P. Janowski dla "TS": Rysiu w dół, Grzesiu jeszcze niżej. Donald lewituje, a Juncker zalicza nieboszczyka
13.01.2017 10:18

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Dzielne chłopięta. Bardzo dzielne, choć cokolwiek szczerbate. Amber Gold nie daje spokojnie spać. Plomby wypadają. Afery latają jak kruki nad zrozpaczoną Platformą. Zbankrutowana nowoczesna przykrywka miota się bez ładu i składu. Nie wystarczy srebrników, żeby przykryć braki w uzębieniu.
I w tych okolicznościach przyrody rodzi się pytanie głębszej natury o przyczynę szczerbatości. Czy ona wynika z genetycznych uwarunkowań uzębienia, czy też jest wynikiem zasług? Można przecież stracić uzębienie w wyniku niefortunnego spotkania z osobnikiem nielubiącym słów, a ufającym swym pięściom. Może szczerbatość to skutek nadużywania słodyczy? Wszak można tracić uzębienie powoli, niezauważalnie, ale nieuchronnie. Mogą też zdarzyć się losowe spotkania z poręczą, twardą przeszkodą albo innym nieustępliwym przedmiotem. Ale może też pojawić się paradontoza, czyli wrodzone, moralne, trwałe osłabienie dziąseł etycznych.
Pytanie w związku z tym, czy szczerbate Ryszardy, Sławomiry, Agnieszki, Małgorzaty, Michały duże i małe, Kaziki wczorajsze i dzisiejsze, Katarzyny i Joanny śpiewające, Stefany i Rafały, jeden duży i każdy mały, czy wszyscy oni mają paradontozę etyczną? Czy ich zakorzenienie polityczne oparte jest na słabych dziąsłach, czy na mocnych przelewach? Czy prześwity w zasadach etycznych wprawiają ich w stan szczerbatości? Te i wiele innych pytań rodzi się w pierwszych dniach nowego roku. A jeszcze więcej urodzi się w dniach i tygodniach następnych.
Madera ukazała szczerbę, o jakiej Ryszardowi się nie śniło. A przecież taki przystojny był i taki obiecujący. Obiecujący wszystko: nadzieję na zwycięstwo, powrót do konfitur, bałagan w państwie, anarchię nieustającą. Nawet profesora Leszka obiecał, w złotko zawiniętego, oblanego czekoladą, zawsze gotowego ściemniać w niebogłosy, który miał przyjechać w białym pendolino i zbawić kraj po raz drugi.
Ale szczerbatość dała o sobie znać. Paradontoza nieleczona skutkuje wypadaniem sojuszników z szeregu. Grzegorz już chwali się swą nową szczęką, mimo że Mleczaki z Platformy niecierpliwią się i wierzgają. Przewodniczący nadaje na żywo z gabinetu cieni. Robi się gorąco pod dywanem.
Ryszard tymczasem daje odpór z Madery. Portugalia skusiła urokami pana Ryszarda Gorące Serce. Bez armii wyruszył, generałki pozostawił bez rozkazów, szeregowych bez prowiantu, a specjalistki od okupacji bez talonów do fryzjerki. A całą rzeszę kolegów z IBRIS-u i towarzyszy z Trybuny Wyborczej bez widoków na przyszłość. I płacze poparcie, zębami zgrzyta, nawet wtedy, gdy odczuwa braki w uzębieniu.
Ryszard, choć nowoczesny, otwarty i szczerbaty jest. A skoro ma prześwity w uzębieniu etycznym, to trzeba być miłosiernym i zrozumieć jego wzloty i odloty. Przestańmy nabijać się z paradontozy pana lidera. Trzeba mu załatwić zapas odpowiedniej pasty. Pytanie tylko, jak potoczą się losy szczerbatych w Platformie. Na czym lub na kim szczerbata opozycja chce zacisnąć zęby?
Dr Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (02/2017) dostępnego też w wersji cyfrowej tutaj
Pytanie w związku z tym, czy szczerbate Ryszardy, Sławomiry, Agnieszki, Małgorzaty, Michały duże i małe, Kaziki wczorajsze i dzisiejsze, Katarzyny i Joanny śpiewające, Stefany i Rafały, jeden duży i każdy mały, czy wszyscy oni mają paradontozę etyczną? Czy ich zakorzenienie polityczne oparte jest na słabych dziąsłach, czy na mocnych przelewach? Czy prześwity w zasadach etycznych wprawiają ich w stan szczerbatości? Te i wiele innych pytań rodzi się w pierwszych dniach nowego roku. A jeszcze więcej urodzi się w dniach i tygodniach następnych.
Madera ukazała szczerbę, o jakiej Ryszardowi się nie śniło. A przecież taki przystojny był i taki obiecujący. Obiecujący wszystko: nadzieję na zwycięstwo, powrót do konfitur, bałagan w państwie, anarchię nieustającą. Nawet profesora Leszka obiecał, w złotko zawiniętego, oblanego czekoladą, zawsze gotowego ściemniać w niebogłosy, który miał przyjechać w białym pendolino i zbawić kraj po raz drugi.
Ale szczerbatość dała o sobie znać. Paradontoza nieleczona skutkuje wypadaniem sojuszników z szeregu. Grzegorz już chwali się swą nową szczęką, mimo że Mleczaki z Platformy niecierpliwią się i wierzgają. Przewodniczący nadaje na żywo z gabinetu cieni. Robi się gorąco pod dywanem.
Ryszard tymczasem daje odpór z Madery. Portugalia skusiła urokami pana Ryszarda Gorące Serce. Bez armii wyruszył, generałki pozostawił bez rozkazów, szeregowych bez prowiantu, a specjalistki od okupacji bez talonów do fryzjerki. A całą rzeszę kolegów z IBRIS-u i towarzyszy z Trybuny Wyborczej bez widoków na przyszłość. I płacze poparcie, zębami zgrzyta, nawet wtedy, gdy odczuwa braki w uzębieniu.
Ryszard, choć nowoczesny, otwarty i szczerbaty jest. A skoro ma prześwity w uzębieniu etycznym, to trzeba być miłosiernym i zrozumieć jego wzloty i odloty. Przestańmy nabijać się z paradontozy pana lidera. Trzeba mu załatwić zapas odpowiedniej pasty. Pytanie tylko, jak potoczą się losy szczerbatych w Platformie. Na czym lub na kim szczerbata opozycja chce zacisnąć zęby?
Dr Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (02/2017) dostępnego też w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.01.2017 10:18
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Szczerbaty bigos
02.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Czas jest trudny, czas społecznej kwarantanny. Zrobiłem przegląd zapasów: chleb jest, kefir jest, jajka są. Bigosu mam dla pułku wojska, a miodu dla batalionu. Jeszcze zgrzewka wody, 3 metry kiełbasy i 3 litry musztardy. Stanąłem, spojrzałem wokół. Wiele półek grzmiało ciszą. Makaron i ryż domagały się wzmocnienia swoich szeregów. Worek cebuli w kącie wyciskał ze mnie strumienie łez, którymi płynęły ostatnie szare komórki. Mózg mi opustoszał. Pomyślałem, że trzeba co nieco przynieść. W trosce o polski budżet. No i przyniosłem. Już jestem spokojny, mogę przez miesiąc nie wychodzić z domu.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Koronawirus kontra fala Solidarności
25.03.2020 21:50

