Szukaj
Konto

Niepokój w Brukseli. Tusk straci ochronę eurokratów?

20.06.2025 13:05
Donald Tusk
Źródło: PAP/Radek Pietruszka
Komentarzy: 0
Jak donosi Euroactiv, Parlament Europejski i unijni urzędnicy coraz częściej odnoszą się do „taśm Tuska”, które wzbudziły niepokój w Brukseli, sugerując, że premier Donald Tusk – mimo pełnienia funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej – wciąż angażował się w polską politykę wewnętrzną.
Co musisz wiedzieć
  • Euractiv podkreśla, że Tusk angażował się w polską politykę, mimo pełnienia funkcji w UE, co podważa jego neutralność.
  • Ujawnione taśmy mogą osłabić jego wiarygodność i zaufanie partnerów w Brukseli.
  • Mimo że nagrania są z 2019 r., wywołały niepokój i mogą negatywnie wpłynąć na pozycję Polski w UE.

 

Jak zwraca uwagę niezależna.pl, powołując się na Euroactive, nagrania ujawnione przed kilkoma dniami przez Telewizję Republika pokazują, że Tusk, już będąc w Brukseli, rozmawiał o wewnętrznych sprawach polskiej sceny politycznej, co w opinii komentatorów może osłabić jego wiarygodność wobec unijnych partnerów.

Niepokój w Brukseli. Tusk straci ochronę eurokratów?

Brukselski portal Euractiv wskazuje, że ujawnione nagrania - tzw. taśmy Tuska - pokazują premiera Donalda Tuska aktywnie uczestniczącego w krajowej polityce w 2019 roku, podczas gdy pełnił funkcję prezydenta Rady Europejskiej.

Według Euractiv dostarczają one dowodów na to, że Tusk "pozostał zaangażowany w sprawy krajowe, wygłaszając pogardliwe, ordynarne uwagi wobec niektórych regionów Polski", mimo iż jego rola na arenie unijnej wymagała zachowania pełnej neutralności.

Portal podkreśla, że publikacja tych nagrań wywołuje w Brukseli obawy pozostawienia przez Tuska neutralnej pozycji, jakiej wymaga stałe przewodniczenie instytucji unijnej.

Skutkiem utrata wiarygodności?

Eksperci z kręgów eurokratów zwracają uwagę, że tego typu zachowania mogą skutkować utratą przez Tuska reputacji niezależnego lidera europejskiego - co może ograniczyć jego wpływy w kluczowych negocjacjach i osłabić pozycję Polski na arenie UE. Wprawdzie nagrania dotyczą wydarzeń z 2019 roku, ale według obserwatorów odbijają się echem nawet teraz - bo przypominają, że Tusk nie ociąga się z zaangażowaniem w krajowy mainstream. To z kolei może skłaniać partnerów unijnych do dystansu i traktowania Polski z większym dystansem.

Afera taśmowa 2.0

Przypomnijmy, że w ubiegłe piątek i sobotę Telewizja Republika ujawniła pierwsze taśmy, które wywołały burzę w mediach społecznościowych. Nagrania - jak twierdzi stacja - pochodziły z 2019 roku i były z udziałem Donalda Tuska, Romana Giertycha i Pawła Grasia.

"Obecny premier część Polaków nazwał »zje*ami«, co wywołało powszechne oburzenie" - pisze serwis niezalezna.pl.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.06.2025 13:05
Źródło: niezależna, euractive