Karol Nawrocki: Podpisałem ustawę o nadmiarowych zyskach firm paliwowych. Jest jedno ale

,
- Karol Nawrocki podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
- Prezydent oczekuje natychmiastowego obniżenia cen na stacjach.
- Środki mają trafić także do polskich rolników.
Nawrocki: Podpisałem ustawę
Karol Nawrocki w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na rosnące koszty życia Polaków. Mówił o rodzinach zastanawiających się przed zimą, czy wystarczy im pieniędzy na rachunki, ogrzewanie i paliwo. Wskazywał również na sytuację pracowników dojeżdżających do pracy, przedsiębiorców transportowych, rodziców odwożących dzieci do szkół oraz rolników prowadzących jesienne prace polowe.
Prezydent podkreślił, że polityczny spór nie doprowadzi do spadku cen. Zwrócił uwagę, że benzyna kosztuje ponad 8 zł za litr, a cena oleju napędowego przekroczyła 9 zł. Według prezydenta wysokie ceny paliw przekładają się na koszty wielu innych produktów - od żywności po materiały budowlane. Najważniejszą deklarację prezydent pozostawił na dalszą część wystąpienia.
Liczą, że ustawa przepadnie, a oni dalej będą mogli zarabiać na podatkach i marżach od paliw. Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników”
- oświadczył Karol Nawrocki.
Nie patrzę na prawne kruczki i polityczne kalkulacje, tylko na efekty, jakie dane rozwiązanie przynosi Polakom. Gdy w grudniu zeszłego roku rząd wziął na zakładników pacjentów i oczekiwał 3 miliardów złotych z prezydenckiego funduszu, to nie wahałem się ani chwili, żeby przekazać środki do MFZ. Teraz przy okazji paliw rząd premiera Tuska po raz kolejny stosuje szantaż
- podkreślił prezydent.
„Paliwo ma być tańsze teraz”
Podpisaniu ustawy towarzyszą konkretne oczekiwania prezydenta wobec rządu. Karol Nawrocki stwierdził, że obniżki na stacjach powinny nastąpić natychmiast i doprowadzić ceny do poziomu obiecywanego Polakom podczas kampanii wyborczej. Prezydent podkreślił również, że pieniądze pozyskane dzięki nowym rozwiązaniom powinny zostać w całości wykorzystane do obniżenia cen paliw.
Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw. Nie za miesiąc. Nie po następnej politycznej awanturze”
- powiedział Karol Nawrocki. Jak zaznaczył, nie chodzi również o oczekiwanie przez kolejny tydzień czy dwa.
Paliwo ma być tańsze teraz, a wszystkie te rozwiązania powinny obowiązywać do czasu, gdy ceny nie wrócą do poziomu bezpiecznego dla społeczeństwa. Tego będę się domagał i tego będę w imieniu Polaków pilnował
- zapowiedział prezydent.
Prezydent przypomina obietnicę 5,19 zł
Karol Nawrocki przypomniał także deklaracje składane w czasie kampanii wyborczej dotyczące ceny benzyny na poziomie 5,19 zł za litr. Jak mówił, obecny premier przekonywał wówczas, że wie, w jaki sposób doprowadzić do takiej obniżki i że potrzebna jest do tego „jedna prosta decyzja”.
Prezydent wskazał, że mowa była wówczas o obniżeniu podatku VAT. Jego zdaniem obecnie rząd takich decyzji nie podejmuje, a odpowiedzialność za sytuację próbuje przenosić na głowę państwa. Nawrocki określił to jako „festiwal przerzucania odpowiedzialności” i „polityczny spektakl”.
Karol Nawrocki przypomina swój projekt
Prezydent odniósł się również do wcześniejszej ustawy dotyczącej nowego podatku paliwowego, którą skierował do kontroli konstytucyjnej. Jak wyjaśnił, oczekiwał wtedy od rządu przedstawienia rozwiązania, które rzeczywiście doprowadzi do zmniejszenia kosztów ponoszonych przez kierowców.
Następnie sam zaproponował ustawę dotyczącą marż, czyli zysków koncernów paliwowych. Według przedstawionych przez niego wyliczeń taki mechanizm miałby doprowadzić do natychmiastowego obniżenia ceny paliwa o ponad 2 zł na litrze.
