Szukaj
Konto

Boris Johnson: "Putin nie wywołałby wojny, gdyby był kobietą"

29.06.2022 10:15
Boris Johnson przed konferencją G7
Źródło: PAP/EPA/CLEMENS BILAN / POOL
Komentarzy: 0
Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson jest przekonany, że jednym z czynników warunkujących wybuch wojny na Ukrainie była... płeć prezydenta Federacji Rosyjskiej.

W wywiadzie udzielonym niemieckim mediom po szczycie G7 brytyjski polityk podzielił się osobliwą opinią, że wojna Władimira Putina jest "doskonałym przykładem toksycznej męskości".

- Gdyby Putin był kobietą, a oczywiście nie jest, ale gdyby był, to naprawdę nie sądzę, że rozpocząłby szaloną, macho wojnę inwazji i przemocy w taki sposób, w jaki to zrobił

- przekonywał Johnson w rozmowie z ZDF, kanałem drugim niemieckiej telewizji.

Zaraz po spotkaniu z przedstawicielami G7 Boris Johnson udał się do Madrytu na szczyt NATO, który - według szefa Sojuszu Jensa Stoltenberga - przejdzie do historii z uwagi na znaczące zmiany w doktrynie bezpieczeństwa NATO, jakie mają wskutek spotkania nastąpić. Największą różnicą nowej doktryny w porównaniu do tej z 2010 r. jest uznanie Rosji za "zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa", a nie za "strategicznego partnera" Zachodu.

Wyzwania przed G7

Jednym z postanowień przywódców G7 jest dążenie do uniezależnienie gospodarczego od surowców z Rosji.

- Musimy złagodzić skutki podwyżek cen energii, zrekompensować je rodzinom i firmom przeżywającym trudności, opodatkować spółki mające nadzwyczajne zyski

- mówił premier Włoch Mario Draghi.

CZYTAJ TEŻ: "Błąd na historyczną skalę (…) szacunek ustąpił rozgoryczeniu". Niemiecki dziennik ostro podsumowuje Merkel

CZYTAJ TEŻ: "Droga Ukrainy do UE będzie bardzo długa z powodu celowego opóźniania przez Niemcy i Francję"

Kolejnym celem, jaki przed sobą stawia G7, jest walka z Chinami o prymat w krajach rozwijających się. Unia Europejska planuje w ciągu pięciu lat wygospodarować aż 300 mld euro na realizację inwestycji infrastrukturalnych w krajach rozwijających się.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.06.2022 10:15
Źródło: "The Guardian"