Szukaj
Konto

Już dziś w Radiu Gdańsk premiera słuchowiska o dramatycznej historii komandora Mieszkowskiego

01.11.2019 15:39
Już dziś w Radiu Gdańsk premiera słuchowiska o dramatycznej historii komandora Mieszkowskiego
Źródło: Fot: Radio Gdańsk/Julia Rzepecka
Komentarzy: 0
1 listopada po godz. 16 w Radiu Gdańsk odbędzie się premiera niezwykłego słuchowiska "Spisek komandorów". Scenariusz oparto na dramatycznej historii komandora Stanisława Mieszkowskiego, w roku 1951 dowódcy Floty Marynarki Wojennej w Gdyni. W ramach stalinowskich czystek zostaje aresztowany pod sfingowanym zarzutem szpiegostwa i udziału w tzw. "spisku komandorów". Torturowany w czasie brutalnego śledztwa zostaje skazany na śmierć przez sąd wojskowy i rozstrzelany w roku 1952.
Autorem słuchowiska jest Wojciech Fułek. Głosów postaciom użyczyli aktorzy z Trójmiasta i nie tylko.

- Historię usłyszałem 30 lat temu od Franciszka Walickiego, znanego jako ojciec polskiego rocka i bigbitu - mówił Wojciech Fułek. - A komandor Mieszkowski był ojcem chrzestnym jego córki, Iwony. Komandor był postacią, o której Franciszek Walicki zawsze pamiętał, opowiedział mi tę historię i mówił, że nie może się do dzisiaj otrząsnąć z tego dramatu. Historia tu, w Gdyni, miała początek i tu miała też koniec. Cieszę się, że udało nam się namówić fantastycznych aktorów do współpracy


- powiedział dla rozgłośni Wojciech Fułek.
- Gram rolę komandora Mieszkowskiego. Mój bohater został stracony strzałem w tył głowy, tak jak wtedy z ludźmi rozprawiała się machina komunistycznej bezpieki. Wszystkie próby, które podejmujemy, żeby rozliczyć się z tą ciężką, nieprawdopodobnie bolesną historią, są cenne. Temat nie jest łatwy i przyjemny, to bardzo poważne dla nas, aktorów, zadanie

- mówił Krzysztof Janczar.

W słuchowisku wystąpili m.in. Dorota Kolak, Krzysztof Janczar, Mirosław Baka, Igor Michalski czy Piotr Cyrwus. Słuchowisko wyreżyserował Paweł Chmielewski.

Kolejna emisja 2 listopada po 11:00.

Choć wszystkich skazanych w procesie zrehabilitowano w roku 1956, rodziny przez długie lata bezskutecznie poszukiwały miejsca pochówku ofiar stalinowskich represji. Okazało się, że zwłoki zamordowanych komandorów zostały ostatecznie odkryte na tzw. "łączce" na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, dopiero w roku 2015. Po ekshumacji i badaniach genetycznych, potwierdzających tożsamość, pochowano ich z honorami na cmentarzu wojskowym w Gdyni-Oksywiu w roku 2017.

źródło: informacja prasowa

raw

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.11.2019 15:39