Prezydent zarzucił jednak marszałkowi Sejmu, że projekt został „zamrożony”.
Według Nawrockiego wysokie ceny paliw oznaczają jednocześnie większe wpływy z VAT do budżetu oraz wyższe zyski Orlenu, z których następnie wypłacana jest dywidenda. Prezydent właśnie w dodatkowych dochodach budżetu upatruje przyczyny zwlekania z realizacją jego propozycji.
Nawrocki krytykuje rozwiązanie rządu
Prezydent zaznaczył, że ustawa przesłana wcześniej na jego biurko nie zawierała mechanizmu gwarantującego przeznaczenie środków z nowego podatku bezpośrednio na obniżenie cen paliw.
Nawrocki przekonywał również, że rząd mógłby doprowadzić do spadku cen na stacjach bez uchwalania nowych przepisów, tak jak - według niego - zrobił to wcześniej w sierpniu i wiosną.
Prezydent ocenił, że obecnie odpowiedzialność za sytuację na rynku paliw spoczywa na rządzie.
„To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw. W imieniu Polaków stawiam przy tym konkretne oczekiwania. Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej” - powiedział Karol Nawrocki.
Prezydent mówi o sytuacji finansów państwa
Znaczna część wystąpienia dotyczyła także stanu finansów publicznych. Nawrocki mówił o obniżeniu ratingu Polski przez agencję Moody's oraz o rosnącym zadłużeniu państwa. Moody's rzeczywiście obniżyła we wrześniu 2026 roku długoterminowy rating Polski z A2 do A3, wskazując m.in. na pogorszenie sytuacji fiskalnej. MrEast.eu
Prezydent mówił również o niższych od zakładanych dochodach podatkowych oraz dziurze budżetowej przekraczającej po sierpniu 150 mld zł.
Według Nawrockiego w ciągu czterech lat zadłużenie ma wzrosnąć o ponad bilion złotych. Prezydent przeliczył tę kwotę na ponad 26 tys. zł długu przypadającego na każdego Polaka.
„Obywatel nie może być zakładnikiem i bankomatem rządzącym, a ja nie pozwolę na zasypywanie katastrofy finansowej rządu środkami wprost z kieszeni obywateli” - oświadczył Karol Nawrocki.
„Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”
Prezydent przekonywał, że przy podejmowaniu decyzji kieruje się przede wszystkim ich konsekwencjami dla obywateli.
„Szanowni Państwo, każda moja decyzja jest zapisana w tym zdaniu. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” - powiedział Nawrocki.
Przywołał również sytuację z grudnia ubiegłego roku, kiedy - jak mówił - zdecydował się przekazać 3 mld zł z funduszu prezydenckiego na potrzeby ochrony zdrowia.
Zdaniem prezydenta obecnie podobny mechanizm politycznego nacisku jest stosowany w związku z paliwami. Jak zaznaczył, jego skutki odczuwają przede wszystkim rodziny, rolnicy i firmy transportowe.
Nawrocki stawia warunek ws. pieniędzy dla rolników
Prezydent podkreślił na koniec, że na rozwiązaniach związanych z wysokimi cenami paliw powinni skorzystać także rolnicy.
Nawrocki wskazał, że koszty paliwa stanowią obecnie poważne obciążenie dla polskiej wsi. Dlatego domaga się zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze.
„Środki muszą trafić także bezpośrednio do polskich rolników. Wiem, jak ogromnym obciążeniem dla polskiej wsi są wysokie ceny paliw. Dlatego oczekuję zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze do poziomu pozwalającego przywrócić opłacalność produkcji” - powiedział Karol Nawrocki.
Komentarze
Diesel najdroższy w historii. Pomoc możliwa już od października

Wysokie ceny paliw. Wiceprzewodniczący Solidarności zabiera głos

Nowy rekord cen diesla. W tych województwach jest najdrożej
Rekordowe ceny paliw w Niemczech. Będzie interwencja rządu

Arabia Saudyjska wstrzymała transport ropy strategicznym szlakiem. Co to oznacza dla Polski?








