Szukaj
Konto

Onet kłamał ws. sędziego Jakuba Iwańca? Jest oświadczenie

12.10.2025 21:58
Policja – zdjęcie ilustracyjne
Źródło: fot. Lukas Plewnia / CC BY-SA 2.0
Komentarzy: 0
Sędzia Jakub Iwaniec miał spowodować kolizję będąc pod wpływem alkoholu – donosi Onet. Jest oświadczenie obrońcy sędziego, który przekazał, że sędzia Iwaniec "nie prowadził tego samochodu, a był jego pasażerem".
Co musisz wiedzieć
  • W sobotę w miejscowości Rejowiec Fabryczny doszło do uderzenia samochodu w drzewo. Kierowca samochody miał być nietrzeźwy.
  • Według Onetu kierującym miał być sędzia Jakub Iwaniec, znany m.in. z tzw. "afery hejterskiej".
  • Sędzia Jakub Iwaniec opublikował oświadczenie swojego obrońcy adw. Michała Skwarzyńskiego.
  • "Mój klient nie prowadził tego samochodu, a był jego pasażerem" - czytamy.

 

Kolizja w Rejowcu Fabrycznym

Jak informuje Onet, w sobotę około godz. 23:00 w miejscowości Rejowiec Fabryczny doszło do uderzenia samochodu w drzewo. Kierujący odjechał następnie na pobliską posesję. Zdarzenie zostało zauważone przez świadków, którzy poinformowali policję.

Onet: Za kierownicą sędzia Jakub Iwaniec

Portal podał, że za kierownicą miał siedzieć Jakub Iwaniec, sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, znany z aktywności publicznej i z tzw. "afery hejterskiej".

- Potwierdzam, że doszło do zdarzenia związanego z kolizją samochodową. Osobą, którą prowadziła pojazd w stanie nietrzeźwości, był Jakub I. Kierowca został poddany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Uzyskano wynik pozytywny — 0,96 mg na litr alkoholu - powiedział w rozmowie z Onetem prokurator Rafał Kawalec, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Co dalej ze sprawą?

W poniedziałek postępowanie ma przejąć Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Sprawa zostanie przekazana do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, aby wszcząć procedurę uchylenia immunitetu.

Oświadczenie obrońcy sędziego Jakuba Iwańca

Tymczasem sędzia Jakub Iwaniec opublikował oświadczenie swojego obrońcy adw. Michała Skwarzyńskiego. Odniósł się w ten sposób do doniesień Onetu.

Poniżej publikujemy pełne oświadczenie pełnomocnika Iwańca:

"1. Mój klient nie prowadził tego samochodu, a był jego pasażerem. Był on odwożony przez inne osoby, czym nie byli zainteresowani prokuratorzy. Nie był on zatrzymany w tym samochodzie a na swojej posesji.

2. Prokuratorów interesowało bardziej zabezpieczenie sprzętu sędziego, przeszukanie jego domu, jego osoby wbrew immunitetowi.

3. Doszło do zabezpieczenie telefonu Pana sędziego mimo mojej zaprotokołowanej uwagi, przekazanej telefonicznie, że znajdują się tam dane objęte tajemnicą obrońcy w tej sprawie - korespondowałem z klientem, jak również korespondował drugi adwokat. Ponadto poinformowałem Prokuratora, że są tam dane dot. Obrony w innych sprawach, gdzie Jakub Iwaniec jest obrońcą, bierze on udział w grupach obrońców gdzie bronią również adwokaci i jest tam przedstawiona linia obrony.

4. Uważam, że sprawa była pretekstem do najścia domu zajmowanego przez sędziego, doszło do przeszukania sędziego i doszło do zatrzymania telefonu sędziego wbrew immunitetowi.

5. Celem tego działania było uzyskanie bezprawnie dostępu do korespondencji Pana sędziego.

6. Prokurator mimo, żądania nie podał jakie dowody na rzekomą jazdę po alkoholu są na telefonie.

7. Prokurator odmówił fotokopii protokołu z czynności i nie pozostawił jej kopii".

Sędzia Iwaniec oświadczył dodatkowo, że "podane przez Wirtualną Polskę informacje jakobym miał się kłaść się na podłodze i zasłaniać telefon, są nieprawdziwe. Telefon został mi odebrany siłowo z mojej kieszeni co obrazują nagrania z tej czynności, w których posiadaniu są moi obrońcy".

Jakub Iwaniec dodał, że w poniedziałek mec. Skwarzyński poda więcej informacji na temat tej sprawy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.10.2025 21:58
Źródło: Onet / X