„Najwyższe zdumienie”. Jest protest SDP ws. szykanowania „S” w związku z publikacjami Tygodnika Solidarność

"Zarząd Główny SDP wyraża oburzenie reakcją kierownictwa francuskich związków zawodowych na publikację wywiadu w "Tygodniku Solidarność" z kandydatką na Prezydenta Francji Marine Le Pen oraz na informację o prowadzeniu przez ten tygodnik francuskojęzycznego profilu na stronie www.tysol.pl . W związku z tym, iż w konsekwencji w/w publikacji wszczęto procedurę wyjaśniającą w celu "zastanowienia się nad obecnością NSZZ "Solidarność" w Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych i Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych w imieniu SDP, największej i najstarszej organizacji dziennikarskiej w Polsce, członka IFJ i EFD przekazujemy nasz stanowczy protest przeciwko takiej próbie naruszania zasady wolności słowa" - czytamy w oświadczeniu SDP.
"SDP stanowczo podkreśla, że publikacja wywiadu z Marine Le Pen jest zgodna ze wszystkimi standardami pracy dziennikarskiej i jest wyrazem stosowania w praktyce przez redakcję i pracujących w niej dziennikarzy zasady wolności słowa, zgodnie z którą każda redakcja ma m.in. prawo przeprowadzać wywiad z dowolnie wybraną przez siebie osobą. Zwracamy przy tym uwagę, iż publikacja wywiadu nie jest wyrazem poparcia, lecz wyrazem zainteresowania redakcji konkretną tematyką i konkretną osobą. Jest to uzasadnione interesem społecznym zgodnie z którym media pełnią funkcję informacyjną w życiu publicznym" - podkreślono.
"Najwyższe zdumienie i zdecydowany sprzeciw budzą jednak konsekwencje, jakie może ponieść NSZZ "Solidarność" na skutek publikacji wywiadu z jedną z kandydatek na prezydenta Francji. Jest to wszczęte przeciwko "Solidarności" postępowanie wyjaśniające na forum europejskich organizacji związkowych i grożące "Solidarności" sankcje w postaci wykluczenia z tego gremium. Ponadto na skutek w/opisanej krytyki "Solidarności" przez kliku francuskich działaczy związkowych już została wstrzymana procedura rozpatrywania wniosków NSZZ "Solidarność" w sprawie pozyskania grantów finansowych z funduszy unijnych. Takie działania to przede wszystkim ignorancja dla podstawowego w tej sprawie faktu, jaką jest autonomia każdej redakcji oraz to, że NSZZ "S" i redakcja "Tygodnika Solidarność" to dwa odrębne podmioty, działające niezależnie od siebie. Karanie związku zawodowego za to, że tygodnik opublikował wywiad i prowadzi stronę internetową w języku obcym jest sprzeczne z realizacją zasady wolności słowa każdego demokratycznego państwa i nigdy nie powinno mieć miejsca. W ocenie SDP ma to także wywołać tzw. efekt mrożący dla innych dziennikarzy i redakcji w Polsce i w Europie, by ze względu na konsekwencje nie podejmowały w publicystyce trudnych i ważnych problemów społecznych. Także to działanie jest sprzeczne z zasadą wolności słowa, obowiązującą w Polsce, i we Francji" - zwraca uwagę Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Tagi
Witold Gadowski wspiera akcję referendalną Solidarności w sprawie Zielonego Ładu
Na Żywiecczyźnie powstało pierwsze rondo NSZZ „Solidarność”
Najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”: Piotr Duda: Pilnujmy Polski

Piotr Duda: Jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność, łącznie z wojną na ulicy

Jarosław Kaczyński: Droga do emerytur stażowych została otwarta