Komentarzy: 0
Gdy wirus zaatakował Europę, co zrobili Niemcy i Francuzi? Zablokowali dystrybucję maseczek ochronnych. Gdy Polska i inne racjonalne państwa zamknęły granice, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, co zrobili Niemcy i Bruksela? Gniewali się i fukali, a po kilku dniach sami zamknęli granice. Gdy rząd Mateusza Morawieckiego po kilkunastu zarażeniach wprowadził poważne obostrzenia chroniące Polaków, to co zrobili Hiszpanie i Brytyjczycy? Kpili sobie, przesiadywali w pubach i maszerowali na 120-tysięcznym marszu feministek w Madrycie. A gdzie są dzisiaj? Każdy widzi.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Wyciekły tajne nagrania
20.03.2020 20:50

Komentarzy: 0
Narada miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Sztab kryzysowo-wyborczy zebrał się w trybie nadzwyczajnym w jednej z piwnic pałacu dewelopera znanego w kręgach warszawskich. Nie było zasięgu, nie było dostępu, ale była Wtyczka. Ładna, inteligentna i obawiająca się o swoją przyszłość. Jej poświęceniu zawdzięczamy te bezcenne informacje.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Wielkie Wiertło. Nowoczesny kicz
16.03.2020 17:00

Komentarzy: 0
Łódź ma jednorożca, Gdańsk rydwan. Warszawa pozazdrościła. Wybitne gremium speców od przestrzennej nicości – urzędnicy i architekci, tak długo szli, szli, szli, aż w końcu doszli. I wykręcili Wiertło. Do takich rewelacyjnych wniosków estetycznych doszło jury. Zaskoczyli wszystkich. Dlaczego nie zaproszono artystów rzeźbiarzy? Nie wiem. Tymczasem 27 lutego 2020 r. ogłoszony został zwycięski projekt pomnika Bitwy Warszawskiej z 1920 r. Monument ma stanąć na placu Na Rozdrożu. Wygrał projekt pracowni Mirosława Nizio.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Kwiat morderca
05.03.2020 20:50

Komentarzy: 0
Lubię rosiczkę. Bardzo. W dzisiejszych czasach ta roślinka jest bezcenna. Charakterna i bardzo nienowoczesna. Lubię jej charakter. Ale panowie europosłowie, europosłanki i wszystkie eurokońcówki podobno mają w planach wpisać tę roślinkę na listę zwierząt do odstrzału
Czytaj więcej