Kto za Pełczyńską-Nałęcz? Są pierwsze nazwiska

Nagła rezygnacja
Czwartek. Popołudniowe głosowania w sejmie. Ku niezadowoleniu Ludowców upada nowelizacja Kodeksu wyborczego, która znosi zasadę dwukadencyjności w samorządach. Koalicji rządowej brakuje kilku głosów. Troje posłów Polski 2050 głosuje przeciwko, troje się wstrzymuje, troje nie głosuje wcale, a sześcioro popiera zmianę autorstwa PSL-u. Szefowa partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz jest gorącą zwolenniczką pozostania przy zasadach ograniczających burmistrzów, prezydentów i wójtów gmin maksymalnie do dwóch kadencji.
Głosowanie idzie po myśli Pełczyńskiej-Nałęcz. Ta jednak chwilę po godz. 20:00 ogłasza swoją dymisje. „Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – napisała na X, krytykując koalicje za popieranie pomysłu Ludowców. Resort funduszy opuścił też zastępca Pełczyńskiej-Nałęcz, Jan Szyszko.
Kto w miejsce Pełczyńskiej-Nałęcz? Premier: Mam dwie świetne kandydatury
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie informuje o swoich politycznych planach. Oprócz resortu, opuściła też Polskę 2050. Premier Donald Tusk nie ubolewa z powodu tej dymisji. Ma z głowy ministra, który w ostatnim czasie napsuł mu wiele krwi. Po rezygnacji Pełczyńskiej-Nałęcz szereg polityków koalicji podkreśla, że odszedł największy, wewnątrzny krytyk obecnego rządu.
Dla premiera, który kontynuuje wizytę po Azji, większym zmartwieniem jest obsadzenie wakatu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. „Mam dwie świetne kandydatury. Jedna i druga to kobieta, bardzo kompetentna” – zapowiedział szef rządu podczas briefingu w Indiach. Nazwiska mamy poznać po powrocie premiera Tusk do kraju, czyli najpewniej w przyszłym tygodniu.
Powrót do rządu po 12 latach?
Kogo ma na myśli premier? W mediach rozpoczęły się spekulacje. W grze ma być Agnieszka Bartol, czyli Stały Przedstawiciel RP przy Unii Europejskiej. Mowa jest także o Magdalenie Sobkowiak-Czarneckiej, obecnie wiceminister obrony narodowej, wcześniej pełnomocniczce rząd ds. SAFE.
Najwięcej emocji budzi jednak trzecie nazwisko, które pojawia się mediach. Na czele Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej miałaby stanąć Elżbieta Bieńkowska. Za pierwszych rządów Donalda Tuska była ministrem rozwoju regionalnego (2007–2013) oraz wicepremierem, ministrem infrastruktury i rozwoju (2013–2014). Później pełniła także funkcję komisarz UE ds. rynku wewnętrznego i usług (2014–2019). Obecnie pracuje w radzie nadzorczej Kolei Ukraińskich. To także bohaterka afery podsłuchowej z 2015 r. oraz autorka słynnego „sorry, mamy taki klimat”.
Hołownia i Hennig-Kloska też zgłaszają się po resortu
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej od początku kadencji przypadało w partyjnym podziela Polsce 2050. Od grudnia 2023 r. szefową resortu była Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Nic dziwnego, że zachowania strefy wpływów w rządzie oczekuje Szymon Hołownia. "Ja również mam kandydatów i kandydatki na to odpowiedzialne stanowisko" – mówił w piątek podczas konferencji prasowej w sejmie. Sam jednak do rządu się nie wybiera.
Tymczasem od 2023 r. dużo wydarzało się Polsce 2050. Po tygodniach zamieszania z wyborami przewodniczącego-następcy Szymona Hołowni, po awanturach, publicznych oskarżeniach partia się podzieliła. Część posłów odeszła tworząc Unię Centrum. Teraz liderka partii Paulina Hennig-Kloska także zgłasza się ws. wakatu po Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz. „Jesteśmy gotowi położyć dobre kandydatury na to stanowisko" – zadeklarowała w piątek w sejmie minister klimatu i środowiska.

Komentarze
Prezydent Serbii podał się do dymisji. Aleksandar Vuczić ma nowy plan

Tȟašúŋke Witkó: Chcemy planu zaradczego, nie histerii polityków

Pierwsza taka wizyta od blisko 20 lat. W planie spotkanie z premierem

Szymon Hołownia w rządzie? Jest komentarz szefa KPRM
Wiceminister w rządzie Tuska odchodzi. Złożył rezygnację


