Szukaj
Konto

Krzysztof Ziemiec: "Nawet gdybym się powiesił na suchej gałęzi, to i tak stwierdzą, że zasłużyłem"

07.12.2017 09:33
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
Hejt jest jak żelazna ciężka szyna, która brutalnie, celowo i niesprawiedliwie wgniata człowieka w ziemię. Próbuję z tym żyć, nie poddawać się – skarży się w rozmowie z tygodnikiem "Sieci" gospodarz "Wiadomości" TVP Krzysztof Ziemiec.

-Wiem, że często jest to celowe działanie osób, które chcą mnie w ten sposób sprowokować do odpowiedzi. Każdą potem wykorzystają przeciwko mnie, a i tak każda będzie zła. Nawet gdybym się powiesił na suchej gałęzi, to i tak stwierdzą, że powinienem był to zrobić wcześniej lub że zasłużyłem i nie ma czego żałować

- mówi dziennikarz TVP.

Krzysztof Ziemiec przyznał, że rozważał zakończenie kariery i wytłumaczył, dlaczego się na to nie zdecydował.

- Nieraz zadawałem sobie pytanie, czy nie należałoby pójść inną drogą i powiedzieć: "Dziękuję". Mam już jednak swoje lata i trudno byłoby zaczynać wszystko od nowa. Jestem za młody, żeby zupełnie zrezygnować z pracy i pójść na emeryturę, której zresztą, jak wielu dziennikarzy, mieć nie będę. I "za stary", żeby zmienić swoje życie. Ciągnę więc swój wózek pod górę. Jak umiem

- wskazywał.

- Jestem tylko skromnym pracownikiem Winnicy Pańskiej. A dziennikarstwo to gra zespołowa. Właściwie nie ma w tym zawodzie zupełnie niezależnych, wolnych strzelców, bo to nierealne, choćby z powodów finansowych. Każda redakcja, każdy tytuł prowadzi jakąś swoją politykę

- stwierdził.

/ Źródło: "Sieci"

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.12.2017 09:33