Niemiecka gazeta: „Cenzura bananowej wystawy pod dyktando Kościoła i PiS”

Komentarzy: 0
Udostępnij:
„Dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie Jerzy Miziołek usuwając wystawę Natalii Lach-Lachowicz działał zgodnie z założeniami Kościoła katolickiego i narodowo-populistycznej partii rządzącej PiS” - napisała w „Tageszeitung” niemiecka korespondentka w Warszawie Gabriele Lesser.
"Żaden dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie nie spotkał się dotychczas z taką falą kpin i złośliwości, co Jerzy Miziołek. Powodem wpadki był najzwyklejszy banan" - pisze Lesser.
"Natychmiast po spotkaniu z ministrem kultury Piotrem Glińskim, który wezwał go w celu wyjaśnienia sprawy rzekomo obscenicznego nagrania wideo z bananem, dyrektor muzeum popędził do galerii sztuki nowoczesnej, wyłączył z prądu kontrowersyjną instalację i usunął także inne dzieła sztuki zawierające zbyt dużo golizny" - dodaje niemiecka dziennikarka.
Źródło: Deutsche Welle
"Natychmiast po spotkaniu z ministrem kultury Piotrem Glińskim, który wezwał go w celu wyjaśnienia sprawy rzekomo obscenicznego nagrania wideo z bananem, dyrektor muzeum popędził do galerii sztuki nowoczesnej, wyłączył z prądu kontrowersyjną instalację i usunął także inne dzieła sztuki zawierające zbyt dużo golizny" - dodaje niemiecka dziennikarka.
Źródło: Deutsche Welle

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.05.2019 13:52