Szukaj
Konto

Burza w sieci po programie TVP. Wydano przeprosiny

09.03.2026 12:36
Logo TVP
Źródło: fot. PAP/Albert Zawada
Komentarzy: 0
W nowej serii "Jeden z dziesięciu" doszło do poważnego błędu podczas rozgrywki. Po emisji programu opublikowano oświadczenie z przeprosinami.
Co musisz wiedzieć
  • W pierwszym odcinku nowej serii "Jeden z dziesięciu" doszło do błędnego wskazania zawodniczki w trakcie gry.
  • Nieprawidłowość zauważył widz, który opisał całą sytuację w mediach społecznościowych.
  • Program potwierdził pomyłkę i opublikował oficjalne przeprosiny.
  • Błąd mógł mieć znaczenie dla końcowego układu punktów w odcinku.

 

"Jeden z dziesięciu" to kultowy polski teleturniej emitowany w Telewizji Polskiej od 1994 roku, prowadzony nieprzerwanie przez Tadeusza Sznuka. To drugi najdłużej emitowany teleturniej w historii polskiej telewizji - zaraz po "Wielkiej grze" - i jednocześnie najdłużej produkowany z wciąż nadawanych. Przez lata nagrania realizowano w Warszawie i Lublinie, a w 2024 roku studio programu ponownie wróciło do stolicy.

W ubiegłym roku, po 14 latach współpracy, z kultowym teleturniejem pożegnała się pani Sylwia - jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci programu, kojarzona przez widzów z elegancją i profesjonalizmem. Teraz o teleturnieju znów zrobiło się głośno, ale nie z powodu zmian personalnych. Widzowie zwrócili uwagę na sytuację z pierwszego odcinka nowej serii, w której doszło do błędu w trakcie rozgrywki.

Wpadka w "Jeden z dziesięciu" w nowej serii

Jak opisał jeden z widzów na platformie X, pomyłka pojawiła się w chwili, gdy uczestniczka Zuzanna poprawnie odpowiedziała na pytanie i wskazała pana Krzysztofa jako kolejną osobę do gry. Gdy ten nie udzielił poprawnej odpowiedzi, zgodnie z zasadami to właśnie pani Zuzanna powinna ponownie wyznaczyć uczestnika.

Tak się jednak nie stało. Po krótkiej ciszy wskazanie padło ze strony pani Małgorzaty.

Autor wpisu w mediach społecznościowych zwrócił uwagę, że w tej sytuacji prowadzenie gry powinno wyglądać inaczej. "Pani Zuzanna, co zrozumiałe w stresie, nie zareagowała, nie zostało jej przypomniane, że to ona wyznacza. Pani Małgorzata mogła uznać, sugerując się ciszą, że to jej kolej (dosłownie chwilę wcześniej sama wyznaczała)" - napisał.

Według tej relacji pani Małgorzata wskazała następnie panią Zuzannę do odpowiedzi, a ta zdobyła 10 punktów po poprawnej odpowiedzi. W ocenie widza mogło to mieć wpływ na dalszy przebieg odcinka i końcowy wynik.

Dlaczego pomyłka mogła mieć znaczenie?

W opisie opublikowanym w serwisie X podkreślono, że gdyby pani Zuzanna sama wyznaczyła siebie, mogłaby zdobyć 20 punktów zamiast 10. Gdyby natomiast wskazała panią Małgorzatę, dalszy przebieg gry mógłby wyglądać inaczej. Ostatecznie to właśnie pani Małgorzata wygrała odcinek, a przewaga nad rywalką nie była duża.

Ta sytuacja sprawiła, że widzowie zaczęli zadawać pytania o prawidłowy przebieg rozgrywki i o to, czy błąd nie wpłynął na końcowy rezultat.

TVP przeprasza

Już następnego dnia rano na oficjalnym profilu "Jeden z dziesięciu" pojawił się komunikat odnoszący się do sprawy. W oświadczeniu potwierdzono, że w trakcie nagrania doszło do błędnego wyznaczenia zawodniczki.

"Faktycznie, podczas nagrania pierwszego odcinka 153. edycji teleturnieju, w trakcie rozgrywki doszło do błędnego wyznaczenia zawodniczki. Pomyłka nie została niestety wychwycona w trakcie nagrania ani przez zespół redakcyjny, ani przez uczestników, w tym również panią Zuzannę, która została wyznaczona do odpowiedzi. Szczęśliwie odpowiedziała na zadane pytanie i zdobyła dodatkowe punkty" - przekazano w komunikacie.

Twórcy programu zaznaczyli również, że nie była to sytuacja zamierzona. "Pragniemy podkreślić, że była to niezamierzona pomyłka realizacyjna, za którą serdecznie przepraszamy uczestników programu oraz widzów" - podkreślono.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.03.2026 12:36
Źródło: TVP / Do Rzeczy