Oficjalnie: Aktor Jerzy S. usłyszał zarzuty. Nie ma w nich słowa o wypadku drogowym

75-letni aktor w połowie października potrącił na al. Mickiewicza w Krakowie 44-letniego motocyklistę. Uderzył go autem w łokieć, motocyklista się przewrócił. Kierowca auta jechał dalej, bo - jak tłumaczył potem na miejscu policji - nie zauważył kolizji. Kiedy został zatrzymany, badanie wykazało, że ma 0,7 promila alkoholu w organizmie.
Aktor usłyszał zarzuty
We wtorek w Prokuraturze Rejonowej Kraków-Krowodrza w Krakowie Jerzy S. usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Prokurator Hnatko powiedział dziennikarzom, że po przedstawieniu zarzutu aktor został przesłuchany w charakterze podejrzanego.
Złożył obszerne wyjaśnienia. Przede wszystkim przyznał się do tego, że prowadził pojazd, będąc pod wpływem alkoholu
- przekazał prokurator.
Hnatko podkreślił, że dla prokuratury najistotniejsze było stwierdzenie, czy doszło do wypadku drogowego i ewentualnej ucieczki z miejsca wypadku, czy też nie.
W tej sprawie z uwagi na to, że nie stwierdzono, aby były obrażenia (u motocyklisty - PAP), które trwałyby powyżej 7 dni, nie ma mowy o wypadku drogowym, nie ma mowy w związku z tym o ucieczce z miejsca wypadku drogowego
- powiedział prokurator.
Prokuratura w Krakowie:
— Marek Kuna🇵🇱 (@Marek_Kuna_) November 29, 2022
"Jerzy S. nie uciekał z miejsca zdarzenia. Poprostu oddalił się z obawy o siebie, bo jakiś człowiek głośno na niego krzyczał..." .
To są jakieś jaja⁉️
Komentarze
Nie żyje znany aktor. Miał zaledwie 33 lata. Te słowa łamią serce
Olbrychski gani Polaków. Padło nazwisko Dudy i Nawrockiego

Komunikat dla mieszkańców Krakowa

Kraków po pierwszej bitwie. Analiza porażki Miszalskiego

Michał Drewnicki: Jestem gotowy do walki o prezydenturę w Krakowie

