Nie żyje komunistyczny aparatczyk i wieloletni ambasador w Moskwie Stanisław Ciosek
19.10.2022 16:02

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nie żyje Stanisław Ciosek. Był on wysoko postawionym członkiem KC PZPR, ministrem w rządzie Wojciecha Jaruzelskiego i wieloletnim ambasadorem w Moskwie. Miał 83 lata.
Informację o śmierci Stanisława Cioska przekazała jego córka.
Ciosek należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Od 1 czerwca 1975 do 26 listopada 1980 r. był I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Jeleniej Górze, pełniąc jednocześnie funkcję przewodniczącego tamtejszej Wojewódzkiej Rady Narodowej. Od 15 lutego 1980 do lipca 1981 r. był członkiem KC PZPR.
Od 21 listopada 1980 do 13 listopada 1985 r. Ciosek wchodził w skład rządu Józefa Pińkowskiego i Wojciecha Jaruzelskiego jako minister członek Rady Ministrów do spraw związków zawodowych. Od 23 marca 1983 do 30 maja 1984 r. jednocześnie pełnił funkcję ministra pracy, płac i spraw socjalnych.
MN
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.10.2022 16:02
Źródło: dorzeczy.pl, tvp.info
Strefy wolne od krzyża: Trzaskowski słono zapłaci za swoją decyzję
28.05.2024 13:54
Tadeusz Płużański: Jaruzelski na Powązkach
25.05.2024 00:23

Komentarzy: 0
Zmarł 25 maja 2014 r., a jego pogrzeb odbył się 30 maja na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Tyle tylko, że ten komunistyczny zbrodniarz nigdy nie powinien spocząć na tym wyjątkowym polskim cmentarzu. Oczywiście, rzecz dotyczy towarzysza Wojciecha Jaruzelskiego.
Czytaj więcej
"Objawił nam się sędzia ostateczny w osobie Szymona Hołowni"
18.05.2024 18:33

Komentarzy: 0
Mamy w Polsce sędziów konstytucyjnych, administracyjnych; mamy cywilistów tudzież masę sędziów zwyczajnych, orzekających w sądach, a także całą kastę nadzwyczajnych, a teraz objawił nam się sędzia ostateczny w osobie Szymona Hołowni. On to właśnie orzekł, że nie wykona postanowienia Trybunału Konstytucyjnego. Jeszcze wcześniej Jego Marszałkowska Ostateczność nie wykonał postanowienia Sądu Najwyższego, więc ten tytuł słusznie mu się należy.
Czytaj więcej
Polityk odchodzi z Platformy: Nie zapisywałem się do PZPR
12.03.2024 10:20
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Na wiadomość o wyborze Jaruzelskiego…
28.02.2024 21:12

Komentarzy: 0
19 lipca 1989 r. około godz. 19.00 Kazimierz Sabbat wyszedł z siedziby prezydenta RP przy 43 Eaton Place SW1 i udał się do domu przy 38 Parkside niedaleko Wimbledonu. W drodze do stacji metra Sloane Square o godz. 19.20 zasłabł i upadł, po czym został przewieziony do szpitala Westminster, gdzie stwierdzono jego zgon. Zawał serca nastąpił po nadejściu z Polski informacji, że Sejm kontraktowy w Warszawie wybrał na prezydenta PRL tow. Wojciecha Jaruzelskiego.
Czytaj więcej

