Szukaj
Konto

"Azyl" film o Polakach ratujących Żydów wg portalu Tomasza Lisa: "patetyczny" i w "baśniowej konwencji"

"Azyl" film o Polakach ratujących Żydów wg portalu Tomasza Lisa: "patetyczny" i w "baśniowej konwencji"
Źródło: YT, print screen
Na ekrany kin wszedł niedawno film Niki Caro "Azyl" przedstawiający losy Polaków i Żydów podczas II wojny światowej. Portal "natemat" opublikował w tym tygodniu recenzję ww. filmu opowiadającego historię Jana i Antoniny Żabińskich ukrywających Żydów w zoo, którego dyrektorem był Żabiński. Film jest produkcją holywoodzką, zrealizowaną w całości przez obcokrajowców. Główną rolę żeńską gra, znana m.in. z "Interstellara", Jessica Chastain.
Zdawać by się mogło, że pozytywne przedstawienie postaw Polaków za czasów okupacji powinno się nam podobać. Jak się jednak okazuje, nie wszyscy rodacy są z tego zadowoleni, bowiem Pani Lidia Pustelnik podsumowała film nastepująco:
Niewiele jest hollywoodzkich opowieści poświęconych polskiej historii, w dodatku w całości zrealizowanych przez zagraniczną ekipę. Długo wyczekiwany "Azyl" Niki Caro z gwiazdorską obsadą wreszcie trafił do naszych kin. Zaskoczenia nie ma, jest patetycznie, patriotycznie, bardzo poetycko i nie do końca realistycznie.
Historia podobna do tej znanej z "Listy Schindlera", ale realizacja z dziełem Spielberga nie ma wiele wspólnego. Niki Caro postawiła na baśniową konwencję...
- kontynuuje recenzentka
...zwykła gosposia, piekarze, pracownicy zoo - wszyscy nabierają w filmie cech anielskich.
- zasmuca się Pani Pustelnik

Również samo państwo podziemne działa jak najwyższej klasy szwajcarski zegarek. Przerzucanie Żydów, fałszowanie dokumentów, przygotowania do walk partyzanckich jest sprawne i skuteczne. Tak wyidealizowany obraz polskiego oporu (...) psuje film, spłaszczając postaci i nakładając na nie wszelkie możliwe klisze. To, czego udało się uniknąć Spielbergowi czy nawet Polańskiemu w "Pianiście", tu straszy sztampowością w najgorszym holywoodzkim stylu.
- oburza się autorka


Co zabawne, tytuł recenzji brzmi: "Takiej laurki dla Polaków nie wystawiłby nawet Wajda. W bajkowym "Azylu" jesteśmy albo wspaniałomyślni, albo szlachetni" [pisownia oryginalna]. Nasuwa to pytanie, czy Pani Pustelnik obejrzała choć jeden film Andrzeja Wajdy? A inna rzecz to, co takiego dzieje się z pewną częścią przedstawicieli młodego pokolenia, że każda pochwała pod adresem Polaków wywołuje u nich, co najmniej oburzenie i niesmak, a każda krytyka satysfakcję? Jakie wychowanie może sprawić, że do tego stopnia pogardza się własną dobrą historią?

źródło: natemat.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.04.2017 20:35