Szukaj
Konto

Ostre komentarze do sprawy ks. Dymera - Terlikowski, Wawer, Fidura-Porycki, Kramer, Kwaśniewski

Ostre komentarze do sprawy ks. Dymera - Terlikowski, Wawer, Fidura-Porycki, Kramer, Kwaśniewski
Źródło: pixabay.com/PublicDomainPictures
W wyniku emisji reportażu Sebastiana Wasilewskiego zatytułowanego "Najdłuższy proces Kościoła", dotyczącego ks. Andrzeja Dymera, którego sprawy oskarżeń o pedofilię ciągnąć się mają od kilkudziesięciu lat, abp Polak wydał oświadczenie, w którym krytycznie ocenił kwestie administracyjne: "Niesłychana przewlekłość kościelnych procedur w sprawie ks. Andrzeja Dymera oraz brak odpowiedniego traktowania osób skrzywdzonych nie mają żadnego usprawiedliwienia" - napisał abp Polak.

Sprawa ks. Andrzeja Dymera to dla mnie poniekąd także sprawa osobista. To był jeden z pierwszych sygnałów o pedofilii w Kościele, z jakim się zetknąłem.(...) Czy mogłem zrobić więcej? Zadaję sobie to pytanie. Pewnie mogłem, pewnie mogłem mocniej stawiać pytania, wracać do nich, mocniej mówić o ofiarach. To jest moja wina. Mówiłem i pisałem o innych sprawach, a świadomość jaką traumą jest molestowanie, jak bardzo niszczy ona ofiarę, ale też jej otoczenie i wreszcie jak dewastuje Kościół przychodziła stopniowo, i nadal przychodzi. Wtedy mnie to oburzało, chciałem oczyszczenia, dziś mam o wiele większą świadomość bólu i cierpienia ofiar. I dziś zachowałbym się zapewne inaczej. (...) To była ważna, trudna sprawa. Szkoda, że wciąż nie wyjaśniona. Zakończy się ona, gdy konsekwencje prawne poniesienie tylko ks. Dymer, ale także biskupi, którzy go przez lata kryli i wspierali

- napisał Tomasz Terlikowski.

Spostrzeżenia w sprawie ks. Dymera:

- prokurator 2x umarza

- sądy uniewinniają i umarzają

- kanoniczny Trybunał w Gdańsku ukrywa opieszałość za pozorowanymi działaniami

Jedynie Trybunał Metropolitalny w Szczecinie stwierdza winę i wymierza karę (nieprawomocnie)

Wiele do poprawy

- napisał adwokat Jerzy Kwaśniewski prezes Ordo Iuris.

Na serio mój Kościele? Działamy wtedy, w sprawie pedofilii, kiedy pojawiają się kolejne filmy? Wtedy nagle wiemy, że stało się zło? Wtedy przepraszamy? Przez 25 lat nikt (Kościół, politycy) niczego nie widzieli, ale nagle TV odkryła tajemną wiedzę? Mi jest wstyd

- stwierdził jezuita o. Kramer.

Pilnujmy pytania i nastawajmy na uzyskanie publicznej odpowiedzi jak i dlaczego mogło do tego dojść. To jedyna droga do wzrastania świętego Kościoła przez rachunek, szczere wyznanie, żal i naprawę grzechów członków Kościoła. I trochę wstyd, że robienie rachunku sumienia w strukturach Kościoła tak skutecznie wymusza telewizyjna stacja komercyjna. Przed każdym z nas ciągłe wyzwanie, byśmy sami żyli tym czego nauczamy, szczególnie w kwestiach moralnych. "... i pełnij to, czego będziesz nauczać"

- uważa inny jezuita o. Robert Wawer.

Po emisji reportażu Sebastiana Wasilewskiego zatytułowanego "Najdłuższy proces Kościoła", rezygnację z pracy w ramach w Komisji św. Józefa, mającej na celu badanie przestępstw seksualnych wobec małoletnich w Kościele, złożył Robert Fidura-Porycki.

Ojcze!

Nie jestem w stanie w zgodzie z moim sumieniem firmować działań KEP, w której zasiadają tacy ludzie jak wymienieni Dzięga i Głódź, jak Janiak, Dziuba i dziesiątki innych, dlatego niniejszym składam rezygnację z zasiadania w Radzie Fundacji Świętego Józefa z dniem dzisiejszym, tj. 15 lutego A.D. 2021. Ojcu nadal oddany

- napisał wczoraj Fidura-Porycki do prymasa Wojciecha Polaka.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.02.2021 11:19
Źródło: fb, TT