Szukaj
Konto

Krystyna Janda narzeka na hejt. „Przez to nie chodzę na premiery, do kawiarni"

06.11.2025 17:41
Krystyna Janda
Źródło: fot. Foton\PAP
Komentarzy: 0
Aktorka tłumaczy, że zrezygnowała z życia towarzyskiego przez falę hejtu, jaka od lat ją spotyka. „Nie chodzę na premiery, właściwie nie chodzę do restauracji i kawiarni” – wyznała Krystyna Janda w radiu RDC.
Co musisz wiedzieć
  • Krystyna Janda przyznała, że nie czyta już komentarzy w internecie
  • Twierdzi, że do jej teatru "nie przychodzi tamta strona"
  • Aktorka unika życia publicznego i skupia się na pracy

 

"Przestałam czytać komentarze"

W audycji "Zmałpychwstanie" emitowanej w Polskim Radiu RDC Krystyna Janda opowiedziała o hejcie, z jakim mierzy się w sieci. Jak przyznała, z czasem nauczyła się nie reagować na krytykę.

Po pierwsze przestałam czytać komentarze. Czasem to jest taki ściek, że to się nie mieści w żadnej kategorii, dlatego przestałam to zwyczajnie czytać. Nie usuwam tego, niech to sobie zostanie, to jest znak czasu

- powiedziała Janda.

Aktorka dodała, że choć czasami zdarzały się incydenty podczas spektakli, to publiczność reagowała sama.

Jak staliśmy razem z Maćkiem Stuhrem na scenie, to przeciwko naszej dwójce ktoś tam, coś tam... To wtedy natychmiast publiczność na sali to regulowała. Poza tym, do naszego teatru nie przychodzi tamta strona

- stwierdziła.

"Nie prowokuję, bo nie bywam nigdzie prywatnie"

Krystyna Janda podkreśliła, że unika rozgłosu i życia towarzyskiego.

Nie prowokuję, bo nie bywam nigdzie prywatnie. Nie chodzę na premiery, właściwie nie chodzę do restauracji i kawiarni. Oczywiście chodzę po mieście, robię zakupy, ale robię to w Milanówku, gdzie mnie wszyscy znają i zdarza mi się pobiec po chleb w piżamie

- wyznała aktorka.

"Zdarza się, że rozważam kroki prawne"

W rozmowie Janda wspomniała, że hejt w sieci dotyka także innych twórców, takich jak Olga Tokarczuk.

Aktorka przyznała, że rozważała podjęcie kroków prawnych wobec nieprawdziwych informacji na temat swojej fundacji, ale ostatecznie zrezygnowała z takich działań.

Janda zaznaczyła, że mimo trudności stara się prowadzić spokojne życie i nie dzielić prywatnością w mediach. Choć - jak mówi - nie brakuje jej zawodowych wyzwań, stara się zachować dystans wobec opinii publicznej.

Dotacje, także za rządów "tamtej strony"

Teatry Krystyny Jandy dostają regularne wsparcie finansowe z państwowych środków - zarówno ze środków Urzędu Marszałkowskiego, jak i od strony miasta. Janda dostała też dotacje od Ministerstwa Kultury, w tym również za rządów PiS.

200 tys. zł dla Fundacji Krystyny Jandy

Wsparcie ze słynnego KPO dostała m.in. "Fundacja Krystyny Jandy na rzecz kultury". Przedsięwzięcie "Teatr bez barier: "Pan Hoho" - spektakl Teatru Polonia na żywo i online" otrzymało maksymalną kwotę - 200 tys. zł.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.11.2025 17:41
Źródło: salon24, tysol