Szukaj
Konto

Panika w krakowskiej podstawówce. 10-latek wzniecił pożar – ewakuowano setki dzieci

10.10.2025 15:54
Policja
Źródło: fot. KSP
Komentarzy: 0
10-letni uczeń próbował podpalić szkolny korytarz. Ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił, a 450 osób musiało natychmiast uciekać z budynku. Rodzice mówią o panice i krzykach dzieci.
Co musisz wiedzieć
  • 10-letni uczeń próbował podpalić szkolny korytarz w centrum Krakowa
  • Ewakuowano około 450 uczniów i pracowników
  • To nie pierwszy raz, gdy chłopiec miał zachowywać się agresywnie wobec innych

 

Pożar w podstawówce w centrum Krakowa

Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek 9 października w Szkole Podstawowej nr 4 przy ul. Smoleńsk w Krakowie.

Kiedy większość dzieci była na lekcjach, jeden z uczniów wyszedł na korytarz, wypełnił plastikową butelkę papierem i podpalił. Od niej zajęły się inne przedmioty - płomienie szybko dotarły do stołu do ping-ponga stojącego nieopodal.

W budynku natychmiast rozległy się alarmy i krzyki. Nauczyciele w pośpiechu ewakuowali uczniów, a kłęby dymu wypełniły korytarze.

"Dzieci płakały i biegały po schodach, wszędzie był dym"

Rodzice uczniów opowiadają o scenach, jakie rozegrały się w szkole.

Dzieci płakały i biegały po schodach, wszędzie był dym. Nikt nie wiedział, co się dzieje

- relacjonowała matka jednej z uczennic.

Inny rodzic dodał, że "cały korytarz był zadymiony", a nauczyciele wyprowadzali uczniów na zewnątrz. Na szczęście pożar, który pojawił się w pobliżu sali gimnastycznej, został szybko ugaszony przez jednego z nauczycieli.

Dzięki błyskawicznej reakcji nikt nie ucierpiał, choć sytuacja mogła skończyć się tragedią.

Policja bada sprawę 10-latka

Na miejsce przybyli policjanci, którzy zabezpieczyli dowody i ustalili, że za podłożenie ognia odpowiada 10-letni uczeń czwartej klasy.

Zebrane materiały trafią teraz do sądu rodzinnego, który zdecyduje o dalszych krokach wobec chłopca.

Jak ustaliła "Wyborcza", to nie był pierwszy niepokojący incydent z jego udziałem. Rodzice uczniów mówią o wcześniejszych groźbach i zastraszaniu młodszych dzieci.

Dzieci są zastraszone, boją się chodzić do szkoły. Ten chłopiec już wcześniej miał grozić młodszej dziewczynce, gdy chciała poskarżyć się nauczycielce

- przekazali rodzice.

"To zawsze była spokojna szkoła" - rodzice w szoku

Szkoła Podstawowa nr 4 do tej pory uchodziła za jedno z najspokojniejszych miejsc w centrum Krakowa.

Jestem w szoku, bo to zawsze była spokojna, bezpieczna szkoła. Nigdy nie było tu przemocy

- powiedziała jedna z matek.

Teraz rodzice oczekują zdecydowanych działań i tłumaczeń ze strony władz placówki. Po czwartkowym pożarze wielu z nich nie kryje, że boi się o bezpieczeństwo swoich dzieci.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.10.2025 15:54
Źródło: Radio Zet