Marsz Niepodległości. Jest oświadczenie Tuska

- Marsz Niepodległości nie zostanie zakazany: Donald Tusk zapewnił, że nie ma planów wprowadzenia zakazu wydarzenia zaplanowanego na 11 listopada.
- Premier mówi o dezinformacji: Spekulacje dotyczące możliwego zakazu marszu określił jako nieprawdziwe.
- Apel do uczestników: Tusk wezwał do powstrzymania się od agresji oraz okazywania szacunku policjantom.
- Prośba o rezygnację z kontrmanifestacji: Premier zaapelował, aby nie organizować wydarzeń mogących utrudniać zapewnienie bezpieczeństwa na ulicach Warszawy.
- Tragiczne wydarzenia w Krakowie: Wpis premiera pojawił się dzień po strzelaninie w Krakowie, w której zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych.
Donald Tusk: „Spekulacje w tej sprawie to zwykła dezinformacja”
Premier Donald Tusk opublikował w niedzielę, 8 listopada, wpis na platformie X, w którym odniósł się do dyskusji wokół tegorocznego Marszu Niepodległości. W ostatnich godzinach pojawiały się pytania, czy po tragicznych wydarzeniach w Krakowie oraz wypowiedziach przedstawicieli rządu dotyczących możliwych poglądów sprawcy może dojść do ograniczenia lub odwołania warszawskiego wydarzenia. Szef rządu postanowił jednoznacznie odnieść się do tych spekulacji.
Nikt nie zamierza zakazać marszu Niepodległości. Spekulacje w tej sprawie to zwykła dezinformacja
– napisał Donald Tusk.
Premier zapewnił tym samym, że rząd nie planuje działań zmierzających do uniemożliwienia przeprowadzenia marszu 11 listopada.
Premier apeluje o szacunek wobec policjantów
W dalszej części wpisu Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio do osób zamierzających uczestniczyć w Marszu Niepodległości. Zaapelował o zachowanie spokoju i unikanie zachowań, które mogłyby doprowadzić do konfrontacji z funkcjonariuszami zabezpieczającymi wydarzenie.
Apeluję do wszystkich uczestników o powstrzymanie się od agresji i szacunek wobec policjantów zabezpieczających marsz
– podkreślił premier.
Tusk zwrócił się również do organizatorów kontrmanifestacji
Premier zaapelował nie tylko do uczestników Marszu Niepodległości, lecz także do środowisk, które mogłyby organizować protesty przeciwko temu wydarzeniu.
Proszę również o zaniechanie kontrmanifestacji, by nie utrudniać utrzymania porządku i bezpieczeństwa na warszawskich ulicach
– napisał szef rządu.
Jest to prośba o dobrowolną rezygnację z kontrmanifestacji, a nie zapowiedź administracyjnego zakazu organizowania zgromadzeń.
Marsz Niepodległości od lat przyciąga do Warszawy tysiące uczestników. W poprzednich latach wydarzeniu towarzyszyły niekiedy demonstracje środowisk sprzeciwiających się jego organizacji. Zabezpieczenie przemarszu i innych zgromadzeń wymaga zaangażowania znacznych sił policyjnych oraz odpowiedniego przygotowania organizacyjnego.
Organizatorzy Marszu Niepodległości: Wydarzenie odbędzie się zgodnie z planem
Jeszcze przed wpisem premiera stanowisko w sprawie ewentualnego odwołania wydarzenia przedstawili organizatorzy Marszu Niepodległości.
Jak informuje Wirtualna Polska, rzecznik marszu Rafał Buca zapewnił, że organizatorzy nie zamierzają rezygnować z tegorocznego przemarszu.
Odgórny zakaz to przepis na chaos
– ocenił Buca.
Rzecznik argumentował, że uczestnicy i tak mogą pojawić się w Warszawie 11 listopada, a przeprowadzenie zorganizowanego marszu pozwoli lepiej zadbać o ich bezpieczeństwo.
W rozmowie przywołanej przez Do Rzeczy Buca podkreślił również, że organizatorzy przygotowują się do wydarzenia zgodnie z planem, a nad porządkiem ma czuwać Straż Marszu Niepodległości.
MSWiA zapowiada dodatkowe środki bezpieczeństwa
Do kwestii organizacji obchodów 11 listopada odniosła się wcześniej rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka. W niedzielnym wystąpieniu w TVP Info poinformowała, że resort nie posiada informacji o decyzjach dotyczących odwołania Marszu Niepodległości.
Nie ma w tym momencie takich informacji, w związku z tym nie mogę potwierdzić, co dalej z Marszem Niepodległości, co dalej z dniem 11 listopada
– powiedziała Gałecka.
Rzeczniczka zapowiedziała również wzmocnienie zabezpieczeń w stolicy.
Będzie nie tylko więcej Policji, ale również zostaną zamontowane zapory na Trakcie Królewskim
– przekazała.
Informacje te podała Polska Agencja Prasowa, której depeszę opublikował portal wm.pl.
Apel premiera w cieniu tragedii w Krakowie
Wypowiedź Donalda Tuska pojawiła się dzień po tragicznej strzelaninie w Krakowie, w której zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Po tych wydarzeniach w przestrzeni publicznej pojawiły się apele o odwołanie Marszu Niepodległości. Jak opisywał portal Prosty z Prawej, z takim postulatem wystąpiła między innymi publicystka Eliza Michalik. Rząd nie ogłosił jednak planów zakazania marszu, a niedzielny wpis premiera jednoznacznie odrzuca taką możliwość.
Tusk zakończył swój apel słowami:
W tej smutnej chwili liczę na Waszą odpowiedzialność i głęboką refleksję.
Zarówno deklaracja premiera, jak i stanowisko organizatorów wskazują, że Marsz Niepodległości ma odbyć się 11 listopada zgodnie z planem. W związku z wydarzeniami w Krakowie służby zapowiadają jednak zwiększone środki bezpieczeństwa.
Komentarze
Piotr Duda o TK: Gdy narodowi dzieje się krzywda, Solidarność reaguje

„Działania przestępcze”. 26 byłych oficerów służb apeluje do Tuska

„Sądowy zamach stanu”. Brytyjski publicysta oskarża Tuska i Brukselę










