Szukaj
Konto

Niemcy: 300 niemieckich firm apeluje o więcej wyrozumiałości dla Chin

28.09.2024 11:14
Chiński smok. Ilustracja poglądowa
Źródło: pxfuel.com
Komentarzy: 0
Prawie 300 niemieckich firm napisało wspólny list do niemieckiej minister MSZ Annaleny Baerbock. W tym liście firmy proszą o więcej wyrozumiałości dla Chin i większe wsparcie dla współpracy ekonomicznej między Niemcami a Państwem Środka. Treścią tego listu dysponuje międzynarodowa agencja prasowa Reuters.

Niemieccy przedsiębiorcy są co prawda świadomi, ryzyka związanego ze współpracą z Chinami, bo kraj ten staje się najpoważniejszym konkurentem Niemiec na świecie, lecz z drugiej strony niemieckie firmy tłumaczą, że to one potrzebują Chin, ponieważ oferują one największe możliwości rozwoju dla niemieckich przedsiębiorstw.

Czytaj również: "Zabiją mnie za to". Zaskakująca wiadomość polskiego sędziego-zdrajcy, który uciekł na Białoruś

Roman Giertych poinformował o delegalizacji PIS

Niemieccy politycy chcą większego dystansu z Chinami

Partia Zielonych i w szczególności Annalena Baerbock są znani ze swojego raczej krytycznego spojrzenia na Chiny. Wielokrotnie apelowano, aby niemieckie firmy zmniejszyły swoją zależność od Państwa Środka. Ma tendencję do podejrzliwego postrzegania Chin i chińskiej wykwalifikowanej siły roboczej. Firmy sprzeciwiają się takiemu zachowaniu.

Mimo że od lat wiadomo, ze pracownicy i naukowcy chińscy wykorzystywani są przez chiński rząd do zadań wywiadowczych na rzecz ich kraju, niemieckie firmy nadal nalegają na szybsze wydawanie wiz dla pracowników z Chin. Niemieckie przedsiębiorstwa uważają, że tylko wymiana pracowników i możliwości pracy w Niemczech dla Chińczyków jest gwarantem wspólnego rozwoju projektów, które mają być decydujące dla sukcesu niemieckich firm.

Niemiecka gospodarka prosi na lamach listu federalna ministerstwa spraw zagranicznych o pomoc, bo ich zdaniem pogorszyły się warunki udzielania wiz chińskim pracownikom. Czas składania wniosków jest zbyt długi, a proces jest bardziej skomplikowany i ma być dłuższy niż wcześniej. Sytuacja ma być szczególnie napięta w regionie Szanghaju, gdzie siedziby swoje ma blisko ⅔ wszystkich w Chinach aktywnych niemieckich firm. Po wprowadzeniu nowego systemu wnioskowania na wizę dla chińskiego pracownika czeka się tam podobno już nawet trzy miesięcy. Aby wnioskować i procedować wniosek wizowy trzeba poprzednio zdobyć na to termin. System wydawania tych terminów zdaniem przedsiębiorców, pracuje nieregularnie i nieprzejrzyście. Jeszcze niedawno było to nie do pomyślenia, bo dla Chińczyków, którzy mieli pracować w Niemczech były przeprowadzane ułatwione i proste procedury administracyjne, które ograniczały biurokracje do minimum.


Koncerny chcą szybkiego powrotu do business as usual

Niemieckie firmy chcą, aby niemiecki MSZ powrócił do praktyk sprzed ostatnich lat, gdy przepływ chińskich i niemieckich pracowników funkcjonował płynie i bez większych utrudnień. Niemcy nie chcą oddać swojej silnej na chińskim rynku innym międzynarodowym firmom lub ewentualnie nawet firmom chińskim. W swoim liście do Berlina zwracają uwagę na to, że konkurencja chińska jest ich największym wyzwaniem i mogą ją ograniczyć tylko poprzez udział we wspólnych projektach.

Według Federalnego Urzędu Statystycznego w 2023 roku Chiny były po raz kolejny najważniejszym partnerem handlowym Niemiec. Wymiana towarów wyniosła w skali roku 254,5 mld euro.

[Aleksandra Fedorska jest dziennikarką polskich i niemieckich mediów]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.09.2024 11:14
Źródło: tysol.pl