Szukaj
Konto

P. Janowski dla "TS": Rysiu w dół, Grzesiu jeszcze niżej. Donald lewituje, a Juncker zalicza nieboszczyka

P. Janowski dla "TS": Rysiu w dół, Grzesiu jeszcze niżej. Donald lewituje, a Juncker zalicza nieboszczyka
Źródło: Cezary Krysztopa
Dzielne chłopięta. Bardzo dzielne, choć cokolwiek szczerbate. Amber Gold nie daje spokojnie spać. Plomby wypadają. Afery latają jak kruki nad zrozpaczoną Platformą. Zbankrutowana nowoczesna przykrywka miota się bez ładu i składu. Nie wystarczy srebrników, żeby przykryć braki w uzębieniu.
I w tych okolicznościach przyrody rodzi się pytanie głębszej natury o przyczynę szczerbatości. Czy ona wynika z genetycznych uwarunkowań uzębienia, czy też jest wynikiem zasług? Można przecież stracić uzębienie w wyniku niefortunnego spotkania z osobnikiem nielubiącym słów, a ufającym swym pięściom. Może szczerbatość to skutek nadużywania słodyczy? Wszak można tracić uzębienie powoli, niezauważalnie, ale nieuchronnie. Mogą też zdarzyć się losowe spotkania z poręczą, twardą przeszkodą albo innym nieustępliwym przedmiotem. Ale może też pojawić się paradontoza, czyli wrodzone, moralne, trwałe osłabienie dziąseł etycznych.

Pytanie w związku z tym, czy szczerbate Ryszardy, Sławomiry, Agnieszki, Małgorzaty, Michały duże i małe, Kaziki wczorajsze i dzisiejsze, Katarzyny i Joanny śpiewające, Stefany i Rafały, jeden duży i każdy mały, czy wszyscy oni mają paradontozę etyczną? Czy ich zakorzenienie polityczne oparte jest na słabych dziąsłach, czy na mocnych przelewach? Czy prześwity w zasadach etycznych wprawiają ich w stan szczerbatości? Te i wiele innych pytań rodzi się w pierwszych dniach nowego roku. A jeszcze więcej urodzi się w dniach i tygodniach następnych.

Madera ukazała szczerbę, o jakiej Ryszardowi się nie śniło. A przecież taki przystojny był i taki obiecujący. Obiecujący wszystko: nadzieję na zwycięstwo, powrót do konfitur, bałagan w państwie, anarchię nieustającą. Nawet profesora Leszka obiecał, w złotko zawiniętego, oblanego czekoladą, zawsze gotowego ściemniać w niebogłosy, który miał przyjechać w białym pendolino i zbawić kraj po raz drugi.
Ale szczerbatość dała o sobie znać. Paradontoza nieleczona skutkuje wypadaniem sojuszników z szeregu. Grzegorz już chwali się swą nową szczęką, mimo że Mleczaki z Platformy niecierpliwią się i wierzgają. Przewodniczący nadaje na żywo z gabinetu cieni. Robi się gorąco pod dywanem.

Ryszard tymczasem daje odpór z Madery. Portugalia skusiła urokami pana Ryszarda Gorące Serce. Bez armii wyruszył, generałki pozostawił bez rozkazów, szeregowych bez prowiantu, a specjalistki od okupacji bez talonów do fryzjerki. A całą rzeszę kolegów z IBRIS-u i towarzyszy z Trybuny Wyborczej bez widoków na przyszłość. I płacze poparcie, zębami zgrzyta, nawet wtedy, gdy odczuwa braki w uzębieniu.
Ryszard, choć nowoczesny, otwarty i szczerbaty jest. A skoro ma prześwity w uzębieniu etycznym, to trzeba być miłosiernym i zrozumieć jego wzloty i odloty. Przestańmy nabijać się z paradontozy pana lidera. Trzeba mu załatwić zapas odpowiedniej pasty. Pytanie tylko, jak potoczą się losy szczerbatych w Platformie. Na czym lub na kim szczerbata opozycja chce zacisnąć zęby?

Dr Paweł Janowski

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (02/2017) dostępnego też w wersji cyfrowej tutaj
Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.01.2017 11:18