Dramat w Bieszczadach. Prokuratura bada sprawę po ataku niedźwiedzia

- Prokuratura Rejonowa w Sanoku prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 58-letniej kobiety w okolicach Płonnej (gm. Bukowsko).
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że mogła ona zostać zaatakowana przez niedźwiedzia podczas pobytu w lesie.
- Kobieta była z synem na poszukiwaniach poroży, gdy doszło do rozdzielenia i dramatycznego zdarzenia.
Dramat w Bieszczadach. Prokuratura bada sprawę po ataku niedźwiedzia
Prokuratura Rejonowa w Sanoku prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 58-letniej kobiety w okolicach Płonnej (gm. Bukowsko).
Ze wstępnych ustaleń wynika, że mogła ona zostać zaatakowana przez niedźwiedzia podczas pobytu w lesie.
Kobieta była z synem na poszukiwaniach poroży, gdy doszło do rozdzielenia i dramatycznego zdarzenia.
Do tragicznego zdarzenia doszło w czwartek rano. Jak poinformowała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie prok. Marta Kolendowska-Matejczuk, postępowanie prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 Kodeksu karnego).
Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że 58-latka wyszła do lasu wraz z synem około godziny 8 w poszukiwaniu zrzutów poroża. W pewnym momencie rozdzielili się, a około godziny 10.30 mężczyzna odebrał od matki dramatyczny telefon.
Syn usłyszał, że atakuje ją niedźwiedź. Rozpoczął poszukiwania matki, którą odnalazł po kilkunastu minutach z obrażeniami głowy, bez oddechu
— przekazała prok. Kolendowska-Matejczuk.
Mężczyzna zawiadomił służby ratunkowe
Jako pierwsi na miejsce dotarli strażacy oraz policjanci. Jak informował jeszcze w czwartek st. kpt. Paweł Giba z PSP w Sanoku, ze względu na rozległość obrażeń odstąpiono od czynności medycznych. Zgon 58-latki został oficjalnie potwierdzony przez lekarza o godz. 13.
Pod nadzorem sanockiej prokuratury policjanci przeprowadzili szczegółowe oględziny i zabezpieczyli materiał dowodowy. Zebrane ślady mają kluczowe znaczenie dla ustalenia dokładnych okoliczności zdarzenia.
Kluczowe dla śledztwa będą wyniki sekcji zwłok, która ma jednoznacznie potwierdzić bezpośrednią przyczynę zgonu oraz charakter odniesionych obrażeń.
Ciało kobiety zostało zabezpieczone do sekcji zwłok. Na ten moment nie znam jeszcze terminu jej przeprowadzenia
– dodała prokurator.
Oględzin miejsca tragedii, położonego około 1,5 km w głąb lasu na trudnym, górzystym terenie, jeszcze w czwartek dokonali także przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Rzeszowie. Według ekspertów kluczową rolę odegrały warunki pogodowe.
W dniu zdarzenia panowały wietrzne warunki, co mogło osłabić zmysły węchu i słuchu u niedźwiedzia. Sprzyja to powstaniu sytuacji zaskoczenia zwierzęcia bliską obecnością człowieka
– poinformował RDOŚ w komunikacie.
Komentarze
Rosja atakuje przy polskiej granicy. Poderwano myśliwce
Zmasowany atak na Ukrainę. Zniszczenia na lwowskiej starówce
"Rz": Lesko nie tylko bez porodówki. Nie będzie nawet tzw. pokoju narodzin

Atak nożownika w centrum Warszawy. Dramatyczne sceny w tramwaju
Dwutonowe bomby. Potężny atak w pobliżu cieśniny Ormuz









