Szukaj
Konto

Niespokojnie na polskiej granicy. Straż Graniczna wydała komunikat

Ważne
Źródło: fot. tysol.pl
13 osób próbowało w sobotę dostać się wbrew przepisom do Polski przez granicę z Białorusią – podała w niedzielę na platformie X w raporcie z ostatniej doby Straż Graniczna.

Próby te miały miejsce na odcinkach granicy chronionych przez placówki SG w Białowieży i Narewce - podała SG.

Blisko 26 tys. prób w tym roku

Łącznie (z tymi danymi) dotąd w grudniu było 430 prób nielegalnego przekroczenia granicy białorusko-polskiej i dostania się migrantów do Polski - wynika z systematycznie publikowanych danych SG. To znacznie mniej niż w poprzednich miesiącach. W całym 2023 r. takich prób było blisko 26 tys.

Kryzys migracyjny na tej granicy rozpoczął się w sierpniu 2023 r. W 2022 r. na 186 km granicy z Białorusią została zbudowana stalowa zapora o wysokości 5,5 m jako główne zabezpieczenie tej granicy. Uzupełnia ją bariera elektroniczna czyli systemem kamer, czujników, które są rozmieszczone na długości ok. 206 km tej granicy. Centrum monitorujące dane z tej zapory jest w Podlaskim Oddziale SG w Białymstoku.

CZYTAJ TAKŻE: Ostro na linii Giertych-Mazurek: "Jeszcze pan omdleje!"

Zapora na granicy

W planach SG są kolejne zapory elektroniczne na granicy. SG wybrała wykonawcę takiej zapory, która ma powstać na rzece Bug, wzdłuż granicy z Białorusią w woj. lubelskim. Ma kosztować 280 mln zł; mają to być głównie pieniądze z UE. Zabezpieczenia mają powstać na długości 172 km, planowany jest montaż m.in. ok. 4,5 tys. kamer dzienno-nocnych i termowizyjnych i 1,8 tys. słupów kamerowych. Centrum nadzoru powstanie w siedzibie Nadbużańskiego Oddziału SG w Chełmie.

SG chce wyłonić w przetargu również wykonawcę bariery elektronicznej na granicznych rzekach Świsłocz i Istoczanka w woj. podlaskim. Prace miałyby ruszyć w 2024 r. SG informowała wcześniej, że jest w trakcie zabezpieczenia pieniędzy z UE na tę inwestycję.

CZYTAJ TAKŻE: Patryk Jaki o skandalicznym materiale TVN24

Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.12.2023 11:07
Źródło: X (Twitter) / PAP