Szukaj
Konto

Dramat w policyjnym radiowozie. Śledztwo po śmierci psa służbowego

10.05.2025 15:39
Radiowóz / zdjęcie poglądowe
Źródło: policja.pl
Komentarzy: 0
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 1 maja podczas transportu policyjnych psów z Poznania do Warszawy. Dwa czworonogi - Piorun i Nanson - przewożone były w radiowozie bez odpowiedniego systemu wentylacji. Piorun nie przeżył, a Nanson wciąż przebywa w klinice weterynaryjnej.
Co musisz wiedzieć
  • 1 maja 2025 r. dwa psy policyjne - Piorun i Nanson - zostały przewiezione z Poznania do Warszawy w radiowozie bez systemu wentylacji
  • Po 3,5-godzinnej podróży w upale Piorun zmarł, a Nanson trafił w ciężkim stanie do kliniki weterynaryjnej
  • Wstępne ustalenia wskazują na przegrzanie organizmów z powodu niewłaściwych warunków transportu
  • Sprawą zajmują się prokuratura w Piasecznie oraz Wydział Kontroli KWP w Poznaniu

 

Dramat w policyjnym radiowozie

Oba psy były wyszkolonymi funkcjonariuszami - pięcioletni Piorun i siedmioletni Nanson należeli do plutonu przewodników psów służbowych poznańskiego OPP. W majówkę zostały wysłane na zabezpieczenie finału Pucharu Polski na PGE Narodowym. Psy przewożono w fordzie transicie, który - jak się okazuje - nie miał systemu wentylacji dostosowanego do przewozu zwierząt. Po około 3,5 godzinnej podróży, konwój dotarł do Zakładu Kynologii w Sułkowicach pod Grójcem. Tam odkryto, że Piorun jest nieprzytomny, a Nanson w stanie skrajnego wyczerpania.

Mimo szybkiej interwencji weterynaryjnej, Pioruna nie udało się uratować. Nanson walczy o życie - jego stan określany jest jako stabilny, jednak lekarze nie są pewni, czy wróci do służby.

Prokuratura wszczęła śledztwo

Śledztwo prowadzi prokuratura w Piasecznie. Zabezpieczono samochód i ciało psa, a także przesłuchano świadków. Wewnętrzna kontrola Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu bada, czy doszło do zaniedbań oraz sprawdza wszystkie radiowozy do przewozu zwierząt.

"Psy po prostu się ugotowały" - stwierdził niezależny biegły ds. dobrostanu zwierząt. Wskazał na brak wentylacji, wysoką temperaturę wewnątrz pojazdu oraz niedostateczną kontrolę w czasie podróży. Nieoficjalnie wiadomo, że funkcjonariusze zdecydowali się na "nowszy, szybszy" samochód, kosztem bezpieczeństwa psów.

"Środowisko jest głęboko poruszone" - powiedziała podinsp. Iwona Liszczyńska z KWP w Poznaniu. - "Przewodnicy ponieśli już najdotkliwszą karę - utratę psiego partnera."

Jeśli biegli potwierdzą rażące zaniedbania, przewodnikom mogą zostać postawione zarzuty znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.05.2025 15:39
Źródło: Miejski reporter