Szukaj
Konto

[FOTORELACJA] W obronie Kopalni Węgla Kamiennego "Krupiński". Protest w Warszawie.

Tomasz Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Pracownice KWK "Krupiński", a także żony, matki i dzieci górników zatrudnionych w kopalni protestowały w Warszawie. Przed budynkiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pikietowały w obronie miejsca pracy.
"Jesteśmy pracownicami KWK "Krupiński". Jesteśmy także matkami przyszłych górników", "Kto to powiedział? Co wy pozamykacie, my otworzymy. Nie będzie zamykania polskich kopalń", "Nie oddamy kopalni ze złożami obcemy kapitałowi" - to tylko niektóre transparenty, z jakie przyniosły ze soba kobiety protestujące przez KPRM.

Jak podkreślają protestują nie tylko jako pracownicy KWK "Krupiński". - My otrzymaliśmy rózne propozycje zmiany zakładu pracy, ale dziesiątki firm z nami współpracujące, czyli przedsiebiorstwa okołogórnicze takich propozycji nie mają. Zamknięcie kopalni spowoduje, że właściciele małych przedsiębiorstw będą musieli zwiajać swój interes - powiedziała "Tygodnikowi Solidarność" jedna z protestujących.



#NOWA_STRONA#

Maria Leszczyńska ma zaledwie 13 lat. Przyjechała wraz z innymi walczyć o kopalnię "Krupiński". - Ta kopalnia jest całym życiem dla tysięcy ludzi. Nie chcę, żeby tato stracił pracę albo musiał ją zmienić, bo ktoś tak wymyślił. Nie rozumiem dlaczego pozwolono na taką decyzję - podkreśla nastolatka.

#NOWA_STRONA#

Kobiety przyjechały ze Śląska, aby przekazać petycję skierowaną do premier Beaty Szydło. Liczyły, że być może szefowa rządu znajdzie czas, aby się z nimi spotkać. Elwira Sobik jest pracownicą KWK "Krupiński". - Jesteśmy tu po to, aby ktoś nas w końcu usłyszał - podkreśla.



#NOWA_STRONA#

Decyzja o przeniesieniu kopalni "Krupiński" do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) została podjęta przez akcjonariuszy Jastrzebskiej Spółki Węglowej (JSW) 1 grudnia 2016 roku. W ten sposób wdrożono część programu naprawczego JSW oraz jeden z warunków porozumienia spółki z instytucjami finansowymi. "Krupiński" do SRK ma zostać przeniesiony najpóxniej do 1 kwitnia 2017 roku.

- Walczymy i się nie poddamy. Cieszy nas, że w końcu wczoraj odwołano zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej. To maly krok do przodu. Dzisiaj przyjechały kobiety, aby pokazać, że nie chodzi tylko o samych pracowników kopalni, ale także o pracowników firm współpracujących z KWK "Krupiński". Im nikt nie zagwarantuje nowych miejsc pracy. Firmy okołogórnicze już dostały wypowiedzenia. Zamknięcie kopalni wpłynie negatywnie na cały region, spowoduje wzrost bezrobocia, a co za tym idzie i zubożenia społeczeństwa. Trzeba głośno o tym mówić: dlaczego zamknięta ma być kopalnia mająca dobrej jakości węgiel. Kopalnia, która ma złoża do 2030 roku? - podkreśla Mieczysław Kościuk, przewodniczący NSZZ Solidarność w KWK "Krupiński", który przybył do Warszawy wraz z protetsującymi.

Izabela Kozłowska

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.03.2017 16:07