Melduję, zadanie wykonane. Na tę chwilę bliscy ofiar komunistycznego reżimu czekały przez dziesięciolecia
25.07.2017 15:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Na tę chwilę bliscy ofiar komunistycznego reżimu czekały przez dziesięciolecia. W lipcu zakończyły się prace na warszawskiej „Łączce”, w trakcie których odnaleziono szczątki ok. 100 osób. Czy są wśród nich m.in. gen. Emil Fieldorf „Nil” i płk Pilecki, potwierdzą badania identyfikacyjne.
Izabela Kozłowska
Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej od 2012 roku prowadziło prace poszukiwawczo-ekshumacyjne w kwaterze "Ł" znajdującej się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Prace podzielone były na cztery etapy. Od 18 kwietnia br. przez jedenaście tygodni udało się odnaleźć 29 szkieletów oraz około 5 tysięcy fragmentów szczątków, w tym 1088 kości długich. W sumie to szczątki ok. 100 osób. Część z odnalezionych czaszek miała ślady mordowania tzw. metodą katyńską.
Prezes IPN dr Jarosław Szarek podkreśla, że "Łączka" jest naszym Campo Santo - miejscem świętym, symbolem zwycięstwa prawdy nad kłamstwem.
Najtrudniejszy etap
Wiceszef IPN i jednocześnie kierownik prac, prof. Krzysztof Szwagrzyk podkreślił, że był to najtrudniejszy z etapów prowadzonych dotychczas w tym miejscu. - Na terenie Kwatery "Ł" oraz "Ł2" odnajdywaliśmy ślady po koparkach. Nie mamy żadnych wątpliwości, skąd one się tam pojawiły. Przygotowując miejsca pod groby zasłużonych dla władzy ludowej w latach 1982-84, na ten teren wjeżdżał najpierw sprzęt ciężki - koparki. Niszczył on groby więźniów. Na szczęście dla nas te szczątki, mimo że były niszczone, nie były wywożone - mówił podczas konferencji prasowej, podsumowującej prace na wojskowych Powązkach. - Wykonaliśmy zadanie i przebadaliśmy "Łączkę". Odnaleźliśmy wszystkie szczątki ofiar komunizmu, pogrzebane tam w sposób tajny w latach 40. i 50. - dodał.
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (30/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej od 2012 roku prowadziło prace poszukiwawczo-ekshumacyjne w kwaterze "Ł" znajdującej się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Prace podzielone były na cztery etapy. Od 18 kwietnia br. przez jedenaście tygodni udało się odnaleźć 29 szkieletów oraz około 5 tysięcy fragmentów szczątków, w tym 1088 kości długich. W sumie to szczątki ok. 100 osób. Część z odnalezionych czaszek miała ślady mordowania tzw. metodą katyńską.
Prezes IPN dr Jarosław Szarek podkreśla, że "Łączka" jest naszym Campo Santo - miejscem świętym, symbolem zwycięstwa prawdy nad kłamstwem.
Najtrudniejszy etap
Wiceszef IPN i jednocześnie kierownik prac, prof. Krzysztof Szwagrzyk podkreślił, że był to najtrudniejszy z etapów prowadzonych dotychczas w tym miejscu. - Na terenie Kwatery "Ł" oraz "Ł2" odnajdywaliśmy ślady po koparkach. Nie mamy żadnych wątpliwości, skąd one się tam pojawiły. Przygotowując miejsca pod groby zasłużonych dla władzy ludowej w latach 1982-84, na ten teren wjeżdżał najpierw sprzęt ciężki - koparki. Niszczył on groby więźniów. Na szczęście dla nas te szczątki, mimo że były niszczone, nie były wywożone - mówił podczas konferencji prasowej, podsumowującej prace na wojskowych Powązkach. - Wykonaliśmy zadanie i przebadaliśmy "Łączkę". Odnaleźliśmy wszystkie szczątki ofiar komunizmu, pogrzebane tam w sposób tajny w latach 40. i 50. - dodał.
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (30/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.07.2017 15:00
[Nasz cykl "Bohaterowie na dole. Mordercy na górze"] Cz. 3. Płużański: Druga powązkowska „Łączka”
09.11.2019 01:05
[Nasz cykl "Bohaterowie na dole. Mordercy na górze"] Cz. 1. Płużański: "Zdrajca" z Krzyżem Walecznych
26.10.2019 13:24
[Video] Córka odnalezionego na Łączce Tadeusza Leśnikowskiego we wzruszających słowach o ojcu
05.10.2018 10:19
IPN odpowiada na zarzuty "Rzeczpospolitej" w sprawie "Łączki" i rozważa proces
26.06.2018 15:22

Komentarzy: 0
W dniu 21 czerwca 2018 r. na portalu internetowym www.rp.pl został opublikowany artykuł red. Marka Kozubala pt. „Ziemia z dołów śmierci jako nagroda od IPN”. W artykule stwierdzono, że „IPN wysyła do wolontariuszy fiolki z ziemią pochodzącą z jam grobowych na Łączce. To forma podziękowania za pracę przy poszukiwaniu szczątków ofiar zbrodni”. Dziś informacjom tym zaprzecza IPN.
Czytaj więcej
Wody jako szlaki komunikacyjne i transportowe zaczynają powoli wracać do łask
04.01.2018 20:00



