Szukaj
Konto

"Debata o restytucji mienia żydowskiego podsyca polski antysemityzm" - pisze Jerusalem Post

12.12.2019 12:31
"Debata o restytucji mienia żydowskiego podsyca polski antysemityzm" - pisze Jerusalem Post
Źródło: screen JP
Komentarzy: 0
Żydowska gazeta w analizie Jeremy Sharona informuje, że antysemityzm w Polsce trwa od XIX wieku a obecnie toczy się bitwa o wizję przyszłej Polski - antysemickiej, lub nie. Decydować ma o tym kwestia zwrotu mienia żydowskiego pozostawionego w Polsce po II wojnie światowej. Wtórują jej rozmówcy z Polski - wśród nich, a jakże! - dziennikarz "Gazety Wyborczej".
Oczywiście, zdaniem autora analizy, mienie po żydowskich ofiarach Holokaustu powinno zostać zwrócone spadkobierocm, bądź (jeżeli nie ma spadkobierców) organizacjom roszczeniowym, które przeznaczą je na edukację o Holokauście lub jako wsparcie Żydom, którzy Holokaust przeżyli.

"Przywrócenie mienia żydowskiego skonfiskowanego przez reżim komunistyczny w Polsce po wojnie, stało się centralnym filarem kampanii publicznych i politycznych skrajnie prawicowych partii w Polsce w celu zdobycia znaczenia, popularności i sukcesu wyborczego" - pisze Sharon. - "Kampania na rzecz zwrotu mienia żydowskiego podsyciła antysemickie nastroje, a wybory prezydenckie zaplanowane na przyszły rok jeszcze bardziej go rozpalą".

Jedną z czołowych postaci polskiego antysemityzmu jest, jak uważa "Jeruzalem Post" Grzegorz Braun z "antysemickiej Konfederacji", który angażował się w przedstawienie przed polskim Sejmem projektu ustawy blokującej restytucję mienia żydowskiego.

"Jerusalem Post" w podobnym tonie pisze również o Marszu Niepodległości. Jest to - zdaniem gazety - skrajnie prawicowy (oczywiście antysemicki) marsz, na który zgadza się rząd polski - również populistyczny i skrajnie prawicowy.

Dr Rafał Pankowski, profesor nadzwyczajny w Collegium Civitas i współzałożyciel Stowarzyszenia "Nigdy Więcej", mówi w JP, że "Konfederacja uczyniła restytucję mienia centralną częścią kampanii wyborczych do Parlamentu Europejskiego w maju i polskich wyborów parlamentarnych w październiku".

- Po raz pierwszy partia polityczna przyjęła za swoją centralną platformę kampanię antyżydowską opartą na wyobrażonym zagrożeniu roszczeniami Żydów przeciwko Polsce - powiedział w "Jerusalem Post" Pankowski. - Antysemicki nastrój w Polsce istnieje od dawna, nigdy tak naprawdę nie zniknął. Został "aktywowany" w ostatnim czasie zarówno przez niesławne ustawodawstwo, które kryminalizowało przypisywanie współudziału w Holokauście narodowi polskiemu lub państwu, a także kwestia zwrotu pieniędzy. Prawicowa aktywizowała i mobilizowała antyżydowskie nastroje i emocje związane z tymi kwestiami i stała się pretekstem do powoływania się na antysemickie stereotypy na poziomie, którego wcześniej nie widzieliśmy.

W "Jerusalem Post" wypowiada się też "ekspert ds. polskiego społeczeństwa" dziennikarz "Gazety Wyborczej" Konstanty Gebert:

- Kwestie zwrotu mienia i antysemityzmu są częścią większej bitwy, która toczy się w Polsce od XIX wieku, w której widzimy dwie wizje kraju - mówi Gebert.- A sytuacja polityczna nie poprawia się. Antysemityzm wzmógł się już w kwestii zwrotu mienia, a postawy wobec Żydów będą się pogarszać, dopóki pogarsza się polska demokracja. Ta bitwa jeszcze się nie skończyła. Nie będzie rozstrzygać kwestia antysemityzmu, ale o przyszłości antysemityzmu w Polsce zadecyduje wynik tej bitwy.


p
Źródło: Jerusalem Post
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.12.2019 12:31