Makabryczne odkrycie w Warszawie. Nowe informacje

Jak przekazała podkom. Szczerba w Niedzielę Wielkanocną po godz. 10 w mieszkaniu przy ul. Koronacyjnej w Ursusie policjanci i strażacy odnaleźli cztery ciała. "Trzy osoby miały zostać zamordowane, a czwarta popełniła samobójstwo" - pisze "Fakt".
CZYTAJ TAKŻE: Rafał Trzaskowski usunął nagranie z życzeniami, ale w internecie nic nie ginie
Nowe informacje
Tymczasem dziennik "Fakt" dotarł do nowych informacji. Reporterzy gazety pojechali na miejsce zdarzenia i porozmawiali z sąsiadami zmarłych osób.
- Podobno znaleźli ciała. To jest masakra. Mieszkali tu rodzice i córka z zięciem. Ci starsi mieli ok. 80 lat, a młodsi ok. 60. Z tymi drugimi czasem rozmawiałam. Mili ludzie - powiedziała jedna z sąsiadek.
Sąsiedzi podkreślają, że zmarli byli mili i spokojny, a w ich domu nie słychać było żadnych awantur. - Zdziwienie wielkie, bo to porządni ludzie, grzeczni, religijni. Dlatego wszyscy jesteśmy w szoku, że tam coś takiego mogło się zdarzyć - usłyszeli reporterzy "Faktu".
Zdaniem sąsiadów tragiczne zdarzenie mogło rozegrać się w nocy z soboty na niedzielę. - Nic nie było słychać. Przyjechali ich synowie, pewnie na śniadanie wielkanocne i albo nie mogli dostać się do domu, albo do niego weszli i odkryli ciała - powiedziała jedna z sąsiadek.
Sprawcą dramatu prawdopodobnie jest młodszy z mężczyzn, który miał zabić teściów i żonę, a potem sam popełnić samobójstwo
- twierdzi reporter gazety Damian Ryndak.
CZYTAJ TAKŻE: Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej ostro o sprawie prokurator Ewy Wrzosek: "Granice zostały przekroczone"
Komentarze
Zmiana na szczycie CBŚP. Minister powołał nowego komendanta

Tragedia w kopalni Murcki-Staszic. Nie żyje 45-letni górnik
Zabił teścia i ranił teściową. Policja zatrzymała poszukiwanego 49-latka
Pogoda w Warszawie. Prognoza na wtorek 23 czerwca
Dramat na warszawskiej Białołęce. Nie żyje 37-latek




