Szukaj
Konto

Olaf Scholz wygrywa walkę o przywództwo w SPD

23.11.2024 12:54
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz
Źródło: screen YT - Phoenix
Komentarzy: 0
W czwartek minister obrony Niemiec Boris Pistorius poinformował, że rezygnuje z kandydatury na kanclerza z ramienia SPD. Był on jedynym realnym konkurentem dla obecnego kanclerza Olafa Scholza.

Według niemieckich mediów minister obrony Boris Pistorius miał ubiegać się o nominację na kanclerza Niemiec z ramienia SPD. Ostatecznie w czwartek Pistorius poinformował, że nie będzie się ubiegał o nominację.

W poniedziałek zapadnie decyzja

Następnie przewodniczący SPD Lars Klingbeil zapowiedział, że w poniedziałek obecny kanclerz Olaf Scholz ma zostać nominowany przez zarząd partii jako oficjalny kandydat w nadchodzących wyborach parlamentarnych,

Teraz bardzo szybko zapewnimy jasność w gremiach, w poniedziałek w zarządzie partii: chcemy przystąpić do kolejnego starcia wyborczego z Olafem Scholzem

- powiedział cytowany przez agencję dpa, Lars Klingbeil.

Komentarze w niemieckiej prasie

W niemieckiej prasie pojawiły się komentarze odnośnie tej decyzji Pistoriusa. Zdaniem Nuernberger Zeitung, lider CDU/CSU nie może popełnić błędu jeśli chce wygrać z Scholzem.

Friedrich Merz nie powinien popełnić błędu, nie doceniając osłabionego Scholza w walce wyborczej. Scholz jest twardy, potrafi walczyć i zdobył jeszcze większe doświadczenie na najwyższym stanowisku rządowym

- czytamy w Nuernberger Zeitung.

Zdaniem Reutlinger General-Anzeiger szanse na wygraną SPD w nadciągających wyborach parlamentarnych są oceniane bardzo nisko.

Poza samym Scholzem chyba nikt w SPD nie wierzy, że wygra on wybory. Socjaldemokraci ufają jednak, że podczas kampanii wyborczej Scholz może nieco zmniejszyć dystans dzielący SPD do CDU

- stwierdził Reutlinger General-Anzeiger.

Z kolei według Frankfurter Allgemeine Zeitung Boris Pistorius, będzie chciał powalczyć o nominację na kanclerza, gdy SPD znów stanie się silną partią.

Boris Pistorius zakończył dziwaczną kontrowersję wokół swojej kandydatury na kanclerza, którą mógł zdusić w zarodku już dawno temu. Ma rację, gdy mówi: 'Nie zainicjowałem tej debaty, nie chciałem jej i nie zgłosiłem swojej kandydatury'. Ale pozwolił tej debacie toczyć się przez tygodnie i obserwował, jak wszystkie dyskusje koncentrują się wokół niego. Nie chciał tego? Wygląda na to, że jak niewinny aniołek czekał na zmianę wiatru

- ocenił Frankfurter Allgemeine Zeitung.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.11.2024 12:54
Źródło: Radio Debata / dw.com