Szukaj
Konto

Jest decyzja polskiego sądu ws. Ukraińca podejrzanego o sabotaż Nord Stream

06.10.2025 13:18
Jest decyzja polskiego sądu ws. Ukraińca podejrzanego o sabotaż Nord Stream
Źródło: Tysol
Komentarzy: 0
W poniedziałek warszawski sąd okręgowy przedłużył o 40 dni areszt dla podejrzanego o wysadzenie Nord Stream Wołodymyra Ż. Mężczyzna był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania wydanym przez niemieckie służby.
Co musisz wiedzieć
  • Warszawski Sąd Okręgowy przedłużył o 40 dni areszt dla Wołodymyra Ż., obywatela Ukrainy podejrzanego o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream.
  • Mężczyzna był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania wydanym przez niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe.
  • Niemieckie służby zarzucają mu sabotaż konstytucyjny i zniszczenie mienia, za co grozi do 15 lat więzienia.
  • Podejrzany zaprzecza udziałowi w ataku, twierdząc, że w dniu eksplozji przebywał na Ukrainie.

 

Decyzja sądu

Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury w zakresie, w jakim wnioskowała - do 100 dni, tylko zastosował tymczasowy areszt na 40 dni

- powiedział w poniedziałek obrońca Wołodymyra Ż. Tymoteusz Paprocki.

Za mężczyzną wystawiono ENA

Mężczyzna był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania wydanym przez Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe w związku z podejrzeniem sabotażu konstytucyjnego, zniszczeniem mienia oraz zniszczeniem rurociągu Nord Stream 2.

Czyn ten według ustawodawstwa niemieckiego zagrożony jest karą do 15 lat więzienia.

W środę warszawski sąd okręgowy zastosował wobec obywatela Ukrainy siedmiodniowy areszt.

Uszkodzenie rurociągów Nord Stream

Do zniszczenia trzech z czterech nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 roku (ponad siedem miesięcy po wybuchu pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę) na głębokości około 80 metrów, na dnie Morza Bałtyckiego.

Stanowisko podejrzanego

49-letni Ukrainiec twierdzi, że nie miał nic wspólnego z atakiem i że w czasie, gdy do niego doszło, przebywał na Ukrainie. (PAP)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.10.2025 13:18
Źródło: PAP / opracowanie własne