iż Prawo i Sprawiedliwość nie odda władzy po przegranych wyborach. Według niego tamte zapowiedzi nie znalazły potwierdzenia, natomiast dziś sam zaczyna mieć podobne obawy.
Moje pytanie brzmi, jeśli na dwa miesiące przed wyborami będzie jasne, że koalicja nie utrzyma władzy, to co się wydarzy? Co się Waszym zdaniem wydarzy? Ja nie wiem co, ale coraz częściej bardzo poważnie biorę pod uwagę, że coś bardzo, bardzo niedemokratycznego
– powiedział.
Czy ktoś przejmie Kanał Zero? Stanowski ironizuje
W felietonie pojawił się także wątek przyszłości Kanału Zero. Dziennikarz nawiązał do wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym i ironicznie zastanawiał się, czy podobny scenariusz mógłby zostać zastosowany wobec jego medium.
Wersja light, czyli przyjdzie ktoś i powie, że jestem niezdolny do pełnienia obowiązków, i teraz ktoś inny rządzi, jak w Trybunale Konstytucyjnym?
– zapytał.
Stanowski wprost nazywa Donalda Tuska dyktatorem
Jeszcze ostrzejsze słowa padły pod adresem Donalda Tuska. Dziennikarz oskarżył premiera o stosowanie metod, przed którymi wcześniej sam ostrzegał.
Donald Tusk stał się tym, z czym walczył, jest tym, przed kim ostrzegał, jest dyktatorem. Ładnym, uśmiechniętym, europejskim dyktatorem
– stwierdził Stanowski.
Następnie ponownie wrócił do swoich obaw o przyszłość demokratycznych wyborów, a także własne bezpieczeństwo.
– Stąd moja obawa, czy będziemy mieli prawdziwe wybory, czy dyktator może ustąpić. Bo czym innym jest wieczne wycieranie sobie gęb przez polityków takimi hasłami, jak prawo i demokracja, a czym innym fakty, zaczynam też się bać o siebie, bo w czasach dyktatury jednostki się boją o siebie – powiedział.
O co chodzi w sporze o Trybunał Konstytucyjny?
W piątek policjanci wkroczyli na teren Trybunału Konstytucyjnego. Komenda Stołeczna Policji tłumaczyła działania informacją o "możliwym zagrożeniu życia lub zdrowia sędziów i pracowników Trybunału". Jednocześnie sędzia Anna Korwin-Piotrowska, od której prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania, wydała zarządzenia dotyczące "miesięcznej przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego".
Na profilu TK zarzucono bezprawne przejęcie strony internetowej. Premier Donald Tusk mówił z kolei o "przywracaniu praworządności".
W nocy prezydent pojawił się w siedzibie Trybunału, a rano Pałac Prezydencki opublikował oświadczenie kwestionujące działania wobec TK.
Komentarze
Wrze pod TK. Pilny komunikat Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego

Karol Nawrocki jest już w Polsce. Wiadomo, co zamierza
Wrze pod TK. Ambasador Polski w Chinach składa rezygnację
Wrze pod Trybunałem Konstytucyjnym. Przecięto policyjne zabezpieczenia

Mentzen i Bosak jadą pod Trybunał Konstytucyjny. "Brońmy Polski"




