Niewiarygodna sytuacja w Lillehammer. Skoczek zepchnięty z belki

Do niebezpiecznej sytuacji doszło podczas kwalifikacyjnego skoku Norwega, który ruszył z belki przy żółtym świetle i bez zgody trenera. W siedzącego z numerem 51 na belce startowej Sundala wjechała ścianka reklamowa, wypychając go na tor.
Niewiarygodna sytuacja w Lillehamer. Skoczek zepchnięty z belki
Tuż przed jego próbą sędziowie zdecydowali się obniżyć belkę, na ósme stanowisko. Zrobiono to w pośpiechu, a Sundal równie szybko pojawił się na belce startowej. Mechanizm przesuwający ruchomą reklamę nie zdążył obniżyć się do nowego miejsca i w konsekwencji podjechała na tyle blisko, że w pewnym momencie uderzyła w plecy siedzącego na belce zawodnika. Zaskoczony Sundal wbrew własnej woli rozpoczął skok, choć świeciło się wciąż żółte światło, a trener nie dał sygnału do startu.
Sundal nie został zdyskwalifikowany
Skoczek osiągnął wynik 131 m, co stanowiło wówczas najlepszym wynikiem kwalifikacji.
- To jakiś skandal i kompromitacja -
ocenił prowadzący studio w Lillehammer Damian Michałowski.
- To mogło się skończyć jakąś katastrofą
- dodał.
Igrzyska 2026: Jeden z Polaków zachwycił na dużej skoczni
Lektor z parafii w Bielsku-Białej srebrnym medalistą igrzysk olimpijskich. Duszpasterstwo i parafia świętują wygraną

Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów

Konkurs PŚ w Willingen rozstrzygnięty. Polacy daleko w konkursie Pucharu Świata

Bez medalu dla Polski w Oberstdorfie. Triumf Japończyków

