Szukaj
Konto

Nieoficjalne ustalenia ws. bójki w Wałbrzychu. Komendant Policji urwał lusterko?

awantura i bójka na Stacja benzynowa w Wałbrzychu
Źródło: X | Autor: screen X | Licencja: X | Stacja benzynowa w Wałbrzychu
Cezary Gmyz ustalił, co miało być bezpośrednią przyczyną głośnej bójki na stacji paliw w Wałbrzychu. Według dziennikarza awantura rozpoczęła się po tym, jak komendant Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze miał urwać lusterko innemu kierowcy. W zdarzeniu uczestniczyli policjanci.
Co musisz wiedzieć:
  • Według ustaleń Cezarego Gmyza awanturę miało wywołać urwanie lusterka.
  • Jednym z uczestników zajścia miał być komendant KMP w Jeleniej Górze.
  • Na miejscu interweniował patrol policji, który nie przebadał uczestników na trzeźwość.

Nowe ustalenia 

Bójka na stacji paliw w Wałbrzychu odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych. Jak wynika z nowych ustaleń Cezarego Gmyza, w zajściu uczestniczyli funkcjonariusze policji, a jednym z nich miał być komendant Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Dziennikarz ustalił również, co miało bezpośrednio doprowadzić do awantury.

„Ustaliłem, że bezpośrednią przyczyną bijatyki z udziałem policjantów na stacji benzynowej w Wałbrzychu było urwanie przez Komendanta Miejskiego Policji lusterka innemu kierowcy, który uznał, że ten wepchnął się bez kolejki”, przekazał na platformie X Cezary Gmyz.

 

Bójka na stacji paliw

Do zdarzenia doszło w czasie dużego ruchu na stacjach paliw. W poniedziałek 31 sierpnia kończył się pakiet CPN, czyli okres obowiązywania obniżonej, 8-proc. stawki VAT oraz maksymalnych cen benzyny i oleju napędowego. W związku z końcem niższych cen kierowcy ruszyli na stacje, chcąc zatankować przed podwyżką. W niektórych miejscach, m.in. na południu Polski, pojawiły się ogromne kolejki, a na części stacji zabrakło paliwa.

Na jednej ze stacji w Wałbrzychu doszło do awantury. Nagranie ze zdarzenia trafiło do mediów społecznościowych. Widać na nim dwóch mężczyzn szarpiących się i uderzających pięściami. Próbuje ich rozdzielić kobieta. W pewnym momencie pojawia się kolejny mężczyzna, który wyciąga pałkę teleskopową i uderza nią jednego z uczestników w nogi.

„Wrąbał się w kolejkę i mnie od szmat wyzywa”, krzyczała kobieta widoczna na nagraniu. „Pani zaczęła!”, odpowiedziała inna kobieta, której nie widać na filmie.

 

W zajściu mieli brać udział policjanci

Jak poinformowała Niezalezna.pl, jednym z uczestników bójki, mężczyzną w czapce z daszkiem, miał być komendant Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Mężczyzna z pałką teleskopową miał natomiast być funkcjonariuszem komisariatu w Głuszycy. Cezary Gmyz zwrócił również uwagę na działania policjantów, którzy pojawili się na miejscu po wezwaniu przez świadków.

„Na nagraniu nie ma też sceny, kiedy na miejscu pojawia się umundurowany patrol policji wezwany przez świadków zdarzenia. Policjanci nie przebadali na trzeźwość uczestników zajścia, choć świadkowie utrzymują, że dwoje uczestników sprawiło wrażenie pijanych. Patrol nie zabezpieczył też nagrań monitoringu i miał przekonywać, by nikt nie zgłaszał wniosku o ściganie” - relacjonował dziennikarz.

„Potwierdziłem, że istotnie taki wniosek nie został złożony. A w grę wchodzi uszkodzenie mienia i co najmniej naruszenie nietykalności, jeśli nie udział w bójce”, powiedział Gmyz.

 

Policjant z pałką nie wylegitymował się

Gmyz zwrócił uwagę także na zachowanie funkcjonariusza, który po służbie miał użyć pałki teleskopowej.

„Faktem jest też, że policjant po służbie, który użył pałki teleskopowej ani się nie wylegitymował, ani nie ostrzegł, że użyje środków przymusu bezpośredniego”, dodał dziennikarz.

Sprawa wymaga obecnie szczegółowego wyjaśnienia. Potwierdził to rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu asp. szt. Łukasz Dutkowiak.

„Opublikowany w sieci film stanowi jedynie fragment sytuacji mającej miejsce na terenie jednej ze stacji paliw w Wałbrzychu i ponieważ wstępne ustalenia potwierdzają, że brali w niej udział funkcjonariusze policji, w tym jeden pełniący funkcję kierowniczą - sprawa wymaga kompleksowego wyjaśnienia”, oświadczył w rozmowie z Cezarym Gmyzem asp. szt. Łukasz Dutkowiak

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.09.2026 09:21
Źródło: x, niezależna