"Kara jest zbyt surowa". Beata K. odwołała się od wyroku sądu ws. jazdy po pijanemu
We wrześniu na al. Niepodległości Beata K. została złapana na prowadzeniu samochodu w stanie nietrzeźwym. Badanie alkomatem wykazało u niej dwa promile alkoholu. Wokalistka przyznała się do zarzucanych jej czynów.
Sąd uznał Beatę K. winną prowadzenia po alkoholu i nałożył na wokalistkę karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności z pracami społecznymi, zakazem prowadzenia pojazdów przez 5 lat i grzywną w wysokości 10 tys. zł.
Czytaj więcej: Piosenkarka Beata K. skazana. Jaką karę dostanie za jazdę pod wpływem alkoholu?
Tymczasem w czwartek "Super Express" poinformował, że piosenkarka nie zgodziła się z wyrokiem i złożyła do sądu odwołanie. Doniesienia tabloidu potwierdził rozmawiając z portalem Onet.pl Marcin Mamiński, adwokat skazanej wokalistki.
Powód był prosty. Uważam, jako obrońca Pani Beaty Kozidrak, że kara jest zbyt surowa. Dlatego też postanowiliśmy się odwołać od wyroku. Nie zgadzamy się jednak z doniesieniami mediów, że pani Beata nie chciała po prostu odbywać prac społecznych
- powiedział Onetowi Mamiński.
"Kochani, przepraszam wszystkich. Wiem, że was zawiodłam. Z całego serca żałuję tego, co się wczoraj wydarzyło. Bardzo się tego wstydzę. Wiem, że muszę ponieść konsekwencje tego, co się stało. Jestem na to gotowa"
- pisała jeszcze niedawno na Instagramie Beata K. do swoich fanów. Jak widać nie była gotowa...
Czytaj więcej: Beata K. wydała oświadczenie. "Wiem, że was zawiodłam (…) Bardzo się tego wstydzę"
"To gorzej niż zbrodnia". Schetyna zabiera głos ws. incydentu ze Sterczewskim

Niebywałe. Sterczewski jest wiceprzewodniczącym... Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego
"Frankowi nic się nie stanie. Sprawa zamknięta". W sieci wrze po incydencie ze Sterczewskim


