Szukaj
Konto

Dramat w Tatrach. Nie żyje 32-letnia turystka

Tatry / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
32-letnia Polka zginęła w Tatrach Wysokich w rejonie Miedzianej Kotliny. Świadkami upadku wspinaczki z wysokości około 100 metrów była para Słowaków, którzy uwięźli w Klimkowej Dolinie. Do tragedii doszło w piątek. Ratownicy z Horskej Zahrannej Slużby (HZS) dotarli do ciała w sobotę.
Co musisz wiedzieć
  • 32-letnia Polka zginęła w rejonie Miedzianej Kotliny w Tatrach Wysokich po upadku z ok. 100 metrów
  • Świadkami zdarzenia była para Słowaków, która sama utknęła w trudnym terenie i wezwała pomoc
  • Warunki pogodowe uniemożliwiły użycie śmigłowca w dniu wypadku - ratownicy dotarli do ciała dopiero następnego dnia
  • Towarzysz ofiary został bezpiecznie sprowadzony przez Horską Zahranną Służbę (HZS)

 

Nie żyje 32-letnia turystka

Mężczyźni w wieku 21 i 41 lat poprosili HZS o pomoc w piątek po południu, gdy we mgle i ulewnym deszczu stracili orientację w Klimkowej Dolinie. Podczas trwającej akcji poinformowali ratowników o upadku kobiety, z którą nie było żadnego kontaktu.

"Ze względu na niekorzystne warunki pogodowe nie można było użyć sprzętu lotniczego. Ratownicy dotarli do 48-letniego towarzysza kobiety, który po jej upadku nie był w stanie samodzielnie kontynuować wspinaczki i uwolnili go z eksponowanego terenu"

- poinformowali ratownicy w komunikacie.

Poszukiwania wspomagały drony z kamerą termowizyjną

Rejon upadku kobiety sprawdzono przy pomocy dronów z kamerą termowizyjną. Akcję przerwano w godzinach nocnych. Wznowiono ją rano przy użyciu śmigłowca. Ratownicy zlokalizowali ciało w Klimkowej Dolinie i przetransportowali do Starego Smokowca.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.09.2025 18:51
Źródło: PAP / tatromaniak.pl