Farsa kuratora zeznającego w sprawie Amber Gold

Przed komisją śledczą do spraw Amber Gold zeznawał kurator sądowy Marek Lipski. Miał on nadzorować Marcina P.
Przed komisją śledczą do spraw Amber Gold zeznawał kurator sądowy Marek Lipski. Miał on nadzorować Marcina P.
- Rolą kuratora to kochać ludzi, a nie stygmatyzować ludzi i wsadzać do zakładów karnych i tak przepełnionych - mówił kurator.
Lipski wyjaśnił członkom komisji śledczej, że jego rozmowy z Marcinem P. odbywały się w miłej atmosferze. - Budził moje zaufanie, stwierdził, że jest z dobrej rodziny - wyjaśniał posłom.
Posłowie pytali świadka m.in. dlaczego nie sprawdził, czym w rzeczywistości zajmował się Marcin P. w trakcie prowadzonego przez Lipskiego nadzoru. Na to pytanie kurator odpowiedział: Mówił, że zajmuje się doradztwem finansowym, ale nie dopytywałem jakim.(…) Nie wydawało mi się to ważne. Może powinienem?
IK
- Rolą kuratora to kochać ludzi, a nie stygmatyzować ludzi i wsadzać do zakładów karnych i tak przepełnionych - mówił kurator.
Lipski wyjaśnił członkom komisji śledczej, że jego rozmowy z Marcinem P. odbywały się w miłej atmosferze. - Budził moje zaufanie, stwierdził, że jest z dobrej rodziny - wyjaśniał posłom.
Posłowie pytali świadka m.in. dlaczego nie sprawdził, czym w rzeczywistości zajmował się Marcin P. w trakcie prowadzonego przez Lipskiego nadzoru. Na to pytanie kurator odpowiedział: Mówił, że zajmuje się doradztwem finansowym, ale nie dopytywałem jakim.(…) Nie wydawało mi się to ważne. Może powinienem?
IK

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 13.12.2016 17:51
