Szukaj
Konto

Melduję, zadanie wykonane. Na tę chwilę bliscy ofiar komunistycznego reżimu czekały przez dziesięciolecia

T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Na tę chwilę bliscy ofiar komunistycznego reżimu czekały przez dziesięciolecia. W lipcu zakończyły się prace na warszawskiej „Łączce”, w trakcie których odnaleziono szczątki ok. 100 osób. Czy są wśród nich m.in. gen. Emil Fieldorf „Nil” i płk Pilecki, potwierdzą badania identyfikacyjne.
Izabela Kozłowska

Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej od 2012 roku prowadziło prace poszukiwawczo-ekshumacyjne w kwaterze "Ł" znajdującej się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Prace podzielone były na cztery etapy. Od 18 kwietnia br. przez jedenaście tygodni udało się odnaleźć 29 szkieletów oraz około 5 tysięcy fragmentów szczątków, w tym 1088 kości długich. W sumie to szczątki ok. 100 osób. Część z odnalezionych czaszek miała ślady mordowania tzw. metodą katyńską.

Prezes IPN dr Jarosław Szarek podkreśla, że "Łączka" jest naszym Campo Santo - miejscem świętym, symbolem zwycięstwa prawdy nad kłamstwem.

Najtrudniejszy etap

Wiceszef IPN i jednocześnie kierownik prac, prof. Krzysztof Szwagrzyk podkreślił, że był to najtrudniejszy z etapów prowadzonych dotychczas w tym miejscu. - Na terenie Kwatery "Ł" oraz "Ł2" odnajdywaliśmy ślady po koparkach. Nie mamy żadnych wątpliwości, skąd one się tam pojawiły. Przygotowując miejsca pod groby zasłużonych dla władzy ludowej w latach 1982-84, na ten teren wjeżdżał najpierw sprzęt ciężki - koparki. Niszczył on groby więźniów. Na szczęście dla nas te szczątki, mimo że były niszczone, nie były wywożone - mówił podczas konferencji prasowej, podsumowującej prace na wojskowych Powązkach. - Wykonaliśmy zadanie i przebadaliśmy "Łączkę". Odnaleźliśmy wszystkie szczątki ofiar komunizmu, pogrzebane tam w sposób tajny w latach 40. i 50. - dodał.

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (30/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.07.2017 17:00