Szukaj
Konto

[Awantura o Muzeum Auschwitz] Joanna Płotnicka: Pięć postulatów

[Awantura o Muzeum Auschwitz] Joanna Płotnicka: Pięć postulatów
Źródło: screen YouTube
Komentarzy: 0
14 czerwca 2018r. Narodowy Dzień Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów już za nami. Przyszedł czas na podsumowania i refleksje, abyśmy o godne obchody 14 czerwca 2019r. nie musieli już tak walczyć. Zacznijmy od oglądu obecnej sytuacji i jej genezy.
Dziś, 12 lat po ustanowieniu święta państwowego 14 czerwca, lata po tym, jak wolontariusze akcji społecznej Przypomnijmy o Rotmistrzu / Let's Reminisce About Witold Pilecki pod wodzą Michała Tyrpy, z pomocą takich mediów jak PAP, KAI, "Dziennik Polski", Rzeczpospolita, a ostatnio dzięki życzliwości Tysol.pl nie pozwolili zepchnąć w całkowity niebyt heroicznej i tragicznej historii Polaków w Auschwitz, broniąc pomysłodawców tego Święta Narodowego i organizatorów tych uroczystości na terenie byłego obozu KL Auschwitz - ChSRO, wciąż sprawa nie jest godnie i sprawiedliwie uczczona.

Przez te lata próbowano ten Narodowy Dzień Pamięci wyciszyć, zdeptać, zamazać i zniszczyć. A potem wyczuć słaby moment i przejąć w całości, całkowicie wykluczając ChSRO. To się nazywa taktyka!. A teraz udaje się i pokazuje, ze muzeum dba o to od lat! I na stronie Muzeum chwali się organizacją obchodów! To jest drodzy Państwo perfidia w najtańszym wydaniu! Przysłowiowy szlag trafia ludzi związanych z tym Świętem od lat, gdy widzą teraz dyrektora Muzeum Cywińskiego stojącego i śpiewającego hymn polski, gdzie przez 9 lat uciekał przed tymi uroczystościami, ignorował je i utrudniał organizację obchodów, wprowadził strefę ciszy wszakże, aby pozbyć się ich z terenu obozu, coroczną Mszę Św. wyprowadzając do Harmęż, zakazując wykonywania hymnu polskiego pod Ścianą Straceń. A był tam grany i śpiewany od 1945r.

"Strefą ciszy" hymn polski został zablokowany na dwa lata. W tym roku dzięki Premier Beacie Szydło hymn powrócił na obchody. Jednakże dyrektor i tak wymusił, aby odegrany został przy wejściu na dziedziniec Bloku 11 - nie pod Ścianą Śmierci. Odtworzony został z płytki CD - a nie zagrany tradycyjnie przez orkiestrę górniczą (ostatni raz po przepychankach ze strażnikami, którzy nie chcieli orkiestry górniczej wpuścić zabrzmiał w 2015r.). Ale dzięki nagłośnieniu zabrzmiał! I jest dla mnie krokiem w stronę powrotu do normalności w organizacji obchodów 14 czerwca Narodowego Dnia Pamięci na terenie byłego obozu KL Auschwitz.

Zacznijmy przygotowania już teraz. Konieczne jest spotkanie z udziałem Premier Beaty Szydło, przedstawicieli Muzeum i obowiązkowo z udziałem tych, których tak niesprawiedliwie potraktowano - przedstawicieli Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich, pomysłodawców tego Święta i organizatorów przez lata, wykluczonych niesłusznie z organizacji obchodów. Bez ich obecności takie spotkanie niczego nie zmieni.

Najważniejsze postulaty to:

1.Przywrócenie możliwości grania polskiego hymnu pod Ścianą Straceń 14 czerwca - zabronione wprowadzoną przez dyrektora strefą ciszy.

2.Powrót do Mszy Św. na terenie obozu 14 czerwca przy bloku 11 i przywrócenie do współorganizacji i współpracy tych, co to święto wywalczyli i obchody organizowali od 1998r - CHSRO.

3. Obecność przedstawicieli polskich szkół i harcerzy. Obecni są podczas Marszu Żywych a nie ma ich 14 czerwca w Narodowy Dzień Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów? To bardzo ważny postulat.

4. Szeroko nagłaśnianie tego święta w polskich mediach - równoważnie do nagłośnienia obchodów 27 stycznia. Niech w nich także tego dnia zabrzmi polski hymn narodowy odgrywany pod Ścianą Straceń.

5. Prosimy naszych rządzących o wysłuchanie głosu polskich rodzin więźniów bloku 11 i historyków w sprawie nowej wystawy w bloku 11. Ich wielki smutek jest naszym wspólnym udziałem.

Prawda wypłynęła na światło dzienne i już nie da się jej zakłamać. My Polacy jesteśmy dumnym narodem i mamy prawo do godnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów. Właśnie tam. Pod Ścianą Śmierci KL Auschwitz, gdzie ginęli głównie Polacy. Niszczy się bardzo szybko i prosto. Przywrócić zniszczone - jest bardzo trudno, często wydaje się to niemożliwe, to jakby zawracanie Wisły kijem. Powrót polskiego hymnu na teren obozu, dzięki Pani Premier Beacie Szydło to dobra zmiana i daje jednak nadzieję, że niemożliwe stanie się możliwe. Czekamy na kolejne kroki. O wszystkich będziemy informować.

Joanna Płotnicka
Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.06.2018 23:46