Szukaj
Konto

Burza w mediach. Wszystko przez niepokojące ujęcie

12.06.2024 15:38
kot, zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
W Indiach policja wydała niecodzienny komunikat, który zbiegał się do treści: „Proszę nie wierzyć w lamparta”. Wszystko przez burzę, która przetacza się przez tamtejsze media. O co chodzi?

Indyjska policja apeluje o spokój


Indyjska policja zwróciła się do społeczeństwa, by nie wierzyło i nie powielało pogłosek, jakoby dziki lampart wybrał się w minioną niedzielę na uroczystość zaprzysiężenia nowo mianowanych ministrów w delhijskim pałacu Rashtrapati Bhavan.

Media społecznościowe na subkontynencie rozgorzały po transmisji uroczystości.

CZYTAJ TAKŻE: Nadciągają upały. IMGW wydał ostrzeżenie pogodowe

Ta "wizyta" rzuca się cieniem na służby

Widzowie zauważyli, że gdy kamery koncentrowały się na politykach składających na pierwszym planie przysięgę, w tle przemykało schodami podejrzane zwierzę sporych rozmiarów. Jego chód i ogon - uznała część internautów - dowodzi, że był to lampart.

Lampart, który przedostał się do oficjalnej rezydencji premiera, dawnego pałacu wicekróla, rzucił cień na instytucje odpowiedzialne za zapewnienie bezpieczeństwa najwyższym władzom państwa - zauważył portal Andabazar.

"Światło i kąt filmowania sprawiły..."

Policja w Delhi zareagowała apelem w mediach społecznościowych. Zwierzę uchwycone przez kamery to nie niebezpieczny drapieżnik, ale pospolity kot domowy - stwierdzili stróże prawa. W pałacu znajdują się tylko zwykłe koty i psy - przekazała agencji PTI policja.

W Rashtrapati Bhavan nigdy nie widziano lamparta - dodał stołeczny departament leśnictwa.

"Światło i kąt filmowania sprawiły, że kot wydawał się większy"

- wyjaśnił agencji jeden z wysokich rangą urzędników w Delhi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Niespodziewane wieści ws. Fernando Santosa

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.06.2024 15:38
Źródło: PAP