Kolejna dymisja w Gazpromie. W tle gazowa korupcja

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Z zarządu Gazpromu odchodzi jeden z najbliższych i najstarszych współpracowników szefa koncernu Aleksieja Millera – wieloletni dyrektor generalny spółki-córki monopolu, Gazprom Mieżregiongazu Kiryłł Sielezniow. Odejście Sielezniowa może być wynikiem sprawy Araszukowów oraz skandalu z umorzeniem długów gazowych Czeczenii. To już czwarta dymisja członka zarządu Gazpromu w ciągu ostatnich kilku tygodni. Nie wydaje się jednak, by poważniej zaszkodziła Millerowi, bo Sielezniowa zastąpił jego dotychczasowy zastępca - piszą eksperci Warsaw Institute.
Komunikat w tej sprawie Gazprom wydał 12 kwietnia. Sielezniow opuszcza stanowisko w zarządzie Gazpromu oraz funkcję szefa Gazprom Mieżregiongazu. Stał on też na czele departamentu Gazpromu zajmującego się marketingiem, przerobem gazu i ciekłych węglowodorów. Także to stanowisko teraz traci. Zamiast tego obejmie kierownictwo spółki Ruschimaljans, która niedawno została wyznaczona na operatora budowy kompleksu gazowochemicznego w Ust’-Ługie za 20 mld dolarów (partnerem Gazpromu jest w tym projekcie spółka Rusgazdobycza powiązana z Arkadijem Rotenbergiem) i zakładów skraplania gazu Bałtycki LNG (z projektu tego dopiero co wycofał się Shell). Oficjalnie przyczyną odejścia Sielezniowa jest koniec jego kontraktu jako dyrektora generalnego Mieżregiongazu. Ale jego kontrakt w zarządzie Gazpromu był niedawno, w 2017 roku, przedłużony o pięć lat.
Sielezniow był uważany za jednego z najbliższych współpracowników Aleksieja Millera. Od 2001 roku pracuje w Gazpromie. Już rok później, mając zaledwie 28 lat, znalazł się w zarządzie monopolu, a w 2003 roku stanął na czele Gazprom Mieżregiongazu, spółki zarządzającej regionalnymi spółkami sprzedaży gazu. To największe kadrowe czystki na górze Gazpromu od 2002 roku, gdy spółkę objął we władanie Aleksiej Miller. Jego pozycja jest jednak raczej niezagrożona. Sielezniowa w zarządzie Gazpromu i 324 Departamencie zastąpił jego zastępca Giennadij Suchow. Na czele Gazprom Mieżregiongazu staje zaś Siergiej Gustow, były dyrektor generalny Gazprom LNG Sankt Petersburg. Sielezniow to już czwarty członek zarządu Gazpromu, który traci to stanowisko w ciągu ostatniego półtora miesiąca. Pod koniec lutego Miller zwolnił dwóch zastępców: Aleksandra Miedwiediewa (nadzorował eksport) i Walerija Gołubiewa (nadzorował rynek krajowy). 1 kwietnia odszedł jeszcze jeden: odpowiadający za blok finansowy Andriej Krugłow został wiceministrem finansów Rosji.
Sielezniow mógł zapłacić głową za aferę Araszukowów. Ojciec Raul i syn Rauf są oskarżeni o malwersacje na rynku gazowym na sumę 31 mld rubli. Araszukow senior od początku rządów Millera i Sielezniowa w Gazpromie kierował różnymi strukturami Gazprom Mieżregiongazu na Kaukazie Północnym. W chwili zatrzymania zajmował stanowisko doradcy Sielezniowa. Podczas pracy w strukturach podporządkowanych Sielezniowowi Araszukow stworzył kilka mechanizmów kradzieży gazu. Kolejna sprawa, która zaciężyła na reputacji Sielezniowa to kwestia umorzenia zadłużenie Czeczenów wobec Gazpromu. Sąd w Groznym umorzył 9 mld rubli długu mieszkańców republiki wobec Mieżregiongazu. Spółka zaskarżyła postanowienie i niedawno Sąd Najwyższy Czeczenii zmienił decyzję sądu niższej instancji. Zatrzymanie Araszukowów, dymisja Sielezniowa i Gołubiewa odpowiadających za rynek krajowy i zmiana decyzji o umorzeniu długów w Czeczenii (tutaj Kreml musiał bezpośrednio wymóc to na Kadyrowie) świadczą o polityce uszczelniania finansów koncernu, a może nawet bardziej o chęci ograniczenia korupcji gazowej na szczeblu regionalnym, by zyskało centrum. Według stanu na 1 grudnia 2018 łączne zadłużenie w regionach wobec Gazprom Mieżregiongazu wyniosło 137,1 mld rubli - aż 26 mld przyrosło w ciągu ubiegłego roku.
źródło: warsawinstitute.org
raw
Sielezniow był uważany za jednego z najbliższych współpracowników Aleksieja Millera. Od 2001 roku pracuje w Gazpromie. Już rok później, mając zaledwie 28 lat, znalazł się w zarządzie monopolu, a w 2003 roku stanął na czele Gazprom Mieżregiongazu, spółki zarządzającej regionalnymi spółkami sprzedaży gazu. To największe kadrowe czystki na górze Gazpromu od 2002 roku, gdy spółkę objął we władanie Aleksiej Miller. Jego pozycja jest jednak raczej niezagrożona. Sielezniowa w zarządzie Gazpromu i 324 Departamencie zastąpił jego zastępca Giennadij Suchow. Na czele Gazprom Mieżregiongazu staje zaś Siergiej Gustow, były dyrektor generalny Gazprom LNG Sankt Petersburg. Sielezniow to już czwarty członek zarządu Gazpromu, który traci to stanowisko w ciągu ostatniego półtora miesiąca. Pod koniec lutego Miller zwolnił dwóch zastępców: Aleksandra Miedwiediewa (nadzorował eksport) i Walerija Gołubiewa (nadzorował rynek krajowy). 1 kwietnia odszedł jeszcze jeden: odpowiadający za blok finansowy Andriej Krugłow został wiceministrem finansów Rosji.
Sielezniow mógł zapłacić głową za aferę Araszukowów. Ojciec Raul i syn Rauf są oskarżeni o malwersacje na rynku gazowym na sumę 31 mld rubli. Araszukow senior od początku rządów Millera i Sielezniowa w Gazpromie kierował różnymi strukturami Gazprom Mieżregiongazu na Kaukazie Północnym. W chwili zatrzymania zajmował stanowisko doradcy Sielezniowa. Podczas pracy w strukturach podporządkowanych Sielezniowowi Araszukow stworzył kilka mechanizmów kradzieży gazu. Kolejna sprawa, która zaciężyła na reputacji Sielezniowa to kwestia umorzenia zadłużenie Czeczenów wobec Gazpromu. Sąd w Groznym umorzył 9 mld rubli długu mieszkańców republiki wobec Mieżregiongazu. Spółka zaskarżyła postanowienie i niedawno Sąd Najwyższy Czeczenii zmienił decyzję sądu niższej instancji. Zatrzymanie Araszukowów, dymisja Sielezniowa i Gołubiewa odpowiadających za rynek krajowy i zmiana decyzji o umorzeniu długów w Czeczenii (tutaj Kreml musiał bezpośrednio wymóc to na Kadyrowie) świadczą o polityce uszczelniania finansów koncernu, a może nawet bardziej o chęci ograniczenia korupcji gazowej na szczeblu regionalnym, by zyskało centrum. Według stanu na 1 grudnia 2018 łączne zadłużenie w regionach wobec Gazprom Mieżregiongazu wyniosło 137,1 mld rubli - aż 26 mld przyrosło w ciągu ubiegłego roku.
źródło: warsawinstitute.org
raw

