Małżeństwo znanych senatorów PO pobierało dwa dodatki na jeden adres mieszkania

Małżonkowie Zdrojewscy od 2019 r., gdy oboje zaczęli zasiadać w ławach senackich, zamieszkali w wynajętej nieruchomości nieopodal budynku parlamentu. Odtąd, jak podaje Interia, oboje pobierali z tego tytułu dodatki mieszkaniowe.
Małżeństwo znanych senatorów PO pobierało dwa dodatki na jeden adres mieszkania
Portal w tym kontekście przywołuje zapis z "Przewodnika senatora", w którym znajduje się zapis regulujący kwestie kwaterunku polityków w Warszawie, mówiący o tym, że senatorowie bez meldunku stałego w stolicy i niemający nieruchomości w tym mieście mają prawo do kwaterunku w Domu Poselskim.
W pokoju przydzielonym senatorowi w Domu Poselskim dopuszcza się nieodpłatne dokwaterowanie małżonka senatora, osoby pozostającej we wspólnym pożyciu, wstępnego, zstępnego, a także osoby towarzyszącej senatorowi niepełnosprawnemu lub wymagającemu opieki ze względu na stan zdrowia
- można przeczytać w "Przewodniku…".
Wysokość kosztów rosła przez lata
Dalsze zapisy precyzują, że gdy brakuje miejsc w hotelu usytuowanym przy polskim Sejmie, senatorowie mogą wynajmować mieszkania w oparciu o umowy najmu, a Kancelaria Sejmu zwraca im poniesione na wynajem koszty w wysokości nieprzekraczającej kosztów zakwaterowania w Domu Poselskim.
Według informacji, które pozyskała Interia, wysokość świadczenia przeznaczonego na wynajem mieszkań przez senatorów rosła z upływem czasu, od 2,5 tys. zł w 2019 r. do 3,5 tys. zł w styczniu 2024 r., dając łączną kwotę ok. 300 tys. zł w cztery lata.
Jeden adres, dwa dodatki
Na pytanie Interii, czy skoro senator wynajmował mieszkanie wspólnie z żoną pod tym samym adresem, to czy politycy powinni pobierać dwa dodatki na jedną nieruchomość, Zdrojewski odpowiedział:
Przyjęto odmienną interpretację niż w Sejmie. W jej rezultacie nie uzyskaliśmy zgody na choćby częściowe łączenie dodatków. Zasugerowano wynajęcie odrębnych mieszkań, ale na to z kolei naszej zgody nie było.
W tym przypadku senator razem z małżonką zdecydował o podpisaniu dwóch umów najmu.
Wyjściem z sytuacji okazało się oprócz wynajęcia małej kawalerki podpisanie dodatkowej, ale odrębnej umowy na jednopokojowe "studio" do pracy pod tym samym adresem, przy samym Sejmie
- przekazał.
Przepisy się zmieniły
- Skoro adres jest ten sam dla studia i kawalerki, czy mówimy fizycznie o tym samym mieszkaniu? Zwłaszcza jeśli "studio" mieści się pod tym samym adresem? - pytał dziennikarz Interii. - Nie. Musiały mieć odrębne umowy. Tak jak mówiłem i pisałem: brak było zgody na łączenie limitów na jeden lokal - odpowiedział Zdrojewski.
Po kolejnych pytaniach dotyczących najmu i świadczenia z Kancelarii Senatu polityk PO dodał: - Sprawa już nieaktualna, bo dziś obowiązuje interpretacja podobna jak w Sejmie. Można łączyć limity na jeden lokal.
Interia zwraca uwagę, że senatorowie Zdrojewscy pobierali łącznie od 5 do 7 tys. zł miesięcznie na wynajem mieszkania. Zgodnie z oświadczeniami majątkowymi Bogdana i Barbary Zdrojewskich w cztery lata, tylko z tytułu uposażenia senatorskiego i diet, Bogdan Zdrojewski zarobił blisko ponad 660 tys. zł, a jego małżonka zainkasowała w tym czasie ponad 807 tys. zł, co daje łączną kwotę prawie 1,5 mln zł.
Akademik za złotówkę to "ściema". Min. Wieczorek nie krył rozbawienia
"Polska to nie jest kraj dla antysemitów". Nocne kajania Moniki Olejnik
Nadchodzi atak zimy. IMGW ostrzega
Senat dał setki tysięcy na fikcyjne „spotkania literackie”? W tle Fundacja Otwarty Dialog i zlikwidowane wydawnictwo

CBOS ujawnia najnowszy sondaż. Polacy ocenili prezydenta, Sejm i Senat

Skandal w Senacie. Za pieniądze podatników promowano książki uderzające w polskich prezydentów
PiS na prowadzeniu, koalicja traci większość. Najnowszy sondaż parlamentarny

Krzysztof Karnkowski: Droga do prezydentury Karola Nawrockiego rozpoczęła się w Senacie

