Szukaj
Konto

„Pani chce, żebym był wyprowadzony w kajdankach”. Grodzki o ewentualnym odebraniu mu immunitetu

20.05.2022 11:51
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki
Źródło: Fot. Youtube
Komentarzy: 0
Senat głosował w sprawie odebrania immunitetu marszałkowi z nadania PO Tomaszowi Grodzkiemu. Grodzki udzielił wywiadu dla Radia ZET, gdzie tłumaczył, dlaczego w obecnej sytuacji nie zamierza zrzec się mandatu. Wyraził również swoje obawy dot. ewentualnego aresztowania.

W sprawie Tomasza Grodzkiego toczy się śledztwo w sprawie podejrzewanej korupcji. Według mediów dopiero rezygnacja z immunitetu lub jego uchylenie pozwoliłoby wyjaśnić sprawę. Według Niezależnej obywatele już od 263 dni czekają, aż Grodzki zrezygnuje z immunitetu, by stanął przed sądem i mogło stać się jasne, czy jest winny.

Politykowi zarzuca się przyjęcie nienależnych korzyści majątkowych w 2006, 2009 i 2012 roku.

Tomasz Siemoniak, były szef MON z nadania PO, nazwał już Grodzkiego "zwykłym łapówkarzem".

Na ten temat polityk PO rozmawiał z red. Beatą Lubecką na antenie Radia ZET.

Grodzki: W nocy po powrocie z Senatu opiekowałem się pacjentami

W rozmowie twierdził, że przez lata wykonywania przezeń obowiązków lekarskich nikt nie podnosił przeciw niemu zarzutów o korupcję.

- Przez wszystkie lata zajmowałem bardzo ważne pozycje i przez te wszystkie lata nikt nigdy nie podniósł jakichkolwiek zarzutów korupcyjnych

- mówił Grodzki.

- Co więcej, mam napisanych spontanicznie kilkadziesiąt listów od moich pacjentów, którzy byli gotowi świadczyć jak było naprawdę, że w nocy przyjeżdżałem z Senatu, dopilnowywać ich, opiekować się nimi

- twierdził polityk.

Wspomniał też, że jego zdaniem immunitet ma "bronić" ludzi, którzy są "ścigani przez władzę z przyczyn politycznych" i dlatego nie zamierza się go w obecnej sytuacji zrzec.

Grodzki obawia się wyroku?

Redaktor Lubecka postawiła przed gościem jasne pytanie: Dlaczego - skoro utrzymuje, że jest niewinny - nie stanie przed sądem, gdzie mógłby odeprzeć stawiane mu zarzuty?

CZYTAJ TEŻ: Rosyjski żołnierz, który zabił bezbronnego cywila, zwrócił się do jego żony. Znamienne słowa

CZYTAJ TEŻ: Nie żyje 16-letnia Malwina. Podejrzany syn sędziego

Marszałek zdziwił się, mówiąc, że "pani redaktor wierzy w bezstronność prokuratury".

- Życzy mi pani tego, żeby przy przypadkowo znajdujących się w okolicy kamerach o 6 rano wyprowadzono mnie z domu w kajdankach, wieziono gdzieś do Rzeszowa

- obawiał się działacz Platformy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.05.2022 11:51
Źródło: Radio ZET