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.04.2019 13:09
Komentarze
Maria Machado wręczyła Donaldowi Trumpowi medal noblowski
16.01.2026 09:00

Komentarzy: 0
Liderka wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado powiedziała, że wręczyła w czwartek medal noblowski prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi podczas ich spotkania w Białym Domu. Podkreśliła też, że nie ufa tymczasowej prezydentce Delcy Rodriguez, z którą współpracuje administracja Trumpa.
Czytaj więcej
Rosyjskie systemy obrony w Wenezueli nie były nawet podłączone do radarów
12.01.2026 17:44
Protesty w Iranie. Pełzający upadek reżimu ajatollahów
11.01.2026 14:12

Komentarzy: 0
I hop siup.. Komentatorka przeskakuje z Caracas do Teheranu. Oczywiście w przenośni bo w rzeczywistości nie znajdują sie przecież w obydwu stolicach. Niemniej choć amerykańskie służby porwały prezydenta Maduro zaledwie tydzień temu, okazuje się że nie tylko w Wenezueli nastąpić może zmiana.
Czytaj więcej
Liderka wenezuelskiej opozycji chce przekazać swoją Nagrodę Nobla Trumpowi
11.01.2026 10:35

Komentarzy: 0
Po operacji USA w Caracas, w wyniku której pojmany został wenezuelski dyktator Nicolas Maduro, ubiegłoroczna laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Maria Corina Machado sugerowała, że mogłaby oddać swoje wyróżnienie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.
Czytaj więcej
Tȟašúŋke Witkó: Baryłka zimnej ropy na rozgrzane głowy
09.01.2026 22:13

Komentarzy: 0
„Mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, a jak kończy", powiedział kiedyś były członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Leszek Cezary Miller. Po przeczytaniu powyższych słów starego komunisty, moi Wspaniali Czytelnicy natychmiast zorientowali się, że niniejszy felieton będzie jednym wielkim marudzeniem zgorzkniałego indywiduum, a już sam tytuł zaprowadził Państwa na trop operacji specjalnej, przeprowadzonej przez Amerykanów w Wenezueli.
Czytaj więcej
