Szukaj
Konto

Niemiecka korespondent miała być "przyjaciółką Polski", teraz zarzuca AK antysemityzm?

26.03.2021 17:41
Gabriele Lesser
Źródło: Screen YouTube Oxbridge Poland
Komentarzy: 0
Krakowski sąd apelacyjny orzekł we wtorek, że producenci serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” mają zamieścić przeprosiny w telewizji polskiej i niemieckiej, ponieważ naruszyli oni dobra osobiste Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Wyrok jest prawomocny - Film jest kiepski, bo zna tylko niemiecki punkt widzenia. To film, o którym marzą w polskim Ministerstwie Kultury (oczywiście z innymi tropami). Został sprzedany do wielu krajów, pod tym względem był sukcesem - komentował Jan Pallokat niemiecki korespondent ARD w Polsce. No i się zaczęło - Czy dobrze rozumiem, ze ta Polka, ktora ratuje zycie niemieckiego Zydy, a to nawet kilka razy, to "kiepski film" i tylko "niemiecki punkt widzenia"? Czy to jednak raczej jest tak, ze byly rozne watki w tym filmie. A co to jest w ogole - "niemiecki punkt widzenia"? [pisownia oryginalna - przyp. red.] - pyta go Gabriele Lesser inna korespondent niemieckich mediów w Polsce, swego czasu uważana, za "przyjaciółkę Polski".

Tu dyskutanci przechodzą na niemiecki.

- ale ta scena z AK to było coś, co już wtedy musiałem przełknąć. Partyzanci przedstawieni jako pół-dzicz, którzy oczywiście zostawiają Żydów w wagonach. To może nie nie jest niemiecki punkt widzenia, ale na pewno pogardliwy.

- pisze Jan Pallokat

Rozmowa jest kontynuowana z udziałem innego "krytycznie" [pośród niemieckich korespondentów nie ma innych] nastawionego do Polski korespondenta Thomasa Dudka, aż w końcu Lesser stwierdza:

- (...) mit dobrej Armii Krajowej nie został do tej pory odczarowany. Ale jeśli ktoś czytał relacje żydowskich świadków, n.p. w książce "Dalej jest noc" (sic!!!), to będzie miał w miarę realny obraz rzeczywistości.

Do rozmowy włączył się również Mateusz Fałkowski z Instytutu Pileckiego

- (...) odczarowanie jednych mitów" (zrozumiałe i oczywiste) nie może oznaczać, że trzeba tworzyć i powielać nowe, jak ten tworzony przez panią Lesser, że Armia Krajowa była antysemicką organizacją ... sądzę, że pani stawiając pod znakiem zapytania obraz "dobrej" AK tworzy automatycznie wizerunek "zbrukanej Armii Krajowej", której brudu nie zmyją nawet wyroki śmierci przeciwko szmalcownikom (...) różnica poglądów nie jest niczym złym, podobnie jak podkreślanie "szarości". Natomiast jeśli się pisze, że "wyroki AK na szmalcowników czy zdrajców nie powodują oczyszczenia podziemnej AK", to jednak implicite zawiera się w tym twierdzenie o "brudnym" charakterze tej formacji

- co ma się odnosić do opinii Gabriele Lesser

- Problem polega na tym, ze Pan cos cytuje, czego w ogole nie powiedzialam. To Pan ma w glowie, nie ja. Pan sam sie cytuje.

- oburza się Lesser

- Powtórzę co napisałem wyżej: jeśli Pani pisze, że "wyroki AK na szmalcowników czy zdrajców nie powodują *oczyszczenia* podziemnej AK", to domyślnie zawiera Pani w tym twierdzenie o "brudnym" charakterze tej formacji. Nic nie poradzę, że logicznie tak można zrozumieć Pani słowa

- wyjaśnia Fałkowski

- Bede juz zadowolona, jesli Pan w przyszlosci cytuje tylko to, co naprawde napisalam czy powiedzialam, a nie jakies wymyslone zdania.

- proszę bardzo: Napisała Pani "Todesurteile gegen Szmalcownicy (...) waschen eine Untergrundarmee wie die Ak nicht automatiscxh rein".

- Proszę Pani, jestem naprawdę bezradny, wklejam więc Pani tweet ze słowami reinwaschen i kończę tę dyskusję. Niech Pani czyta swoje tweety i traktuje swoich rozmówców poważnie, serdecznie

- pisze Fałkowski. Lesser nadal upiera się, że "przekręcił sens jej wpisu"

W przywoływanym tweetcie Lesser napisała:

- 4 czy 5 wyroków śmierci na szmalcowników czy na tych, co wydali rodzinę Ulmów i te dwie rodziny żydowskie, które oni u siebie ukrywali, nie wyczyści automatycznie takiej armii podziemnej jaką była AK.

[z niemieckiego tłumaczyła Joanna Kolomyeytsev]

Odnośnie rewelacji zawartych w opracowaniu "Dalej jest noc" warto wiedzieć, że niektórzy z autorów wycofali się z publikacji, w recenzjach publikacja została zmiażdżona, a Filomena Leszczyńska wygrała proces z prof. Barbarą Engelking i prof. Janem Grabowskim w związku z zawartymi w książce nieprawdziwymi informacjami na temat jej stryja ś.p. Edwarda Malinowskiego

Czytaj również: [Tylko u nas] Babcia Filomena Leszczyńska: Prawda jest moją bronią, a oni posługują się kłamstwem

Czytaj również: [Czytaj] Nowe przykłady fałszywych tez. Dalszy ciąg miażdżącej recenzji "Dalej jest noc"

Dr Gontarczyk o autorach "Dalej jest noc": Usunęli informację o policji żydowskiej, a wstawili o polskiej

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.03.2021 17:41
Źródło: Twitter