Szukaj
Konto

Pałac Buckingham. Pilne informacje w sprawie Kate Middleton

z ostatniej chwili
Źródło: grafika własna
Księżna Kate, żona brytyjskiego następcy tronu księcia Williama, poinformowała niedawno, że jej styczniowy pobyt w szpitalu i przebyta operacja jamy brzusznej były związane z wykrytym u niej rakiem. Od tego momentu oczy całego świata skierowane są na Pałac Buckingham.

Kate Middleton i książę William cieszą się ogromną popularnością wśród Brytyjczyków. Media wskazują, że na większą sympatię mogła liczyć tylko królowa Elżbieta II.

Przypomnijmy, że w ostatnich sondażach książę William jest za każdym razem wyżej notowany od króla Karola III.

CZYTAJ TAKŻE: Pilny komunikat RCB dla mieszkańców sześciu województw

CZYTAJ TAKŻE: "Nie popełniajcie naszych błędów". Znany aktor Redbad Klynstra-Komarnicki z mocnym apelem do Francuzów

CZYTAJ TAKŻE: Gorąca debata w Bundestagu po polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych

Pilne informacje w sprawie Kate Middleton

Jak ostatnio poinformowały brytyjskie media, księżna Walii przeszła operację jamy brzusznej i nie powróci do królewskich obowiązków przez kilka miesięcy. Od czasu, gdy księżna Kate ogłosiła, że jest poważnie chora, media z całego świata bacznie obserwują, co dzieje się w Pałacu Buckingham.

W brytyjskich mediach pojawiły się pilne informacje. Dziennikarze jasno wyrażają nadzieję, że Kate pojawi się na rozdaniu nagród podczas Wimbledonu. Głos w tej sprawie zabrała nawet przewodnicząca All England Lawn Tennis Club, Debbie Jevans.

Mamy nadzieję, że księżna Walii będzie w stanie wręczyć trofea jako ambasadorka klubu, ale jej zdrowie i powrót do zdrowia są priorytetem. Nie wiem, kto inny mógłby je wręczać - to coś, co należy rozważyć bliżej decyzji, jeśli zajdzie taka potrzeba. Pozostajemy otwarci

- powiedziała.

Królewscy eksperci wskazują jeszcze na jeden optymistyczny fakt. Mianowicie - na Wimbledonie pojawili się rodzice księżnej. Zdaniem ekspertów sprawy mają się dobrze, bo wyglądali na wyraźnie uśmiechniętych i szczęśliwych.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.07.2024 18:25
Źródło: pomponik.pl